BLOGI

Prawnik i publicysta wspierający przedsiębiorczość. Laureat Nagrody Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych, szef Informacji w publicznym Radiu Gdańsk. Miłośnik polskich Tatr.

Subskrybuj kanał RSS
POZOSTAŁE WPISY AUTORA

Artur Kiełbasiński

Sędziowskie majątki, czyli jawność jest ważna

2017-04-13

Czy sędziowskie oświadczenia majątkowe powinny być jawne? Środowisko broni się przed tym rozwiązaniem

Dyskusja o zmianach w organizacji pracy sądów nabiera emocji. Coraz więcej opinii, uwag, poglądów. Główna oś sporu – wydaje się, że mogłaby to być sprawa wpływu ministra sprawiedliwości na pracę sądów. Ewentualnie – organizacja KRS i wpływ na skład tego gremium polityków. To ważne ustrojowo dyskusje, mające realny wpływ na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.

Jednak ważnym wątkiem debaty jest sprawa jawności sędziowskich oświadczeń majątkowych. Środowisko boi się takiej jawności – pojawiają się m.in. argumenty dotyczące bezpieczeństwa sędziów i „płytkości ocen” sytuacji majątkowej. Bo majątki mogą pochodzić np. z dziedziczenia.

O ile w sprawach ustrojowych sędziowie mają rację przestrzegając przed zbyt szybkimi zmianami, to w sprawie oświadczeń majątkowych nie mam złudzeń, że powinny one być jawne. Sędziowie mają przemożny wpływ na rzeczywistość i ludzkie losy. Decydują nie tylko o karach i winie (z tym głównie kojarzy się sąd), ale równie często o ogromnych pieniądzach i ważnych życiowo kwestiach. Każdy obywatel powinien mieć prawo poznania statusu majątkowego sędziego. Wiedzieć np. czy sędzia ma nieruchomość i gdzie położoną. Taka wiedza czasami umożliwia bowiem np. weryfikację interesów sędziego i oceny czy w konkretnej sprawie jest on bezstronny czy też nie. Porównanie stanu majątkowego z roku na rok może być kryterium weryfikacji osobistej uczciwości. Nie jedynym, ale ważnym.

Sędziowie – korzystający z prawa do kształtowania sytuacji innych ludzi czy firm muszą się z tym stanem rzeczy pogodzić. Korzystają z szerokich uprawnień – od immunitetu, po niezwykle korzystne przepisy emerytalne. Nawet pensje netto sędziów liczone są inaczej – nie płacą oni składek ZUS. To gesty państwa w ich stronę. Oni sami muszą pogodzić się z większą jawnością ich życia.

A kwestie bezpieczeństwa? Ważne, ale można iść na kompromis. Oświadczenia majątkowe nie muszą być dostępne bezwarunkowo. Mogą być dostępne po weryfikacji tożsamości zainteresowanego poznaniem takiego oświadczenia. Z drugiej strony – nie przesadzałbym ze znaczeniem tego dokumentu. Znając choćby orientacyjnie zarobki sędziów, każdy, także przestępca, już teraz może wyrobić sobie pogląd na sytuację materialną sędziego. Udostępnianie oświadczeń majątkowych będzie tylko oznaką jawności życia społecznego, a nie narażaniem sędziów na większe ryzyko. Bo powiedzmy szczerze – już teraz jest ona znaczne. I nic się nie zmieni.

twitterfacebookwykopKontakt e-mail
ZOBACZ STARSZE WPISY
NEWSLETTER

Podając swój adres e-mail, wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji od WEI.

NASI BLOGERZY