BEZPIECZEŃSTWO

STANOWISKO WEI WS. SZCZYTU NATO
11 lipca 2016

STANOWISKO WEI WS. SZCZYTU NATO

Szczyt NATO w Warszawie będzie pełnym sukcesem wtedy, gdy Polska podeprze go własnym wysiłkiem obronnym

Szczyt NATO w Warszawie został jednoznacznie uznany za sukces. I tak bez wątpienia było. To sukces na miarę obecnych możliwości, więcej nie mogliśmy oczekiwać. Nie powinien on jednak w żaden sposób zwalniać Polaków od dalszego, samodzielnego wzmacniania bezpieczeństwa naszego kraju.

Gwarancje dane nam przez NATO i realną obecność natowskich oddziałów w Polsce oraz państwach bałtyckich powinniśmy wykorzystać do zbudowania polskiego, suwerennego systemu obrony, który będzie samodzielnie, choć w strukturalnych ramach NATO, wystarczającym czynnikiem odstraszającym, by zniechęcić potencjalnego przeciwnika od ataku na nasz kraj. A gdyby ten atak jednak nastąpił, będzie zdolny do odparcia agresji lub wciągnięcia przeciwnika w przewlekłą wojnę podjazdową.

Polska powinno kroczyć w czołówce NATO w zakresie budowy potencjału obronnego i wydatków zbrojeniowych. Taki wysiłek jest uzasadniony ze względu na nasze położenie geopolityczne, sytuację militarno-polityczną za wschodnią granicą, kryzys strukturalny Unii Europejskiej. Tego też chcą Polacy. Poza zwyczajowymi w takich wypadkach malkontentami, polskie społeczeństwo wydaje się w pełni rozumieć i popierać maksymalizację wysiłków obronnych naszego państwa. NATO dało nam oddech i czas na zbudowanie polskiego systemu obrony. Nie możemy nie wykorzystać tej szansy.

Postulujemy zatem przyspieszenie procesu modernizacji Wojska Polskiego, rozbudowę obrony terytorialnej, jako odrębnej od armii formacji obywatelskiej oraz stopniowe zwiększanie budżetu obronnego Rzeczpospolitej Polskiej do 3 proc., a nawet 3,5 proc. PKB w ciągu trzech lat (2017 – 2 proc., 2018 – 2,5 proc., 2019 – 3,5 proc.). Tylko taka skala wydatków pozwoli realnie przezbroić przynajmniej połowę naszej armii w nowoczesny sprzęt pochodzenia zachodniego i rozbudować efektywny system obrony terytorialnej. Zapobiegliwość dziś, będzie owocować pokojem i warunkami do rozwoju w przyszłości.

Decyzje NATO i USA, przede wszystkim rozmieszczenie na wschodniej flance czterech grup batalionowych (w Polsce, na Litwie, Łotwie i w Estonii), amerykańskiej brygady ciężkiej z dowództwem w Polsce, uruchomienie tzw. Szpicy, czyli oddziałów natychmiastowego reagowania, zwiększenie liczebności Sił Odpowiedzi NATO do 40 tys. żołnierzy, podniesienie gotowości bojowej Korpusu Północ – Wschód z siedzibą w Szczecinie, zwielokrotnienie funduszy w ramach European Reassurance Initiative, czyli kwot przeznaczonych na finansowanie obecności wojsk amerykańskich w Europie, niewątpliwie zwiększa bezpieczeństwo Polski. Z drugiej jednak strony są to środku absolutnie niewystarczające do naszej obrony w razie pełnowymiarowej agresji. NATO zapewne przyjdzie nam wtedy z pomocą - po szczycie w Warszawie przynajmniej ma do tego struktury, mechanizmy i know-how - ale główny ciężar obrony poniesiemy i tak my, Polacy.
Byłoby nieodpowiedzialnością i strategicznym szaleństwem, gdybyśmy po szczycie uznali, że wobec determinacji NATO nic nam już nie grozi, bo potencjalny przeciwnik wie, że agresja oznaczałaby wojnę z całym Paktem.

Otrzymaliśmy wielki dar od naszych sojuszników – czas i chwilę oddechu nie po to, by oddawać się relaksowi, ale by zbudować modelowy w Europie system obrony uwzględniający zarówno dobrze wyposażoną armię zawodową, skuteczny system powoływania rezerw multiplikujący liczebność sił operacyjnych, jak i obronę terytorialną działająca docelowo nie jako wsparcie wojsk operacyjnych, ale narodowe pospolite ruszenie – obrona masowa.

Warsaw Enterprise Institute

Stanowisko Fundacji WEI.pdf

Fot. Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland/ na lic. Creative Commons/ flickr.com

twitterfacebookwykopKontakt e-mail
 
NEWSLETTER

Podając swój adres e-mail, wyrażasz zgodę na otrzymywanie informacji od WEI.