BLOGI

Konsultant public relations. Dyrektor Generalny Business & Media Consulting. Ukończyl filozofię na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskigo. W latach 80-ych był działaczem opozycji demokratycznej i dziennikarzem prasy podziemnej. Pracował jako reporter podczas strajków robotniczych. Był także sprawozdawcą obrad Okrągłego Stołu.

W wolnej Polsce łączony był z konserwatystami, a później z liberalnymi inicjatywami politycznymi.

Publicysta, redaktor i wydawca już nieistniejących pism (m.in. "Ład", "Spotkania", "Życie Warszawy", "Życie").

Jest piłkarzem i tenisistą, ale bez większych osiągnięć. Mieszka w Warszawie od 1962 roku, czyli od urodzenia.

 

Subskrybuj kanał RSS
POZOSTAŁE WPISY AUTORA

Jerzy Wysocki

Mieszkania: własność lepszego i gorszego sortu

2017-07-24

W ramach programu Mieszkanie Plus, wprowadzono możliwość eksmisji na bruk. Lokator państwowego mieszkania musi notarialnie wyrazić na to zgodę. Żadnego tam prawa do lokalu socjalnego ani pomieszczenia zastępczego. Nie płacisz 3 miesiące: na bruk, użytkowanie niezgodne z przeznaczeniem: na bruk, podnajem: na bruk. Popieram. Ale nie program Mieszkanie Plus, tylko proponowane zapisy umowy najmu.

Państwo, reprezentowane przez rząd zadbało o swoje prawo własności. Faktycznie, mieszkania mają być budowane na państwowych gruntach, na przykład należących do PKP i stanowić własność państwa, do bliżej nieokreślonego czasu wykupu. Cieszyć może, że państwo szanuje i dba o fundamentalne prawo własności, co prawda patologicznej bo państwowej, ale jednak formalnie własności.

Państwowy właściciel może niepłacącego czynszu najemcę wyrzucić słusznie na bruk. Prywatnemu właścicielowi, wynajmujący mieszkanie za samo skłanianie dzikiego lokatora do opuszczenia lokalu, grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech. Sytuacja analogiczna. Ale jak widać, prawo własności państwowej jest też prawem jej swobodnego rozporządzania, zaś rozporządzanie prawem prywatnej własności, może być karalne. Ma to swoją ciekawą historię.

Jeszcze niedawno, dzikiemu lokatorowi, niepłacącego czynszu najmu, mogłeś wymienić zamki, odciąć prąd i ciepłą wodę, wymieniać okna zimą. Po takich „represjach”, niepodlegających w praktyce penalizacji, lokator przeważnie sam się wynosił i nie składał pozwu np. z tytułu uporczywego nękania czy zakłócania miru domowego. A jeśli nie chcesz być chamem, to pozostaje ścieżka prawna.  Po trzech miesiącach pozew do sądu, nakaz eksmisji bezskuteczny bo lokator nie ma się gdzie wynieść, komornik do gmin po lokal socjalny, których brak i tak to trwa latami. Zamiast zarabiać na najmie, opłacasz pobyt oszusta.

Tymczasem, 7 stycznia 2016 zostało wprowadzone nowe przestępstwo.  Genezą, czy inspiracją byli tzw czyściciele. Czyli reprezentanci prawowitych właścicieli, którzy wysiedlali niepłacących lokatorów, z odzyskanych mieszkań, stosując dwuznacznie moralnie praktyki typu: szczury, przeciekający dach itp. Rykoszetem odbiło się to na zwykłych ludziach, chcących zarobić na najmie komercyjnym Teraz, jeśli właściciel działa uporczywie i /lub w sposób istotnie utrudniający innej osobie korzystanie z zajmowanego lokalu mieszkalnego, podlega karze do 3 lat więzienia. Nie masz dostępu do swojego mieszkania, czeka cię przeludniona cela.

Widzimy zażarty bój polityczny o kształt wymiaru sprawiedliwości. Proponuję zacząć likwidacji absurdów i realnej ochrony prawa własności. Też państwowej, ale przede wszystkim prywatnej.

 

twitterfacebookwykopKontakt e-mail
ZOBACZ STARSZE WPISY
NEWSLETTER

Podając swój adres e-mail, wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji od WEI.