STATE

Sprawiedliwość z umiarem. Dobry projekt ustawy reprywatyzacyjnej
11 października 2017

Sprawiedliwość z umiarem. Dobry projekt ustawy reprywatyzacyjnej

Przedstawiony w resorcie sprawiedliwości projekt ustawy reprywatyzacyjnej może oznaczać koniec z patologiami w tym zakresie

Przedstawiony w resorcie sprawiedliwości projekt ustawy reprywatyzacyjnej może oznaczać koniec z patologiami w tym zakresie. Kierunek zmian należy ocenić jednoznacznie pozytywnie, choć szczegóły wymagają doprecyzowania.

Czy można cieszyć się z regulacji rozwiązującej poważne problemy po 27 latach? To faktycznie trudna sytuacja, bo projekt ustawy reprywatyzacyjnej jest absolutnie spóźniony. Tym niemniej projekt jest niezwykle ważny, bo może położyć kres wielu patologiom, z którymi w życiu społecznym mamy do czynienia.

Z punktu widzenia poszanowania prawa własności jak też pewności obrotu gospodarczego przedstawione rozwiązania, co do zasady, należy ocenić pozytywnie.

Jednoznacznie dobrze należy ocenić założenie końca zwrotu zajmowanego mienia w naturze. Zaspokajaniu roszczeń dawnych właścicieli mają służyć rekompensaty finansowe w wysokości 20% (w gotówce) lub 25% (w obligacjach). To krok w dobrym kierunku, uwzględniający, że np. wiele nieruchomości w przeszłości za publiczne środki odbudowywano i utrzymywano.

Obecnie zwrot mienia w naturze może powodować – jak w przypadku patologicznych praktyk w Warszawie – konieczność oddawania w naturze przedszkoli, szkół i innych obiektów o ważnym znaczeniu publicznym i społecznym. W tej sytuacji jednoznacznie oceniamy, że prawidłowym rozwiązaniem jest wypłata rekompensat.

Ważnym rozwiązaniem jest przyjęcie za podstawę roszczeń wartości składników majątku w chwili przejęcia przez Skarb Państwa. Przez dekady wartość nieruchomości zmieniała się w sposób nieprzewidywalny i niezależny od działań i woli dawnych właścicieli. Ponoszone przez lata nakłady, a nade wszystko – zmiany w strukturze cen na rynku, powodują, że przyjęcie za podstawę roszczeń wartości mienia z dnia przejęcia przez Skarb Państwa jest sprawiedliwsze niż opieranie się na obecnych wycenach, prowadzonych w innej rzeczywistości gospodarczej.

Absolutnie pozytywnie należy ocenić jednoznaczny zakaz reprywatyzacji na podstawie mechanizmu reaktywacji spółek istniejących np. w okresie międzywojennym. To mechanizm skrajnie szkodliwy i niesprawiedliwy, podważający zasady bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. Chodzi przy tym o stosowanie do reaktywacji firm „papierów wartościowych -  akcji” mających wyłącznie znaczenie kolekcjonerskie, a ich właściciele często zostali spłaceni w okresie powojennym.

Nie kwestionujemy natomiast praw spółek z długoletnią tradycją, realnie obecnych na rynku.

Nie ulega wątpliwości, że ograniczanie kręgu uprawnionych do rekompensat do małżonków i zstępnych właścicieli jest dobrym rozwiązaniem. Poszerzanie kręgu uprawnionych prowadziło do tego, że wiele osób dochodziło roszczeń, mimo że ich przodkowie realnie nie mieli nic wspólnego z majątkiem przejętym przez PRL. Z drugiej strony, należy się obawiać, że to ograniczenie może budzić znaczący opór środowiskowy.

Wątpliwości budzi natomiast rozwiązanie dotyczące ograniczenia kręgu uprawnionych do rekompensat do obywateli polskich. Zapis wymaga jednoznacznego doprecyzowania oraz – być może – rozszerzenia. Z dobrodziejstwa reprywatyzacji powinni korzystać wszyscy pokrzywdzeni bez względu na obywatelstwo. W czasach PRL wielokrotnie „karano” obywateli pozbawieniem obywatelstwa lub na skutek trudnych wydarzeń i wyborów życiowych polskie obywatelstwo ludzie tracili. W tej sytuacji ograniczenie kręgu uprawnionych do rekompensat, może budzić spory i być potraktowane jako zapis nadmiernie restrykcyjny. Sprawa wymaga zatem pogłębionej analizy.

twitterfacebookwykopKontakt e-mail
 
NEWSLETTER

By providing your e-mail address, you agree to receive information from WEI.