BLOGI

Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Partner w agencji MMT Management. W latach 80. podziemny wydawca i konspirator. Lata 1989-1996 spędził w Stanach Zjednoczonych, gdzie był m.in. redaktorem naczelnym polonijnego Dziennika Chicagowskiego oraz Kuriera. Po powrocie do Polski został dyrektorem sprzedaży Radia RMF FM, a następnie, w 1997 roku założył firmę szkoleniową Midwest ITSE. W 2000 roku założył agencję MMT Management, zaś w 2010 roku Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Jest aktywnym komentatorem i uczestnikiem życia publicznego.

Subskrybuj kanał RSS
POZOSTAŁE WPISY AUTORA

Cezary Kaźmierczak

IGNORANCJA LEVEL FORUM OBYWATELSKIEGO ROZWOJU

2017-04-21

Z rosnącym zdumieniem czytałem "analizę" FOR: "Niesprawiedliwy podatek przychodowy: strata dla małych przedsiębiorstw i budżetu państwa". Już w samym tytule są 3 nieprawdziwe informacje. Zastanawiam się jaką opcję wobec tego materiału przyjąć: głupota, kłamstwo czy ignorancja? Jako chrześcijanin przyjmę najbardziej łagodną: ignorancja.

Każde zdanie zdradza, że pożal się Boże, autor tej analizy jest nią głęboko porażony. Jestem nadzwyczaj ciekawy w czymże to przejawia się niesprawiedliwość podatku przychodowego: wszyscy płacą proporcjonalnie do sprzedaży. Chyba z tego, że "wszyscy". Może wg FOR niektórzy Jaśnie Oświeceni, szczególnie z zagranicy, nie powinni płacić - jak teraz. Bo podatek CIT to w Polsce płaci kto chce - z 456 tysięcy firm w Polsce - płaci go zaledwie płaci 175 tysięcy firm (czyli płaci - 38,5%, 61,5% go nie płaci!)!!! Reszta to chyba fundacje charytatywne! Niektóre ze stratami od 20 lat. Taki model podatku, masowe okradanie, polskiego podatnika popiera FOR, i taki stan rzeczy nazywa "sprawiedliwym".

Porwanie się na tezę, że podatek przychodowy oznacza "stratę dla małych firm", to niestety dowód na to, że Aleksander Łaszek, pije przed południem i to niestety już w tak młodym wieku. Jest dokładnie odwrotnie - podatek ten niweluje i wyrównuje szanse małych firm w stosunku do koncernów. Mała firma ma 100 razy mniejsze możliwości optymalizacji podatkowej niż duża, o międzynarodowej nie wspominając. Potwierdzają to cyfry: małe firmy płacą w stosunku do przychodu 3,6% podatku, korporacje 0,62% (i tak wzrosło za Tuska było 0,44%). 

Również pomysł "integracji pionowej" jest dowodem na to, że ani Autor, ani w wogóle nikt w FOR, nigdy żadnego biznesu nie prowadził, chyba też nigdy w żadnym biznesie nie pracował, ani chyba nawet nigdy obok żadnego przedsiębiorcy nawet nie stał. Zakładanie, że producent sardynek gotów jest kupić walcownię, hutę stali i flotę łodzi rybackich byle uniknąć 1,5 proc. podatku od blachy czy rybki - można wymyślić wyłącznie w stanie głębokiego upojenia ideologicznego. Warto też pamiętać, że waga 1,5 proc. podatku w podzespołach czy półproduktach jest minimalna w końcowej cenie produktu. Dla przykładu, w puszce sardynek z ceną detaliczną 3 dolary mamy średnio 8 centów blachy i 5 centów rybki. Ewentualna oszczędność korporacji po przejęciu huty, walcowni i flotylli kutrów wyniosłaby 0,0195 centa. Takie rzeczy to tylko pracując w jakimś urzędzie można wymyślić.

Argument, że budżet Państwa na tym straci... no cóż porzucę na chwilę chrześcijańskie miłosierdzie - to już głupota w najczystszej postaci. Jak budżet może na tym stracić??? W tej chwili optymalizacja na tym podatku szacowana jest na 45 miliardów złotych, 61,5% firm nie płaci CIT, te uczciwe, które płacą - płacą go 0,62% w stosunku do obrotu. Jak wprowadzenie powszechnego podatku od przychodu w wysokości 1,49, który unikać można w sposób wyłącznie kryminalny miałoby obniżyć przychody??? Przyznam, że mnie to przerasta i mam chęć wołać o natychmiastową pomoc medyczną dla "ekonomisty" Łaszka.

"Analiza" Łaszka bowiem wyraźnie dowodzi, że reforma wprowadzająca gimnazja była klęską i słusznie się z niej wycofujemy. Nawet gdyby doszło do owego łączenia się firm z grup kapitałowych, co wieszczy nasz "ekonomista" to jaka mogłaby być skala tego zjawiska??? Dużych firm (ponad 250 zatrudnionych) mamy w Polsce zaledwie 4 tysiące - nawet gdyby każda "połączyła się" z 5 innymi (co jest absurdem ekonomicznym przy 1,5%) to jest to ubytek 15 tysięcy podatników! Cóż to jest wobec 280 tysięcy spółek, które dzisiaj nie płacą?

Kolejna brednia FOR to "kaskadowość podatku" - czyli, że każdy kolejny uczestników łańcucha, dolicza swoje 1,5% w procesie jazdy towaru do ostatecznego użytkownika i na koniec on jest droższy o 1,5% x ilość ogniw. Tutaj litościwie powróćmy do ignorancji. W jakiej to niby firmie komponenty od dostawców stanowią 100% ceny sprzedaży? W żadnej. Nie ma takiej firmy na świecie. Nawet w firmach produkcyjnych udział produktów od poddostawców to od 1 - do maximim maximorum 30% ceny sprzedaży! Reszta to koszty płac, marketingu, fabryki, sprzedaży etc. Zatem owa "kaskadowość" może występować na poziomie od 0,015% do 0,5% ceny.

Przy tej okazji jest jeszcze jedna rzecz absolutnie urocza. Otóż wszyscy lobbyści biznesu optymalizacji podatkowej i wszyscy przedsiębiorcy, którzy nie płacą CIT - w argumentach o kaskadowości, zakładają, że cały świat, wszyscy - nie płacą CIT!!! W tych wszystkich kłamliwych ciągach kaskadowych zakładają, że wszyscy - tak jak oni kradną i nie płacą CIT! To naprawdę piękne! 

FOR jest znaną i skuteczną agencją lobbingowo-medialną na rzecz rynków finansowych - z główną misja wspomagania OFE w wydojeniu polskich podatników oraz państwa polskiego na jakieś 20 miliardów złotych. 

Ostatnio jednak coraz bardziej przekształca się w instytucje kabaretową. Oto co według Leszka Balcerowicza miało stać się z polską gospodarką:

"Wszystkie urządzenia sygnalizacyjne, które znam, włączają się wobec Polski na czerwono, lub na żółto, w związku z tym, ludzie PiS-u nie mogą powiedzieć, że nie było ostrzeżeń przed tym, co może się stać w Polsce". "Eksperymenty gospodarcze rządu PiS grożą Polsce katastrofą".

Tak głosił rok temu. Podobnych jego wypowiedzi są setki. Koniec. Krach. Armagedon.

"Dotychczasowe działania i zapowiedzi rządu nie rozwiązują istniejących słabości polskiej gospodarki, a tworzą nowe i osłabiają jej dotychczasowe mocne strony" - wtórowali mu rok temu "ekonomiści" FOR.

W tym tygodniu  zaś GUS podał dane dla naszej  gospodarki. Katastrofa ekonomiczna normalnie:

    • produkcja przemysłowa wzrosła o 11,1 proc. rok do roku, a po wyłączeniu czynników kalendarzowych (więcej dni roboczych, niż w 2016) i sezonowych 8,8 proc. rdr
    • liczba mieszkań, których budowę zaczęto w marcu 2017 wzrosła o 34,5 proc. rdr
    • w niektórych kategoriach produkcji, wzrost przekroczył 20 proc. rdr (np. produkcja maszyn i urządzeń)
    • sprzedaż detaliczna wzrosła o 9,7 proc. rdr
    • najbardziej wzrosła sprzedaż paliw (23,6 proc. rdr), odzieży i obuwia (20,3 proc. rdr) i mebli, AGD oraz RTV (18,1 proc. rdr)

Identyczną wartość merytoryczną mają podatkowe wypociny oparte na ideologicznych rojeniach. Ideologia i nienawiść po prostu uniemożliwiają normalne funkcjonowanie mózgu.

 

twitterfacebookwykopKontakt e-mail
ZOBACZ STARSZE WPISY
NEWSLETTER

Podając swój adres e-mail, wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji od WEI.

NASI BLOGERZY