BLOGS

Vice-president of the Warsaw Enterprise Institute. Founder of Newsweek Polska and Forbes Polska magazines. After graduating from the University of Houston in the United States he worked for Newsweek and The Washington Post. After returning to Poland, he worked as a director at the RMF FM radio station, deputy editor-in-chief of Wprost magazine, editor-in-chief of Newsweek Polska and Forbes, vice-president of the Polskapresse publishing house, and editor-in-chief of Dziennik Gazeta Prawna and Rzeczpospolita daily newspapers.

Subskrybuj kanał RSS
STORIES BY AUTHOR

Tomasz Wróblewski

Kryzys rządowy w Niemczech - znowu przypadek

2017-11-26

Przez ostatnie dwanaście lat Angela Merkel była uznanym antidotum na wszystkie choroby Europy. Jej talent polityczny, spokój wewnętrzny i zdrowy rozsądek miały być odpowiedzią na kolejne wstrząsy, kryzysy i zwątpienia, których źródeł, euro-elity zawsze upatrywały na zewnątrz. Niemiecka lokomotywa gospodarcza, silna reformami Shroedera, wyciągała kolejne państwa z recesji, a samych Niemców napawała dumą ze swojej kanclerz. Nic dziwnego, że politolodzy dawali Merkel pewną wygraną w sierpniowych wyborach.

Wygrać wygrała, ale nie było to spodziewane zwycięstwo. Koalicja CDU-CSU zdobyła zaledwie 33 proc. głosów. Najgorszy wynik od 1949 roku. SPD najpotężniejsza socjaldemokratyczna partia w Europie dostała 21 proc. Dwie największe partie gwarantujące stabilność polityczną Niemcom po II Wojnie Światowej razem miały zaledwie 50 proc.

To historycznie niski wynik. Równie zaskakujący co Brexit w Wielkiej Brytanii, Kaczyński w Polsce czy Trump w Ameryce. Równie bolesny policzek dla szeroko rozumianego establishmentu – koalicji mediów, polityków i korporacji. Mądrych głów od lat niezmiennie tłumaczących nam świat i przepowiadających naszą przyszłość. Nawet dziś, kiedy żadna z ich prognoz się nie ziściła, są pełni prostych odpowiedzi. Konsekwentnie odsuwają od siebie wszelką odpowiedzialność. Kiedy naród za narodem, wystraszony niepewnością ekonomiczną, rosnącymi antagonizmami i egoizmem silniejszych sąsiadów, zaczyna szukać schronienia w tradycjach narodowych, mówią o odradzaniu się faszyzmu. Bez najmniejszej próby refleksji co do przyczyn i źródeł radykalizacji nastrojów. Każdy przejaw nieufności wobec euro-elit, beztroskich urzędników wolnych od jakiejkolwiek kontroli wyborców i trosk materialnych, pogardliwie nazywają populizmem. O ironio, zapominając o pierwotnym znaczeniu słowa, o rządach z woli ludu, których są zaprzeczeniem. Wyniki kolejnych wyborów, niezgodnych z konsensusem elit, uważają za efekt zbiorowej manipulacji, zamroczenia. Dziś, za kryzys polityczny w Berlinie gotowi winić każdego, od Trumpa po Putina. Najmniejszej próby refleksji nad trzema największymi w ostatnich latach projektami – idee fixe Angeli Merkel, które w rzeczywistości były historyczną porażką z konsekwencjami wciąż trudnymi do przewidzenia w przyszłości.

Pierwsza to euro – wspólna waluta, która miała dopełnić historycznej integracji, a w rzeczywistości doprowadziła do najsilniejszych podziałów w Europie od końca Drugiej Wojny Światowej. „Sztuczna waluta” – jak mówiła Margaret Thatcher – „która służąc najsilniejszym, zrujnuje najbiedniejsze narody”.  Program  ratowania strefy euro załamał gospodarki Irlandii i państw południa, doprowadził do zubożenia pięciu narodów Europy, ale co gorsza obudził demony protekcjonizmu. Zdemolował wspólny rynek usług, rynek pracy, nie mówiąc o zawiściach i odradzających się anty-niemieckich antagonizmach.

Drugi wielki projekt Merkel to rewolucja klimatyczna. Po japońskiej katastrofie w 2011 Merkel autorytarnie zdecydowała o zamknięciu elektrowni atomowych. Jedynego źródła czystej energii. Niemcy w przeciwieństwie do Japonii nie są rejonem zagrożonym trzęsieniami ziemi a mimo to, z dnia nadzień, kraj w strefie zmiennego klimatu i częstych zachmurzeń postanowił być światową stolicą energii słoneczno-wiatrowej. W rezultacie Niemcy są dziś największym importerem „brudnego” węgla w Europie, którym łatają dziury energetyczne po atomie. Gospodarstwa domowe płacą najwyższe rachunki za prąd na świecie subsydiując w ten sposób przemysł, który w innym razie by już pewnie zbankrutował. W nadziei na odzyskanie miliardów wpompowanych w technologię odnawialną Merkel stara się wymusić na innych państwach UE równie absurdalne standardy i import niemieckich urządzeń. Równolegle zabiega o kolejny rosyjski gazociąg, lekceważąc przy tym bezpieczeństwo energetyczne Polski, państw Bałtyckich i Ukrainy, uzależniając się od putinowskiej Rosji.

Trzecie, najmłodsze dziecko Merkel to imigracja. Merkel, bez konsultacji z innymi przywódcami Unii 15 sierpnia 2015 roku oznajmiła, że każdy kto szuka schronienia w Europie będzie mile widziany. Dziś twierdzi, że  miała na myśli tylko syryjskich uchodźców, ale w praktyce Europę zalały dwa miliony zbłąkanych ludzi od Birmy po Sudan. Po drodze stając się łatwym łupem dla organizacji przestępczych, narażając siebie i życie dzieci na niebezpieczną przeprawę przez morze. Praktycznie żaden kraj z tych, które poszły za przykładem Merkel nie zdołał zasymilować ludności napływowej. Dla niektórych był to szok jakiego mieszkańcy Szwecji, Norwegii, Danii nie doznali od stuleci.  W Niemczech, cytaty z mędrców tłumaczących nam posunięcie Merkel jako geniusz polityka patrzącego w przyszłość i przewidującego brak rąk na rynku pracy,  stały się pośmiewiskiem i kanwą ostatnich wyborów. Gwałty, rozruchy uliczne, ludzie koczujący na chodnikach, haracze - to realia dnia codziennego, często ukrywane przez establishmentowe media, czujące się w obowiązku kłamać w imię wyższych racji.  

To te trzy wielkie projekty a nie jakieś zbiorowe zamroczenie spowodowały, że narodowa alternatywa dla Niemiec i neo-komuniści uzyskali tak dobry wynik, a pozostałe partie SPD FDP i Zieloni nie widzą sensu na porozumienie. Nie ma nic magicznego w odradzaniu się sentymentów narodowych w Europie, nie ma nic zaskakującego w brytyjskim referendum, w ostatnich wyborach w Austrii, Czechach. Nie ma nic na co euro-establishment ciężko by przez ostanie lata nie zapracował.    

 

twitterfacebookwykopKontakt e-mail
SEE PREVIOUS NOTES
NEWSLETTER

By providing your e-mail address, you agree to receive information from WEI.

OUR BLOGGERS