DEMOGRAFIA

Polacy głosują nogami wybierając emigrację. MSZ utrudnia im w zamian głosowanie przy urnie
29 kwietnia 2015

Polacy głosują nogami wybierając emigrację. MSZ utrudnia im w zamian głosowanie przy urnie

W ostatnich dniach ukazały się dwa raporty dotyczące polskiej emigracji (Work Service oraz NBP). Jakie wnioski z nich płyną? Już niedługo może być pobity rekord 3 mln emigrantów, a tym, którzy zdecydowali się wyjechać wcale nie uśmiecha się wracać do kraju. Wydawać by się mogło, że skoro coraz więcej Polaków przebywa za granicą, to państwo powinno się zatroszczyć o to, aby nie była to emigracja stała. Tymczasem nawet w podstawowych prawach obywatelskich, takich jak prawa wyborcze, MSZ rzuca im kłody pod nogi likwidując komisje wyborcze.

Według badania Departamentu Statystyki NBP "obecna fala emigracji ma charakter zdecydowanie długookresowy, a nawet osiadły. Na przestrzeni lat rośnie udział emigrantów długookresowych, tj. przebywających za granicą powyżej roku. Rośnie też liczba emigrantów nie planujących w ogóle powrotu do kraju." Od 2004 roku, będącym rokiem przełomowym, w którym dla Polaków otworzyły się pierwsze rynki pracy UE wyjechało już 2,2 mln obywateli, których z każdym rokiem z Polską łączy coraz mniej. Jeszcze bardziej wymownym jest, że statystyczny "polski migrant w chwili badania przebywał w Wielkiej Brytanii już prawie 9 lat, w Irlandii nieco ponad 7, w Niderlandach prawie 5, a w Niemczech 11."

Tylko kilka procent emigrantów z Wielkiej Brytanii planuje powrót do Polski, ponad połowa twierdzi, że do kraju już nie wróci. W przypadku innych krajów statystyki wyglądają niewiele lepiej, dla przykładu z Niemiec powrót planuje zaledwie co piąty emigrant.

Kolejka chętnych jest coraz dłuższa

Zgodnie z raportem Work Service „Migracje zarobkowe Polaków” już niedługo Polskę może opuścić kolejny milion obywateli. Z badania wynika, że jeszcze w tym roku wyjazd planuje 1,3 mln. Ponad połowa badanych wskazuje dwa główne kierunki – Wielką Brytanię (27%) oraz Niemcy (26%), do pozostałych krajów UE chce emigrować kolejne 19%.

Jakie są powody? Na ogół decyzja o emigracji ma podłoże ekonomiczne i aż 78% rozważających wyjazd wskazuje na wyższe zarobki, 44% lepszy standard życia, a 37% większe perspektywy rozwoju zawodowego. Na emigrację najczęściej decydują się ludzie młodzi i wg statystyk Work Service niemal 2/3 emigrantów nie przekroczyło 35 lat.

Władza boi się emigrantów?

Oczywistym faktem jest, że emigrantami stają się najczęściej osoby, którym sytuacja w kraju z różnych względów nie odpowiada i częściowo lub w dużej mierze winą za to obarczają partię rządzącą. Nie dziwi więc, że w wielu okręgach poparcie dla PO wśród polskiej emigracji było znacznie niższe niż w kraju. Zaradzić temu postanowiło MSZ, likwidując lub przenosząc część komisji w nadchodzących wyborach prezydenckich.

Wsłuchując się w argumentację Ministerstwa można dowiedzieć się, że komisje są przenoszone z miejsc, w których ludzie nie głosowali lub też do miejsc lepiej wyposażonych. Natomiast głosy słyszalne od polonii wydają się tego nie potwierdzać. Zlikwidowano m.in. komisję wyborczą w Domu Polskim w Rowville w Australii, działającą od 1990, w której jednak PO miała wyraźnie niskie poparcie. W „największym polskim mieście”, jak niekiedy nazywa się Chicago liczbę komisji zmniejszono z 6 do 4, a w Bostonie i Detroit całkowicie je zlikwidowano. Podobnie stało się również w niemieckim Zagłębiu Ruhry oraz w Limerick w Irlandii.

Czyżby władza bała się, że emigranci dokonają wyborów niezgodnych z linią partii, która to nierzadko zmusiła ich do emigracji?  Pytanie to zostawiam do rozważenia czytelnikom. Zatrważający jest natomiast fakt, że z roku na rok Polaków na emigracji przybywa, a w kraju wręcz przeciwnie i nic nie zwiastuje, że ten trend w najbliższym czasie się odwróci.

Marcin Bagiński

Fot. aut. Hernán piñera/flickr.com/na lic. CC2.0

twitterfacebookwykopKontakt e-mail
 
NEWSLETTER

Podając swój adres e-mail, wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji od WEI.