Wyborcza Gazeta a telewizyjna setka
Cezary Kaźmierczak 28.01.2017

Pewną popularność w mediach społecznościowych zdobyła moja wypowiedz dla Wiadomości TVP. Ja to oczywiście rozumiem, że tak być musi, ale jednak chce się wierzgać, że męczą cię 5 minut na mrozie a emitują 5 sekund. Wszyscy.

Jak było naprawdę? (w przybliżeniu, z głowy, czyli z niczego :))

– Wszyscy maja kłopoty, nie tylko Wyborcza. To biznes schyłkowy. Gazet papierowych wkrótce nie będzie.

– Oni największe? Jak się wypuści zwierzę z ZOO do lasu, to sobie nie radzi. Byli mocno wspierani przez instytucję rządowe, spółki skarbu państwa i jak tego zabrakło jest problem. Widzę, że duży.

– Firmy korzystają z funduszy unijnych, oni też mogą, ale nie słyszałem o żadnym programie UE dotyczącym wspierania gazet. To raczej jakieś pragnienia, a nie rzeczywistość.

– To że myślą o funduszach unjnych, a nie środkach własnych, świadczy chyba o tym, że właściciele postawlili już na nich krzyżyk i nie planują ratować chorego człowieka grupy. Trzeba bowiem pamiętać, że inne spółki holdingu Agora radzą sobie świetnie – kina, Internet, outdoor, wydawnictwa. Także pieniądze tam są. Nie ma ich tylko dla Gazety Wyborczej, co oznacza, że zapadł na nią już biznesowy wyrok.

Plus parę nieistotnych drobiazgów.

Co usłyszała ludzkość?

Jak się wypuści zwierzę z ZOO do lasu, to sobie nie radzi.

Paolo Kaźmieczak Coelho