Gospodarka
Raport otwarcia – bilans roku według WEI
14.12.2017

Warsaw Enterprise Institute rzuca wyzwanie Premierowi Morawieckiemu: Polska musi znacznie szybciej gonić najwyżej rozwinięte państwa Europy jeżeli mamy przekroczyć poziom średniej europejskiej w kolejnym dziesięcioleciu.

 

Według najnowszego raportu niezależnego Warsaw Enterprise Institute (WEI) Polska zwalnia tempo pogoni za najwyżej rozwiniętymi państwami. „Bilans otwarcia na rok 2018” pokazuje, że przepaść między najbogatszym społeczeństwem Europy a Polską w dalszym ciągu maleje, jednak już nie tak szybko jak w poprzednich latach. W porównaniu z rekordowymi latami 2010-2015 kiedy dystans do Niemiec skurczył się o  6.8 proc. obecnie odnotowujemy spadek  dynamiki do 2.1 proc.

WEI  od trzech lat opracowuje specjalny indeks „Bilans Otwarcia”, który ma w sposób możliwie obiektywny mierzy różnicę dobrobytu między bogatymi państwami Europy Zachodniej i Polski. Tegoroczne dane sprowokowały autorów raportu do zaapelowania do Premiera Morawieckiego o poprawę obecnych wskaźników i szybsze skracanie dystansu.

Przyjęte zostały trzy fundamentalne miary wyzwań dla Polski. Pierwszym jest tempo, w jakim Polska zbliża się do najwyżej rozwiniętych państw w Europie. Drugim prawdopodobieństwo kryzysu wynikającego z niekontrolowanego zadłużenia państwa. Ostatni, trzeci wskaźnik mierzy atrakcyjność Polski do życia po przez porównanie skłonności Polaków do emigracji.

WYZWANIA 2015 2016 Zmiana r/r
PKB per capita Polski do PKB per capita Niemiec po uwzględnieniu siły nabywczej 57,78 proc. 59 proc. +2,1 proc.
Suma długu publicznego i prywatnego w relacji do PKB 229 proc. 232 proc. +3 pkt proc.
Liczba osób przebywających czasowo za granicą 2,397 mln 2,515 mln -118 tys.

Wyzwanie: Przegonić Niemcy
Mierzone PKB per capita Polski do PKB per capita Niemiec po uwzględnieniu siły nabywczej
2016 r.: 59 proc. (+2,1 proc.)
2015 r.: 57,78 proc.

Wyzwanie: Ryzyko kryzysu niewypłacalności
Mierzone sumą długu publicznego i prywatnego w relacji do PKB.
2016 r.: 232 proc. (+3 pkt proc.)
2015 r.: 229 proc.

Wyzwanie: Jakość życia w Polsce
Mierzone liczbą osób przebywających czasowo za granicą.
2016 r.: 2,515 mln (-118 tys.)
2015 r.: 2,397 mln

Pościg za lepiej od nas rozwiniętymi gospodarkami trwa i choć Polska poczyniła w tej dziedzinie spore postępy, inni również rozwijają się w szybkim tempie. Dynamika wzrostu PKB w Polsce była w mijającym roku imponująca, ale również reszta świata, przede wszystkim jej liderzy i nasi najwięksi partnerzy gospodarczy, głównie Niemcy, również nie stali w miejscu. Polska korzysta z koniunktury gospodarczej, ale gdy my idziemy do przodu, kraje rozwinięte także zwiększają swój potencjał. W 1980 r. PKB na głowę Polaka, po uwzględnieniu siły nabywczej walut krajowych (PPP) wynosiło 42 proc. poziomu PKB na głowę Niemca, następnie w 1991 r. spadło, i to do 28 proc. W zeszłym roku wskaźnik osiągnął poziom 59 proc. Jednak niezależnie od tego, czy różnice dotyczą PKB per capita wyrażonego w USD czy PKB per capita z uwzględnieniem PPP, trend w obu przypadkach jest ten sam: pościg za Niemcami zaczął się na dobre na początku lat 90., trwa on nadal, jednak z mniejszym natężeniem niż w latach poprzedzających naszą akcesję do UE.

Aby nasze tempo doganiania niemieckiej gospodarki nabrało tempa, Polska potrzebuje trwałego wzrostu tempa inwestycji do poziomu dwucyfrowego. Przyczyni się do tego stabilizacja prawa, uproszczenie przepisów, zmniejszenie kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, większa aktywizacja zawodowa (w szczególności kobiet oraz osób w wieku okołoemerytalnym), promowanie inwestycji nastawionych na rozwój i nowe technologie, większa współpraca nauki i przemysłu.

Mimo dobrej kondycji gospodarki i pozytywnych jej ocen przez zagraniczne instytucje i agencje ratingowe, problemu zadłużenia w żadnym wypadku nie można lekceważyć. Dług sektora instytucji rządowych i samorządowych, który jest główną miarą zadłużenia Polski braną pod uwagę m.in. przez Unię Europejską, na koniec czerwca 2017 r. wyniósł 1016 bln zł, a na koniec III kwartału 2017 r. – 1 010,9 mld zł. W stosunku do II kwartału 2017 spadł o  0,5 proc., ale i tak jest na bardzo wysokim poziomie (na koniec 2016 r. wynosił 1 006,3 mld zł). Należy pamiętać, że znaczna część naszego długu plasowana jest poza Polską i w razie zawirowań na rynku krajowym, a także na rozwiniętych rynkach zachodnich, ta część długu może okazać się wyjątkowo wrażliwa. Oczywiście, wiele krajów bogatszych od Polski ma dług publiczny większy niż my, jednak  w oczach inwestorów – z racji na wielkość gospodarek, ich stabilność i wysoki stopień zdywersyfikowania – mają one większą wiarygodność niż my, o czym świadczy chociażby niższe oprocentowanie ich obligacji skarbowych. Ponadto, w sytuacji zmieniającej się polityki banków centralnych, pojawienia się różnego napięć i awersji do ryzyka, mogą wzrosnąć koszty obsługi naszego długu, w znacznym stopniu zaciąganego w instytucjach zagranicznych.

Polska posiada niski poziom długoterminowych oszczędności gospodarstw domowych, co w rezultacie ogranicza możliwości pozyskania kapitału przez spółki. Konieczne jest jego zwiększenie poprzez rozbudowę programów emerytalnych (Pracownicze Programy Kapitałowe), a także konsekwentne prowadzenie akcji edukacyjnej, zmierzającej do stopniowej zmiany struktury oszczędności gospodarstw domowych: z tradycyjnych lokat bankowych na bardziej aktywne formy oszczędzania.

Kolejna miara, jakość życia w Polsce, opiera się, na danych o imigracji Polaków, pomniejszoną o emigrację. Źródłem tej miary jest przekonanie, że suma indywidualnych decyzji o wyjeździe i powrocie do kraju stanowi podsumowanie opinii Polaków o relatywnej atrakcyjności Rzeczpospolitej. Jak wynika z narodowych spisów powszechnych z 2002 i 2011 roku, liczba Polaków przebywających za granicą wzrosła  z ok. 780 tys. w 2002 r. do ponad 2 milionów w 2011. Z corocznych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w latach 2011, 2012 i 2013 liczba Polaków przebywających za granicą zwiększyła się odpowiednio o 60 tys., 70 tys. i 66 tys. Na koniec 2013 r. Polaków sklasyfikowanych przez GUS jako „ludność nieobecna w związku z wyjazdem za granicę  na pobyt czasowy”, było 2,196 mln. Co roku za granicę wyjeżdżają kolejne osoby, a ich liczba jest większa niż wracających do kraju. Według GUS, ponad 1/3 Polaków przebywających za granicą  to osoby w wieku 25-39 lat. W końcu 2016 roku poza granicami Polski przebywało czasowo około 2,515 mln Polaków, tj. o 118 tys. (4,7 proc.) więcej niż w roku 2015.

Jakość życia w Polsce zależy w dużym stopniu od rynku pracy, dostępności zatrudnienia i od wysokości wynagrodzeń. Ich odpowiedni poziom pozwala albo na powrót do kraju, albo na porzucenie planów wyjazdowych. Konieczne jest uproszczenie przepisów w taki sposób, by prowadzenie biznesu kreowało nowe miejsca pracy, a także zmniejszenie opodatkowania pracy najmniej zarabiających. Kolejny postulat to poprawienie przepisów dla obcokrajowców pragnących osiedlić się i pracować w Polsce. Wprowadzenie szybkiej ścieżki administracyjnej umożliwiającej przyjęcie polskiego obywatelstwa, szczególnie dla mieszkańców Ukrainy.