Porażka RAZEM, czyli dlaczego Polak nie chce pracować krócej
Artur Kiełbasiński 09.08.2018

Działacze lewicowej partii nie zebrali 100 tysięcy podpisów pod projektem skrócenia czasu pracy z 8 do 7 godzin. I to jest jedna z najciekawszych informacji ostatnich dni.

 

Tygodnik „Wprost” poinformował, że inicjatywa RAZEM, obliczona na zebranie 100 tys. podpisów nie powiodła się. W wyznaczonym czasie (7 maja – 7 sierpnia) zebrano kilkadziesiąt tysięcy podpisów, ale limitu nie uzyskano. Przedstawiciele tej partii porażkę maskują tradycyjnym w takich przypadkach „optymizmem” – powtarzając, że zainicjowali debatę, że zabrakło niewiele, że to początek starań, że porozmawiali z ludźmi…

Można oczywiście wykpić i inicjatywę i samą partię RAZEM. Ale wbrew pozorom, to jedna z najważniejszych informacji ostatnich dni.

Pokazuje bowiem jednoznacznie dwie rzeczy.

Po pierwsze, „nowoczesna lewica” wcale nie zdobywa serc Polaków. Nieustająco czytam felietony i analizy, że to już teraz, że pora na skręt w lewo, że już rośnie nowa siła. Umówmy się – jeśli partia nie zebrała 100 tys. podpisów, to opowieści te są mocno przesadzone. RAZEM może coś znaczyć w warszawskich realiach, gdzie duża liczba studentów i migrujących do stolicy młodych ludzi może tęsknie spoglądać na lewo. A tam w niezłym opakowaniu marketingowym znajduje RAZEM. Ale poza wielkimi ośrodkami (a dokładnie – poza wspomnianą Warszawą), lewicowej rewolucji nie ma. O przyczynach pewnie można napisać kilka doktoratów. Ale póki co – 100 tys. podpisów poparcia jest poza zasięgiem tej partii.

Po drugie, widać, że Polak… ceni pracę i aktywność zawodową.

Słabość RAZEM nie jest jednak jedynym wytłumaczeniem porażki w zbieraniu podpisów. Bo teoretycznie – krótsza praca za taką samą płacę może się podobać „apolitycznie”. A jednak, gremialnie projektu nie wspierano. To może oznaczać, że Polak, szczególnie młody, w pracy i własnej aktywności widzi szansę dla siebie. Nie boi się pracy, nie patrzy w niej na zegarek, nie szuka biurokratycznych metod by pracować mniej. To bardzo optymistyczny obraz. Pytanie – czy będzie to postawa na trwałe wpisana w zachowanie naszych rodaków. Jeśli tak się stanie – będzie to najważniejsze kryterium w ocenie szans polskiej gospodarki na przyszłość. I to będzie bardzo optymistyczna sytuacja.