Gospodarka
Energetyczna żelazna kurtyna
06.10.2014

Margines błędu dla dużego, nowoczesnego i bogatego kraju jest szeroki. Rosja jest na pewno dużym krajem, ale czy bogatym? Gospodarka osadzona na surowcach i z nich czerpiąca główne korzyści nie jest ani nowoczesna, ani perspektywiczna. Nawet wydobywanie gazu i ropy z bardziej skomplikowanych złóż – położonych głęboko albo umiejscowionych na terenach wyjątkowo trudnych do eksploatacji – sprawia Rosjanom tak duże trudności, że bez zachodnich technologii nie są w stanie skorzystać ze swoich bogactw. Można w zasadzie przyjąć, że margines błędu dla Rosjan jest stosunkowo wąski, może odpowiadający gospodarczej pozycji Hiszpanii czy Włoch, a na pewno nie Stanom Zjednoczonym czy Niemcom.

Dlatego przykręcanie gazowego kurka, straszenie mroźną zimą i pustymi bakami w samochodach może okazać się dla Rosji strzałem w stopę. Polska jest już o krok od gazowej niezależności, podobnie Litwini i państwa bałtyckie. Europa Środkowo-Wschodnia buduje interkonektory, Amerykanie przygotowują się do eksportu gazu łupkowego i ropy. Unia jest coraz bardziej zdeterminowana, by zwiększać udział OZE w produkcji prądu. W sytuacji, gdy Rosja staje się coraz bardziej nieobliczalna, świat zachodni może odciąć się od niej energetyczną żelazną kurtyną.

Być może najbliższa zima jest jedną z ostatnich, kiedy Moskwa może użyć wobec Europy gazowego straszaka. Oczywiście, broń gazowa nie odejdzie do lamusa, bo Rosja będzie mogła ją stosować jeszcze wobec innych krajów, np. Chin. Pytanie tylko, czym to się dla niej skończy.

Stanisław Koczot