Uwaga! Państwo ?inwestuje??
Marcin Nowacki 05.05.2014

Analiza bieżącej polityki gospodarczej rządu w kontekście kondycji polskiej i europejskiej gospodarki, staje się poważnym wyczynem. Brakuje środków w budżecie, podnoszone są składki i podatki, a rząd finansuje programy szkodzące konkurencji i przedsiębiorczym Polakom. Taki właśnie skutek przyniesie Fundusz Mieszkań na Wynajem.

Fundusz Mieszkań na Wynajem to inicjatywa rządu, która polega na wykupie z rynku pierwotnego 20 tys. mieszkań. Mieszkania będą wynajmowane przez państwo po stawkach niższych, niż poziom rynkowego czynszu. Program prowadzony jest przez Bank Gospodarstwa Krajowego. W pierwszym etapie BGK „zainwestuje” 2 mld zł, a docelowo 5 mld zł.

Aktywność państwa na rynku nieruchomości nigdy nie była tak agresywna i szkodząca przedsiębiorczości i własności prywatnej. Państwo za pośrednictwem BGK będzie „dumpingować” ceny najmu oferowane przez prywatnych właścicieli nieruchomości. Tym samym wprowadzi nierówną konkurencję ze szkodą dla wszystkich Polaków wynajmujących własne mieszkania. Skutek będzie taki, że nie tylko zmaleją wpływy z podatku dochodowego z tytułu wynajmu nieruchomości, ale przede wszystkim majątek w postaci mieszkania stanie się obciążeniem. Dotychczas był on aktywem, z którego można było czerpać korzyści. Bardzo często inwestycje w nieruchomości w celu ich wynajmu to lokata na emeryturę. Sam znam osoby, które po okresie aktywności zawodowej w całości utrzymują się właśnie z wynajmu mieszkania. Teraz taką funkcję przejmie państwo, finansując się z naszych środków. Fundusz Mieszkań na Wynajem to cios państwa we własność prywatną. Młodzi Polacy otrzymują jasny sygnał, że nie ma sensu długoterminowo inwestować we własną nieruchomość, skoro można poniżej kosztów mieć mieszkanie państwowe.

Negatywne skutki będą również odczuwalne dla tej mniejszości, która zechce kupić nowe mieszkanie. Na rynku będzie brakowało dobrej oferty, gdyż państwo postanowiło w trybie nagłym wesprzeć deweloperów skupując duży wolumen mieszkań. Ten wykup nie będzie bez konsekwencji dla cen. Każda masowa aktywność zakupowa danego towaru powoduje podniesienie jego ceny. Mamy tylko dwóch potencjalnych wygranych w tym „przepalaniu” pieniędzy Polaków. Są to krótkoterminowo deweloperzy, którzy pozbędą się szybko mieszkań z oferty, oraz potencjalnie nowi najemcy-wyborcy sponsorowani przez pozostałych Polaków, którzy otrzymają od nas „darmowy lunch” .