BLOGI

Prezes WEI. Twórca takich tytułów jak „Newsweek Polska”, „Forbes Polska” . Zaczynał swoją pracę zawodową w Stanach Zjednoczonych. Po studiach na University of Houston współpracował z Newsweekiem i Washington Post. Po powrocie do Polski kolejno pełnił funkcje dyrektora anteny RMF, zastępcy naczelnego „Wprost” a następnie naczelnego „Newsweek Polska” i „Forbes”. Wiceprezesa wydawnictwa Polskapresse. Następnie redaktora naczelnego Dziennika Gazeta Prawna i Rzeczpospolitej.

Subskrybuj kanał RSS
POZOSTAŁE WPISY AUTORA

Tomasz Wróblewski

Kiedy Putin i Trump wrócą do domu

2017-07-07

Media od rana wezmą się za łby. Lewicowi eksperci będą dowodzić, że spotkanie w cztery oczy należało do Putina. Konserwatywny Trump okazał się słaby, miał związane ręce historiami o  ruskich powiązaniach i nie potrafił wymóc na Putinie przepraszam za zhakowanie amerykańskich wyborów. Obiecany rozejm w Syrii zostanie wyśmiany, jako pozbawiony gwarancji i wiarygodnego monitoringu. Jednym słowem znowu dał się wykiwać. Może.  Ale w przyszłym tygodniu będzie nowy tydzień. Agencja amerykańskiej Informacji Energetycznej ogłosi, że wydobycie amerykańskiej ropy znowu wzrosło, tak jak przez ostatni miesiąc średnio o 100 tysięcy baryłek dzienni, bijąc historyczne rekordy. Największy tankowiec świata Anna, właśnie skończył w piątek tankowanie, po raz pierwszy ropy łupkowej na eksport. I dalej z Corpus Christi popłynie odbierać Rosji kolejnych klientów. Za chwilę  Polska, Irlandia, Portugalia zaczną na stałe zaopatrywać się w amerykański gaz i ropę, a już dziś  gaz i ropę, na potęgę  kupują Chiny. Nic dziwnego, że zwlekają z budową wielkiej syberyjskiej rury, czekając na nowe ustępstwa Putina.  

Kiedy Trump wróci do domu, pierwsze strony gazet będą rozpisywały się, że w Ameryce  przybyło ponad 220 tysięcy nowych miejsc pracy, a sądząc z rosnącego eksportu i malejącego deficytu w handlu, kolejne tysiące czekają już  w blokach. Amerykański rynek akcji rośnie jak na drożdżach, co może nie byłoby warte wspominania, w końcu giełdy w całym zachodnim świecie mają się teraz dobrze,  gdyby nie to, że  rosyjski indeks RTS znowu  spadł o 11 proc.  

Kiedy Putin wróci do dodmu, razem z kolegami z KGB będzie świętował kolejny włam hakerski, tym razem do amerykańskich elektrowni. Brawo. Pewnie ma też doskonały pomysł jak propagandowo rozegrać hamburskie spotkanie. Jak skupić na sobie uwagę mediów i dać im coś na Trumpo-pożarcie. Czego Putin jednak nie ma, to pomysłu jak wyprowadzić swój kraj z zapaści. Odbudować spadające zyski z ropy i gazu, powstrzymać  dramatycznie narastającą nędzę, zapaść w budownictwie mieszkaniowym, służbie zdrowia, śmiertelność porównywalną tylko z państwami w stanie wojny. Putin nie ma pojęcia jak przekonać zagraniczny inwestorów do powrotu do Rosji, skąd wziąć technologie żeby dobrać się do złóż arktycznych, jak odbudować pokiereszowanego Rubla, którego wartość w stosunku do dolara spadła o blisko 12 proc  od czasu wyboru Trumpa na prezydenta.

Putin doskonale wie jak psuć, hakować, prowokować, manipulować wyborami i na koniec grabić. Ma to w DNA.  Jedno czego nie wie, to co zrobić, żeby te wszystkie zwycięstwa przekuć w wyższy standard życia swoich obywateli.

 

twitterfacebookwykopKontakt e-mail
ZOBACZ STARSZE WPISY
NEWSLETTER

Podając swój adres e-mail, wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji od WEI.