BLOGI

Doradca firm sektora zbrojeniowego, publicysta. Poprzednio zastępca redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej", "Dziennika Gazety Prawnej", "Dziennika Polska , Europa, Świat", miesięcznika "Nowe Państwo", korespondent wojenny. Autor książek "Nasi w Legii Cudzoziemskiej", mówiącej o Polakach służących w tej znanej formacji po upadku komunizmu, "Rozmowy o Polsce" - cyklu wywiadów z czołowymi polskimi historykami. Autor setek artykułów w prasie drukowanej i komentarzy w mediach elektronicznych. Specjalizuje się w tematyce bezpieczeństwa, polityki zagranicznej, obronności.

POZOSTAŁE WPISY AUTORA

Andrzej Talaga

Walka z terroryzmem może zaszkodzić polskim interesom

2015-11-17

Francja uznała się za zaatakowaną i wystąpiła o pomoc do państw członkowskich UE powołując się na traktat lizboński.
Zgodnie z tym dokumentem UE przejęła obowiązki zlikwidowanej Unii Zachodnioeuropejskiej, czyli paktu obronnego Europy, który nigdy nie wyszedł poza ramy formacji papierowej. Unia znalazła się więc w stanie wojny z państwem islamskim, choć to instytucja jak najmniej nadająca się do takich zadań. Ten obrót spraw może odbić się niekorzystnie na polskich interesach, bowiem koncentruje uwagę Europy na Bliskim Wschodzie oraz terroryzmie, a potencjalnym zagrożeniem dla Polski jest Rosja i jej agresywne poczynania. Nowy rząd będzie miał dużo pracy, by nie dopuścić do zniknięcia rosyjskiego zagrożenia z europejskiego horyzontu, do przyzwolenia UE i USA na moskiewską strefę wpływów obejmującą Ukrainę w zamian za pomoc w walce z PI.

Zamach w Paryżu był okrutną masakrą, a PI to niewątpliwe zagrożenie dla życia Europejczyków, gdyż jest w stanie przygotować i przeprowadzić ataki na ludność cywilną UE, ale nie wolno tracić z oczu proporcji. Państwo Islamskie to jakieś 30 tys. słabo uzbrojonych bojowników, którzy są w stanie prowadzić wojnę w Syrii i Iraku oraz siać postrach w Europie, ale nijak nie stanowią zagrożenia dla spoistości struktur zachodu, państw społeczeństw i ich wolności. Rosja zaś to wielkie państwo z wieloset tysięczną armią, bronią nuklearną, wpływami politycznymi, sprawną dyplomacją, słowem - regionalne mocarstwo, które  zaczęło łamać zasady ładu międzynarodowego i usiłuje na drodze zbrojnej zwiększyć swoje wpływy. 
Prawdopodobieństwo ataku terrorystycznego Państwa Islamskiego w  Polsce jest małe, a frontalnego ataku na nasz kraj zerowe. Czy to samo możemy powiedzieć o Rosji?

Francji należy pomóc w każdy możliwy sposób, w tym militarnie, bo to nasz sojusznik, który został zaatakowany, ale w zamian za zgodę na zwiększenie naszego bezpieczeństwa – zachowania sankcji wobec Rosji, zwiększenia rotacyjnej, a potem stałej obecności wojsk NATO na polskim terytorium, nie podejmowania żadnych rozmów z Rosją o podziale wpływów we wschodniej i centralnej Europie.
Dżihadyści są zagrożeniem dla Francji i innych państw na zachodzie UE, Rosja dla nas i naszych sąsiadów na wschodzie UE. I jedno, i drugie musi pozostać w centrum uwagi UE i NATO. Inaczej, zostaniemy poświęceni na ołtarzu bezpieczeństwa Francuzów, Brytyjczyków i Hiszpanów.    

twitterfacebookwykopKontakt e-mail
ZOBACZ STARSZE WPISY
NEWSLETTER

Podając swój adres e-mail, wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji od WEI.