Tylko i aż to wynika z nagrań w restauracji ?Sowa i przyjaciele?

Tylko i aż to wynika z nagrań w restauracji ?Sowa i przyjaciele?

Doceniasz tę treść?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

W jazgocie medialnym i PR-owskich próbach rozmycia taśm tygodnika „Wprost” łatwo może nam umknąć istota tych nagrań. Widzę, jak plączą się wątki i media, mniej czy bardziej świadomie, spychają tę historię na boczne tory.

To nie jest opowieść o prymitywnym słownictwie polityków. Choć sporo przykładów w nagraniu można znaleźć.

To nie jest historia o głupocie czołowych urzędników państwowych, naiwnie dających się nagrać i prowadzących rozmowy o bezpieczeństwie finansowym kraju w knajpie. Choć rację mają ci, którzy mówią o ich niedojrzałości.

I nawet skupowanie obligacji nie jest tu najważniejsze. Choć to oczywiście karygodne, że rząd podpierając się bankiem centralnym, bezprawnie chce skupować obligacje, czyli dodrukowywać pieniądze.

To nie jest historia o granicach współpracy państwa z bankiem centralnym w walce z nadmiernym deficytem. Choć prawo nakazuje NBP-owi niezależność od politycznych nacisków.
Kuglowanie stanowiskiem ministra w zamian za zmianę zapisów w ustawie, może i powinno oburzać, ale to wciąż nic w porównaniu z łamaniem prawa i wykorzystywaniem instytucji państwowych do wpływania na wynik wyborczy. Motywem działań, w tym tych nielegalnych, nie było ratowanie finansów państwa ani walka z bezrobociem. To były ruchy pozorne, mające na krótko pobudzić gospodarkę, żeby przyśpieszyć ożywienie i stworzyć miejsca pracy, które zdaniem rozmówców i tak miało później nadejść. Ale ożywienie nadeszłoby za późno, bo po wyborach.

Szef banku centralnego i Minister Spraw Wewnętrznych uznali, że warto wpędzić kraj w jeszcze większe długi i złamać konstytucję, byle władzę zachowała PO. Tylko i aż to wynika z nagrań w restauracji „Sowa i przyjaciele”.

Inne wpisy tego autora

Tomasz Wróblewski: Wychodzimy silniejsi z pandemii (ang.)

Zapraszamy do zapoznania się z artykułem Tomasza Wróblewskiego napisanego w ramach newslettera Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego (EESC). Artykuł dostępny jest w wersji angielskiej poniżej.   POBIERZ