BLOGS

President of the Entrepreneur and Employer Association (ZPP) and a partner in the MMT Management agency. An underground publisher and activist in the 1980s. From 1989 to 1996 he lived in the United States, where he was editor-in-chief of the Dziennik Chicagowski and Kurier newspapers for Polish expats. After returning to Poland, he became sales director for the RMF FM radio station. In 1997 he established a training company called Midwest ITSE. In 2000, he founded the MMT Management agency and in 2010, the Entrepreneur and Employer Association. He is an active commentator on public affairs.

Subskrybuj kanał RSS
STORIES BY AUTHOR

Cezary Kaźmierczak

Zagranica über alles. Part II: polskie drogi.

2017-05-15

Każdy, kto wybierze się samochodem na Bałkany czy do Włoch, wraca do Polski obczepiony jak choinka. Winietami. Każda za kilka - kilkanaście euro.

U nas nie. Co napisałby FAZ albo co by powiedzieli Francuzi gdyby musieli zapłacić winietę "dla brzydkiej panny bez posagu"?

Polacy za to płacić muszą. I to ostro. Na kolana chamy. Przejazd z Warszawy do niemieckiej granicy i z powrotem kosztuje 163,80 zł. Nieco więcej niż winieta... na 14 miesięcy, na wszystkie autostrady Szwajcarii, która kosztuje 160 zł. Nic dziwnego - rząd polski podpisał umowę z firmą Jana Kulczyka, że jak na autostradzie nie będzie odpowiedniego ruchu... to mu dopłaci!!!!!!!! Po co zatem chamy mają mu niszczyć drogę?! Na kolana.

Ile do nas wjeżdża samochodów z Schengen dokładnie nie wiadomo. Na pewno jest to kilka milionów, skoro Schengen miało w Polsce 12 tysięcy wypadków. Ze Wschodu wjeżdża rocznie 12 milionów samochodów oraz 1,5 miliona tirów. Nic nie płacą.

Gdyby tylko, od samochodów wjeżdżających ze Wschodu, wziąć po 10 euro, a od ciężarówek po 25 euro, to byłoby to odpowiednio 120 mln euro rocznie i 37,5 mln euro. Dokładając do tego Schengen, zapewne drugie tyle. Ale Rzeczypospolitej to nie interesuje - woli gnębić i rekietować polski sektor MSP.

Gdy Polska nie była jeszcze w UE, to nasi przyjaciele zza Odry mieli dla naszych ciężarówek krótki przekaz: 200 litrów paliwa w baku, a jak więcej to kara, cło oraz zakup paliwa. Za trzecim razem - zakaz wjazdu.

My pozwalamy wwozić ciężarówkom ze Wschodu dowolne ilości i to bez ograniczeń, przy różnicy paliwa na litrze wynoszącej 2 zł. I to bez żadnych winiet! Czy kogoś jeszcze dziwią powszechne na Wschodzie banery i reklamy: "Paliwo z dostawą do domu"???

Według Piotra Litwińskiego z Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego, budżet państwa na tej gościnności traci rocznie... 14 mld złotych! Ale co tam - Świętokrzyska odbije to sobie na bazarach, łupiąc z ostatnich groszy handlarzy rzodkiewką!

Skoro już przy drogach jesteśmy… Jeszcze 10 lat temu CAŁA przydrożna gastronomia i hotelarstwo były w polskich rękach. Amerykanie, Żabojadzi przyjeżdżali, badali, liczyli i bezradnie rozkładali ręce. Ale od czego jest państwo polskie? Zadbało - w bełkocie "konkurencji", "wolnego rynku" - żeby Polaków z dróg wyrzucić. Są tam teraz wyłączenie McDonald's, KFC, Burger King! Wszystko było oczywiście w drodze przetargu. Dali najwięcej! "Wolny rynek". Podobne to jest do tego, jakby w jednych zawodach kazano wystąpić facetowi na rowerze, a drugiemu w Ferrari. Ścigajcie się - macie równe szanse!

Jeździłem ostatnio 2 tygodnie po północnych Włoszech. McDonald's przy drodze widziałem tylko 1 (jeden) i kilkadziesiąt włoskich restauracji oraz sklepów z włoskimi produktami. Jednak jakoś można. Tylko my jakoś nie możemy. 

Fot. Krzysztof Duda/ na lic. Creative Commons/ flickr.com

twitterfacebookwykopKontakt e-mail
SEE PREVIOUS NOTES
NEWSLETTER

By providing your e-mail address, you agree to receive information from WEI.

OUR BLOGGERS