Rząd zamyka branżę chemiczną
Marcin Nowacki 05.05.2014

Ostatnie tygodnie mają dramatyczne skutki dla przedsiębiorstw z branży chemicznej, zajmujących się od lat i zgodnie z obowiązującym prawem, produkcją skażonego alkoholu etylowego i wyrobów chemicznych z jego wykorzystaniem. Skażony alkohol etylowy wykorzystywany jest głównie do produkcji wyrobów chemicznych i kosmetycznych.

W konsekwencji zalecenia urzędników Ministerstwa Finansów, Urzędy Celne, odpowiedzialne z ramienia Ministerstwa Finansów za nadzór w zakresie podatku akcyzowego, rozpoczęły w całym kraju proces wszczynania nieuzasadnionych postępowań podatkowych w stosunku do w/w przedsiębiorstw. Postępowania te prowadzą do wyeliminowania tych firm z rynku czy to poprzez bezpodstawne wezwania do natychmiastowego zaprzestania produkcji kluczowych produktów firmy (bez jakiekolwiek możliwości odwołania!), czy też – w przypadku niepodporządkowania się wezwaniu – poprzez cofnięcie zezwolenia na prowadzenie składu podatkowego, co jest w praktyce równoznaczne z cofnięciem zezwolenia na produkcję alkoholu etylowego i doprowadzeniem takiej firmy do upadłości. Istotne znaczenie w tej sprawie ma fakt, iż same przepisy dotyczące zwolnień od podatku akcyzowego nie uległy zmianie i nadal kwestie te reguluje ustawa o podatku akcyzowym. Mimo to, przedsiębiorcy respektujący wszelkie jej wymogi padają ofiarami bezprawnej zmiany dotychczasowego stanowiska samych Służb Celnych w zakresie sposobu kwalifikacji produktów do zwolnienia z podatku akcyzowego, co musi budzić uzasadniony niepokój i zdecydowany sprzeciw całego środowiska przedsiębiorców. Takie postępowanie Służb Celnych nie tylko uniemożliwia normalne prowadzenie działalności gospodarczej, ale i w krótkim czasie doprowadzi do upadłości tych firm oraz do wynikających z tego strat dla naszej gospodarki, rynku pracy i budżetu Państwa. Problem ten się pogłębia i w efekcie może dotyczyć niemal 200 przedsiębiorstw w całej Polsce.

Sytuacja w całej branży stała się już bardzo napięta i wymaga natychmiastowej interwencji. Co więcej, powyższe działania były poprzedzone zmianami prawnymi, które w znaczący sposób ograniczyły konkurencyjność polskich przedsiębiorców względem innych europejskich producentów skażonego alkoholu etylowego. Radykalnie zaostrzono przepisy dotyczące krajowej produkcji, zachowując możliwość swobodnego importowania dowolnych alkoholi skażonych w krajach UE.

Analiza zdarzeń przez pryzmat strat i zysków dla poszczególnych graczy na rynku wskazuje, że celem może być pełna likwidacja polskich producentów i zastąpienie ich importem skażonego alkoholu z zagranicy. Zamknięcie branży wiąże się ze zmniejszeniem wpływów podatkowych o co najmniej 60 mln zł oraz likwidacją ok. 1500 miejsc pracy. Liczby te dotyczą tylko gorzelni i zakładów produkujących wyroby na bazie skażonego alkoholu. Dodatkowo, w rolnictwie należy się spodziewać zmniejszenia zapotrzebowania na 15 tys. ton surowca uprawianego na ok. 25 tys. ha. Tym samym nastąpi redukcja zatrudnienia w rolnictwie o ok. 4 tys. osób.

Tekst opublikowany w Pulsie Biznesu