Poddaństwo XXI wieku
Marek Budzisz 01.06.2018

Jak poinformowano na odbywającej się niedawno w Moskwie konferencji Sąd XXI wieku, w Rosji nastąpił znaczący i godny pochwały postęp w jednej z ważnych, acz chyba wstydliwie skrywanych, sfer życia. Otóż kierujący Federalną Służbą Komorników Sądowych, poinformował, a agencja TASS tą dobrą nowiną podzieliła się z Rosjanami, że teraz, jeśli mają jakieś niezapłacone długi na swoim koncie, długi, które podlegają egzekucji, będą mogli wyjeżdżać poza granice Matiuszki Rosji. Oczywiście, jeśli zapłacą. Tak było i wcześniej. Na czym więc polega postęp? Dzięki komputeryzacji na decyzję pozwalającą im wyjechać za granicę przyjdzie im czekać pół godziny, a nie dwa dni, jak dotychczas, czyli trzeba będzie odpowiednio wcześnie przyjść na lotnisko. Ale nadal utrzymana będzie zasada – masz długi, zapłać, a jeśli nie to zapomnij o Zagranicy. Poinformowano też o skali zjawiska. Według danych na koniec maja takie ograniczenia dotyczyły 2,3 mln osób, czyli niecałe 2% ludzi zamieszkujących Rosję. Przy czym rosyjscy komornicy, niczym stachanowcy robią wszystko, aby liczbę tych osób zwiększyć. Tylko w ciągu pierwszych czterech miesięcy złożyli w tej sprawie 3,3 mln wniosków.

 

Ta informacja skłania nas do zwrócenia uwagi, na to jak wyglądają finanse przeciętnego Rosjanina. A nie jest z tym najlepiej. Już 87 tysięcy Rosjan zgłosiło wniosek o ogłoszenie osobistej upadłości, a jak obliczają fachowcy do roku 2020 ich liczba może wzrosnąć pięciokrotnie. A to tylko wierzchołek góry lodowej. Renomowany Instytut Gajdara obliczył niedawno, że portfel zagrożonych kredytów zaciągniętych przez Rosjan w rosyjskim systemie bankowym i pozabankowym wynosi nie mniej niźli 11 bilionów rubli (ok. 180 mld dolarów). To efekt spadających przez ostatnie kilka lat dochodów gospodarstw domowych. Dla porównania kwoty, które sądowi komornicy dziś w Rosji egzekwują za pośrednictwem opisywanej zasady zapłać – wyjeżdżaj, to 18 mld rubli, czyli jakieś 60 razy mniej.

Jeśli ten trend się utrzyma, to liczba osób przywiązanych do rosyjskiej ziemi, z faktycznym zakazem wyjazdu, może znacząco wzrosnąć. Jednym słowem będziemy mogli obserwować nie tylko jak w Rosji działa Sąd XXI wieku, ale również jak działa Poddaństwo XXI wieku.