BLOGI

Maciej Pniewski

Melodia o twardym elektoracie

2018-03-29

Platforma na różne swoje wybryki najczęściej miała jedno wytłumaczenie - "Unia wymaga!". PIS tak nie może oczywiście, bo przecież od PIS nie tylko Unia, ale w ogóle nikt niczego wymagać nie może, wiadomo, zatem PIS różne głupstwa, które robi tłumaczy "twardy elektorat tego nie zrozumie".

Kilka przykładów.

Jak wybuchła sprawa imigrantów w Europie mądrzy ludzie wymyślili, żeby do Polski sprowadzić Ormian z Aleppo. Same zalety: zamożni, chrześcijanie, pracowici i spokojni. Mogliśmy nie wchodzić w konflikt z Komisją Europejską i przysporzyć dużego dobra Rzeczpospolitej - przywieźliby pieniądze, założyli firmy, stworzyli miejsca pracy etc. Wszyscy zarobieni! Jaka była przyczyna odmowy pisowskich decydentów w tej sprawie: "Obiecaliśmy, że nie przyjmiemy ani jednego. Twardy elektorat tego nie zrozumie". Tymczasem Zachód już wyssał 40 tysięcy najbardziej zamożnych Ormian z Aleppo (z łącznej liczby 80 tysięcy) i będą oni teraz pomnażać ich dobrobyt!

Jak wybuchł granat kretyńskiej noweli IPN - wielu ludzi zabiegało, żeby uwalić to w Senacie, a potem u Prezydenta. Z powodu wybuchu dzikiego antypolonizmu w Izraelu nie czynili tego publicznie, żeby nie stawiać PiS w trudniejszej sytuacji. Po mieście krążyło dużo kartek. I jaki był kluczowy argument, żeby kontynuować te szaleństwo, choć i tak było wiadomo, że trzeba się będzie z niego wycofać, tylko za wyższą cenę? Zgadnijcie? Oczywiście: "twardy elektorat nie zrozumie". Sam największy znawca, tak to ocenił.

Z powodu neoendeków i grupy oszołomów PIS tak rozhuśtał nastroje antyukraińskie, że grozi to konfliktem o znaczeniu dla nas zupełnie strategicznym. Brak reakcji na różne wybryki tłumaczono "nie stwarzaniem możliwości obejścia z prawej strony", "niemożnością aktualnie zrobienia czegoś znaczącego na odcinku wschodnim" oraz, że "twardy elektorat nie zrozumie" (w tym przypadku przycięcia pazurków oszołomom!).

Ile wynosi "twardy elektorat" w PIS nie wiem, ale na pewno mniej niż tak zwany elektorat środka (ewentualnie umiarkowanej prawicy) bez którego żadnych wyborów wygrać się nie da. Skłaniający PIS do pewnych działań neoendecy podczas ostatniej weryfikacji wyborczej otrzymali 1,57% głosów (samorząd 2014), a w słynnym sondażu Kantar 26/27 marca 2018... 0%. Są po prostu nieistotni wyborczo, za to bardzo agresywni i głośni i na te twitterowe huki łapie się partia rządząca. Dla garstki oszołomów ryzykujemy relacje z 3 krajami, z którymi pokłócić się nie możemy: z Niemcami, USA i Ukrainą, bo od tego zależy nasza niepodległość! Nie jest to roztropne.

Innymi słowy - PIS może wygrać wybory bez "twardego elektoratu" ale na pewno nie wygra bez wzięcia części ludzi z centrum. Rosnące szaleństwo tych pierwszych powoduje, że obie te grupy w głosowaniu na jedną partię się nie zmieszczą. Tolerowanie oszołomów - to recepta na wyborcą porażkę. Sole trzeźwiące już podano w sondażu Kantara. Ciekawe czy pomogą.

twitterfacebookwykopKontakt e-mail
ZOBACZ STARSZE WPISY
NEWSLETTER

Podając swój adres e-mail, wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji od WEI.

NASI BLOGERZY