Dzień: 25 maja, 2014

Antypaństwowe partyjniactwo

W czasach monopartyjnej komuny, czytając bardzo ostre wypowiedzi Marszałka Piłsudskiego o partyjniatwie, sądziłem, że przesadzał. Jednak patrząc na to co dzieje się obecnie, nie jestem tego już taki pewien.
Coraz częściej mam wrażenie, że dla większości partyjnych liderów, działaczy i wyznawców przed polską racją stanu i dobrem Rzeczpospolitej, wyraźnie stoi interes ich partyjki, a żeby być jeszcze bardziej precyzyjnym – ich Wodza. W rękach Wodza bowien leży ich byt polityczny. On to bowiem wstawia lub nie wstawia ich na listy wyborcze i on przydziela numery. To taki dziwny wyścig, w którym partyjny bonzo na starcie decyduje, kto ma wygrać i kolejnym numerom na „liście wyborczej” przyczepia coraz cięższe kamienie do nogi.
Najbardziej to widać przy zmianie barw partyjnych, gdzie „nawróceni” na jedynie słuszną partyjną sprawę, tak zaczynają bić czołem nowemu wodzowi, że aż dziwne, że czaski im nie pękają.