BLOGI

Były dziennikarz (TVP - Puls Dnia, Życie, Radio Plus), doradca dwóch ministrów w rządzie Jerzego Buzka. Analityk. Obecnie w biznesie. Z wykształcenia historyk. Ostatnio opublikował „Koniec rosyjskiej Ameryki”, monografię na temat rosyjskiej obecności na Alasce i przyczynach jej sprzedaży. Obserwuje Rosję, w której wiele się dziej, a Polacy niewiele o tym wiedzą. Prowadzi na Salon 24 blog poświęcony Rosji

POZOSTAŁE WPISY AUTORA

Marek Budzisz

Najbogatsi Rosjanie lepsi od gospodarki swego kraju

2018-04-19

Pasażerowie samolotu lecącego w poniedziałek z moskiewskiego lotniska Domodiedowo do hiszpańskiego Alicante mieli najwyraźniej pecha. Już siedzieli zapięci w fotelach czekając na start, aż tu nagle obsługa poprosiła ich o powrót do hali odlotów. Samolot ostatecznie nie wyleciał, bo tak nieszczęśliwie się złożyło, że bagaż znajdujący się w luku spadł. A że wypełniony był sztabkami złota, te się rozsypały i przebiły poszycie samolotu, który w tej sytuacji nie mógł wystartować. Autorzy rosyjskiego portalu, którzy podali tę informację napisali, że feralny bagaż należał do jednego z oligarchów. Zapomnieli wszakże dodać, że chyba do tych mniejszej rangi i rozmiarów, bo przecież ci najwięksi mają własne samoloty, którymi bez większych przeszkód mogą wywozić, jeśli chcą, z Rosji kapitał.

Nową listę najbogatszych Rosjan opublikował właśnie Forbes i przynosi ona sporo ciekawych informacji. Otóż zdecydowanie w natarciu są przedstawiciele metalurgii, przede wszystkim czarnej, ale również metali kolorowych. W pierwszej dziesiątce najbogatszych Rosjan dominują (Lisin i Mordaszow to pierwsza dwójka, ale w dziesiątce „metalurgów” jest jeszcze czterech – Potanin, Melniczenko, Usmanow i Wakselberg). Czołówkę uzupełniają właściciele firm zajmujących się wydobyciem ropy i gazu (Michelson, Alekpierow, Timczenko). Przetasowania to przede wszystkim wynik zeszłorocznych niskich cen ropy, a co za tym idzie i gazu oraz rosyjsko – saudyjskiego porozumienia w sprawie hamowania wydobycia. Ale w pierwszej trzydziestce najzamożniejszych rosyjskich przedsiębiorców trudno znaleźć przedstawicieli gałęzi związanych z nowym przemysłem, wynalazkami, nowymi technologiami. Nawet jeśli na liście są inwestorzy angażujący się w tego rodzaju przedsięwzięcia, jak choćby jeden z założycieli najpopularniejszej w Rosji sieci Vkontaktie Jurij Milner, to robią to w Stanach Zjednoczonych lub w Chinach. To chyba najlepiej oddaje realność rosyjskich marzeń o dogonieniu Zachodu w dziedzinie nowych technologii. Ale ranking Forbesa jest pouczający i z innego powodu. Otóż cała grupa rosyjskich oligarchów, wśród których jest 106, dysponujących zasobami o wartości przekraczającej 1 mld dolarów, traktowana łącznie, wzbogaciła się w ubiegłym roku o 25 mld dolarów, czyli o 5,4 % i dziś dysponują majątkiem o wartości 485 mld dolarów. Nietrudno dostrzec, że najbogatsi Rosjanie radzą sobie znacznie lepiej niźli gospodarka kraju, w którym robią interesy. Ta, bowiem urosła w ubiegłym roku o wątłe 1,5 %. Mało tego, dziś majątki najbogatszej rosyjskiej dwusetki przekraczają 1/3 rosyjskiego PKB. Wszystko wskazuje też na to, że nawet amerykańskie sankcje, które znacznie uszczupliły niektóre portfele (przede wszystkim Dieripaski) nie zmienią tego obrazu, bo już dziś rosyjski rząd intensywnie pracuje nad programami pomocy dla firm najbardziej dotkniętych restrykcjami.

I kolejna ciekawostka. Póki co, mimo zabiegów rosyjskiego rządu, który ostatnio ogłosił, że Kaliningrad i Władywostok staną się rosyjskimi offshorami, rosyjscy miliarderzy nie spieszą się ze sprowadzaniem własnych kapitałów na łono ojczyzny. Ruch jest raczej w drugą stronę. Jak informuje rosyjski Bank Centralny w I kwartale tego roku odpływ kapitału prywatnego z Rosji wyniósł 13 mld dolarów i nieco przekroczył zakładany, przez tenże Bank poziom, który miał wynieść w całym 2018 roku 28 mld.

twitterfacebookwykopKontakt e-mail
ZOBACZ STARSZE WPISY
NEWSLETTER

Podając swój adres e-mail, wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji od WEI.

NASI BLOGERZY