Wróżbita Cezary: Zakaz handlu w niedzielę
Cezary Kaźmierczak 01.03.2018

Wchodzi właśnie zakaż handlu w niedzielę, który wobec jednego z posłów, co tam Mieszko, co tam Mazowiecki – „wprowadza nas do Europy”.

Jako znany wróżbita spróbuję przewidzieć co się stanie.

Sieci rozpoczną dzikie promocję już piątki. W piątek supermarkety będą otwarte całą noc. I będą w nim mega mega mega promocje. To w piątek – a w sobotę sklep będzie czynny do 24.00 i będą w nim już mega mega mega mega mega mega promocje. Ceny podczas tych promocji będą nawet o 20-30% niższe niż w małych sklepach.

Zatem żaden klient nie pójdzie w niedzielę do małego sklepu, a możę też nie pójść w tygodniu. Bowiem jak klient już pójdzie do tego marketu w sobotnią noc i zobaczy te mega mega mega mega mega mega ceny – to tak się odkupi, że wystarczy mu do czwartku. Gumę do żucia może kupi w tygodniu. A w czwartek będzie mu się opłacało iść??? Nie będzie – przecież za chwilę znów piątek i sobota z mega mega mega mega mega mega cenami. I tak w kółko.

Szalone piątki i soboty wprowadzą z czasem amerykański zwyczaj robienia zakupów raz w tygodniu. Po 500+ nawet biednych będzie stać na zakupy raz w tygodniu. Małym sklepom znacznie spadną obroty i zaczną bankrutować.

Pracownicy zaś będą pracować w sobotę do 24.00 i w poniedziałek od 00.00 w nocy. Nie będzie im się to podobało.

Kompletne jaja będą w galeriach handlowych, gdzie część sklepów będzie otwarta, a część nie. Będzie to zródłem szału klientów, którzy do nich przyjdą. Będzie jeszcze kilka innych skutków, ale nie chce mi się ich opisywać. Kluczowe opisałem: dzikie promocji i wprowadzenie zwyczaju zakupów raz w tygodniu – 20-30% taniej? Święty się skusi.

Wasz Wróżbita Cezary

P.S.

No dobra, podszywam się. Nie wymyśliłem tego, nie jestem żadnym wróżbitą. To wszystko po prostu wydarzyło się na Węgrzech i dlatego się wycofali po roku.