Fatalne wybory

Fatalne wybory
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

O ile mnie pamięć nie myli – pierwszy raz w życiu kibicowałem lewicowej partii. Były ku temu podstawy – sondaże dawały Partii Pracy i Torysom równe szanse i wydawało się, że możliwy jest scenariusz rządów Laburzystów ze Szkotami, co dawało szanse na uniknięcie referendum w sprawie Unii.

Może nie byłoby to najlepsze dla Wielkiej Brytanii, ale na pewno lepsze dla Polski, niż to co się wydarzyło.

Cameron już zapowiedział obiecywane referendum w sprawie obecności UK w Unii Europejskiej i wisi nad nami realna groźba wystąpienia Wielkiej Brytanii ze wspólnoty.

Dla nas w najlepszym, podkreślam w najlepszym, przypadku oznacza to już kompletną dominację Niemców w Unii, z fatalną skłonością tychże Niemców do ukladania się z Rosjanami, ponad naszymi głowami. Gorsze od tego jest już tylko rozpad Unii Europejskiej i „koncert mocarstw” w Europie – oczywiście z udzialem Rosji. To jest zresztą jeden z głównych celów Putina – rozbicie Unii Europejskiej.

Geostrategiczna polityka Rosj nie znieniła się od czasu I Rzeczpospolitej – nie dopuszczenie do powstania w Europie organizmu, który mógłby zagrozić militarnie Rosji oraz granice jak najdalej od Moskwy. Stanowi to dla nich kompas od 300 lat i będzie stanowić kompas przez lat kolejnych 300.

Jeśli potraktować to wszystko jako szanse, a nie zagrożenie – moglibyśmy próbować to wykorzystać, do powrotu idei europejskiej do korzeni – Europy wolnych narodów z wolnym przepływem ludzi, kapitału i pracy, a nie biurokratycznej dyktatury niewybieralnych urzędników. Takie rozwiązanie mogłoby zatrzymać Anglików.

Donald Tusk deklarował, że jednym z priorytetów jego prezydentury jest niedopuszczenie do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii – ma okazję się wykazać. Choć z drugiej strony nie ma się co łudzić – zdecydują o tym Niemcy, a ściślej czy w Niemczech zwycięży opcja euroatlantycka czy euroazjatycka, zakładająca pozbawienie Amerykanów wpływów w Europie i „koncert mocarstw” z Rosją. Zwycięstwo opcji euroazjatyckiej w Niemczech jest dla nas groźnejsze od wypowiedzenia nam wojny przez Rosję, Kazachstan i Białoruś razem wzięte.

Z punktu widzenia naszych interesów wynik wyborów w Wielkiej Brytanii jest niestety fatalny.

Inne wpisy tego autora

Czemu z Polską można robić co się chce?

W 2018 roku Francja wypowiedziała Polsce wojnę handlową i zaczęła systemowo prześladować polskie firmy we Francji, oczywiście szermując przy tym całym wachlarzem szczytnych haseł, o

Polexit w 9 krokach

 Z coraz większą litością i zażenowaniem patrzę na różne opinie dotyczące tzw. Polexitu.  Niby powszechne jest, że jak aktor czy kompozytor wypowiada się w sprawach

Nowy ład, nowe podatki

Z ogłoszonych wczoraj propozycji w środowisku przedsiębiorców największe poruszenie wywołało zwiększenie podatku dla działalności gospodarczych (DG) z 19% na 28%. PIS tradycyjnie ukrywa podwyżkę podatków