Dzień: 10 sierpnia, 2015

The EU Common Consolidated Corporate Tax Base (CCCTB)

On June 17, 2015, the European Commission relaunched proposals for common corporate tax rules to apply across the EU. Known as the Common Consolidated Corporate Tax Base (CCCTB), the proposals have two objectives: to simplify the EU’s corporate tax framework; and to reduce opportunities for multinational companies to avoid corporate tax. 

Rządowa rejterada

Urok polityki polega na podejmowaniu fatalnych decyzji, za które rządzący nie muszą płacić, ale mogą zachować korzyści. Żadna inna definicja rządzenia nie tłumaczyłaby bonanzy regulacji i ostatnich uchwał gabinetu premier Kopacz. Nie wiemy, ile będzie nas kosztować rejterada polityków PO, ale wiemy, kto zapłaci ten rachunek – my.Nasz okładkowy temat, choć w tytule ma śmigłowiec, to więcej miał chyba wspólnego z załatwianiem francuskiego poparcia dla kandydatury Donalda Tuska na prezydenta wszystkich Europejczyków, a Komorowskiego na męża stanu klepiącego po plecach Hollanda, niż z uzbrojeniem polskiej armii. O innych gratisach dla uczestników przetargu nie ma tu mowy, ale to, co wiemy na pewno, to to, że cztery miesiące minęły od zakończenia tej maskarady i dalej nie ma kontraktu. Przetarg pewnie będzie musiał być powtórzony. Wiele może wskazywać na to, że minister obrony świadomie potwierdził nieprawdę, zapewniając o spełnieniu przez Francuzów wszystkich wymogów przetargu. Rzecz przeciągnie się o kolejny rok czy dwa i mniejsza o koszty, pytanie, czy Rosja zechce poczekać, aż urzędnicy MON przeformatują się z polityki na obronność (piszemy na stronie 10).Jak zwykle najkosztowniejsze okazują się te niewymierne korzyści polityczne – poparcie Francji, spokój wyborców czy wkładanie kija w szprychy następcom. Przez osiem lat koalicji PO-PSL rząd dla świętego spokoju nie zajmował się naprawą kopalni. W efekcie nie jedna kopalnia, nie jedna firma, ale cała branża powinna być już zlicytowana. Premier Kopacz nie przewidziała, że katastrofa dopadnie ją jeszcze przed wyborami. Żeby ratować swój wizerunek przed najazdem górników na Warszawę, przerzuca problem na przyszły rząd. Zmusza firmy energetyczne i banki do udzielenia pomocy. Za pół roku Komisja Europejska stwierdzi, że pomoc była nielegalna, i każe oddać pieniądze – ale to już będzie na konto następców. Nam zostanie jeszcze wyższy rachunek za prąd (piszemy na stronie 48).Ten sam rząd, szukając pieniędzy na finansowanie swojej nieudolności, wydrenował z KGHM ponad 5 mld zł. Nowy podatek od kopalin, w praktyce narzucony jednej firmie, bo… za szybko się rozwijała. Dziś spółka zagrożona jest wrogim przejęciem, a rząd chce ją obarczać kolejnymi zobowiązaniami wobec kopalń węgla, które wydobywają tylko długi (piszemy na stronie 42).Rok po nacjonalizacji prywatnych funduszy emerytalnych 150 mld zł przejęte z naszych kont zostało roztrwonione. Nie ma pieniędzy, a nasze zadłużenie jak rosło, tak rośnie. Rząd dla przelotnych korzyści, akonto kolejnych długów, zaprzepaścił nasze oszczędności. Od subsydiowania nieodpowiedzialności państwo nie staje się bardziej odpowiedzialne. Przeciwnie, pieniądze zabrane z funduszy emerytalnych poszły na odmrożenie płac urzędników, uprzednio rozdymając administrację o kolejne 100 tys. etatów. 2 mld zł wpompowane w przedwyborcze podwyżki, bez najmniejszej nawet próby usprawnienia administracji i stworzenia lepszych warunków dla przedsiębiorczości.Dodajmy do tego koszty zdemontowania systemu refundacji leków, niereformowanej służby zdrowia, wymiaru sprawiedliwości, wypompowania pieniędzy z Kancelarii Prezydenta, długoterminowe kontrakty i zobowiązania Ministerstwa Środowiska, Ministerstwa Rolnictwa, które pozostaną ogołocone z funduszy przez długie miesiące. Po nas choćby potop.***Tekst ukazał się we WPROST

Rzecz o paleniu. Pieniędzy

182 mln zł wydaliśmy na „elektrownię jądrową”! Problem w tym, że za te pieniądze nie udało się znaleźć nawet lokalizacji dla niej! Nikt nie siedzi, nikt nie spowiada się przed prokuratorem ani komisją śledczą. Politycy zachęceni takimi praktykami i brakami poważniejszych protestów idą do przodu. Bardzo śmiało.W planach jest powołanie rzecznika praw finansowych – koszt – bagatela – 70 mln zł rocznie. A mamy już: rzecznika praw dziecka: 10,25 mln zł, praw obywatelskich: 38,15 mln zł czy praw pacjenta: 11,3 mln zł. A wszystko to zamiast sprawnych sądów.Pięknym przykładem palenia publicznych pieniędzy jest też tzw. cyfryzacja radia. Ktoś powinien się temu przyjrzeć i myślę, że tym kimś jest prokurator. Ta kompletnie NIKOMU i DO NICZEGO niepotrzebna zabawa będzie kosztować podatnika 55 mln zł. Słuchalność cyfrowego radia wynosi 0,005 proc. udziału w rynku! I więcej wynosić nie będzie! Pisząc „nikomu i do niczego”, jestem nieprecyzyjny. Ten projekt jest potrzebny firmie Alinda Capital Partners, właścicielowi Emitela. Tam trafią owe miliony. Pożytek publiczny – żaden. Ale o protestach cicho.Nie protestuje też nikt, gdy prezydent Rzeszowa buduje sobie fontannę za 7,2 mln zł. Słupsk walnął sobie aquapark za 100 mln zł. Nadal nieotwarty. Podobnie jest w Koszalinie – tamtejszy aquapark pochłonął – 86 mln zł! Ale to wszystko drobniaki. Łódź buduje dwa stadiony – jedna drużyna gra w III lidze (koszt budowy stadionu ŁKS – 94 mln zł), a druga zbankrutowała, ale stadion Widzewa się buduje, a jakże – 138 mln zł!To nic przy lotniskach. Co prawda eksperci i doświadczenie światowe mówi, że lotnisko jest opłacalne, jak do trzech godzin dojazdu do niego mieszka 5 mln ludzi o sile nabywczej przynajmniej 800 dolarów miesięcznie – ale cóż to znaczy dla Łodzi (190 mln zł – pracowników więcej jak Okęcie!), Radomia (100 mln zł – w ogóle nic nie lata, liczba pracowników zbliżona do Okęcia) czy Lublina z pięcioma na krzyż samolotami – 500 mln zł!O moim faworycie nie sposób nie wspomnieć – to portal dla bezdomnych za 49 mln zł. Ciekawe, czy skorzystało z niego 49 bezdomnych? Byłoby 1 mln zł na jednego unikalnego użytkownika, co z pewnością stanowiłoby rekord na skalę światową.Naród się przygląda i często nawet popiera. Bo do narodu z wielkim trudem przebija się wiadomość, że rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy, a tylko te, które wcześniej zabierze obywatelom w podatkach.