Gospodarka
Lokalny rynek, Ameryka?
12.10.2014

Czy gaz łupkowy stanie się zarzewiem światowej rewolucji surowcowej? Zadecydują o tym wyniki poszukiwań w Chinach, Ameryce Łacińskiej i w Europie. Na razie Stary Kontynent jest sceptyczny wobec łupków, ale kto wie, czy dociskany przez Rosję i przez takich jej przedstawicieli, jak Aleksiej Miller, nie zmieni zdania. Wtedy zaklęcia Gazpromu nie na wiele się zdadzą.

Co ciekawe, podobnego zdania jak Miller, jest prominentny przedstawiciel Departamentu Stanu USA, Paul Hueper. Według niego, oczekiwania wobec gazu łupkowego były skrajnie wysokie. Cytowany przez Guardian Environment Network, twierdzi, że garstka krajów ma szanse na boom gazowy, ale nigdy niedojdzie z tego powodu do gazowej rewolucji.

Sporo jest w tym racji, bo nikt do końca nie wie, co kryje się kilka kilometrów pod ziemią. Ale żeby to sprawdzić, trzeba najpierw pozwolić na wiercenia, dostosować prawo i wykazać choć odrobinę dobrej woli. Na razie Europa Zachodnia z tym ma największy problem.

Ale nawet jeżeli okaże się, że w skalnych łupkach nic nie ma, to i tak gazowe osiągnięcia USA przewrócą rynek. Widać to już teraz gołym okiem. Wystarczyło, by Amerykanie przestali kupować gaz za granicą, i zaczęli przygotowywać się do jego eksportu. Może nie będzie to rewolucja, ale na pewno rynek się zmieni. I to na naszą korzyść.

Stanisław Koczot

Fot. na lic. CC3.0/aut. flickr.com