Związkowcy licytują wysoko. Jak wzrośnie minimalna?

Związkowcy licytują wysoko. Jak wzrośnie minimalna?

Doceniasz tę treść?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Związkowcy dogadali się między sobą, ile prywatne i publiczne firmy powinny płacić pracownikom.
Zdaniem związkowców wynagrodzenie minimalne w 2017 r. powinno wynosić co najmniej 1970 zł 25 gr (obecnie 1850 zł). Wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej ma wynieść nie mniej niż 5,7 proc., wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej – nie mniej niż 10,9 proc. Do tego znaczny wzrost emerytur.

Oczywiście to tylko związkowa propozycja. Pracodawcy nie wypowiedzieli się w tej sprawie, ale ich pozycja początkowa jest co najmniej trudna. Sytuacja na rynku pracy zmienia się diametralnie, a związkowe propozycje eskalują oczekiwania pracowników.

Najwięcej wątpliwości budzi sprawa płacy minimalnej. 1970 zł z groszem, to kwota – jak na pierwszą płacę – bardzo wysoka. Przypomnijmy – w 2007 r. minimalna wynosiła 936 zł. Przyjęcie związkowej propozycji oznacza więcej niż podwojenie płacy minimalnej w ciągu dekady.

Oceniając propozycję płacy minimalnej nie można zapominać o tym, że średnie wynagrodzenie podawane przez GUS (dziś ponad 4 tys. zł) to zapis rzeczywistości korporacyjno-urzędowej. W mikrofirmach, które GUS bada raz na 2 lata, średnie wynagrodzenie wynosiło ok. 2,3 tys. zł. W tej części gospodarki minimalna mocno zbliża się do średniej.

Z puntu widzenia Warszawy, Trójmiasta, Wrocławia czy Aglomeracji Śląskiej wysokość płacy minimalnej ma marginalne znaczenie. Stosuje się ją sporadycznie. Ale z puntu widzenia najmniejszych firm poza aglomeracjami płaca minimalna na takim poziomie to niebezpieczna propozycja. Przypomnijmy – średnie wynagrodzenie w warmińsko-mazurskim w 2015 r. nieznacznie przekraczało 3,3 tys. zł. I tam płaca minimalna ma być taka sama jak w Warszawie, gdzie średnia wynosiła ponad 5 tys.? To inne światy, inne realia. W słabiej rozwiniętych regionach taki wysokość najniższej płacy będzie hamował przyrost miejsc pracy.

Niestety, od lat odrzucane są propozycje zróżnicowania płacy minimalnej. Pojawiały się różne koncepcje – różnicowanie regionalne, różnicowanie powiatowe. Nad żadną z propozycji nie toczyła się poważna debata. Obecny model ustalania płacy minimalnej ma się dobrze, mimo że już obecnie widać, że nie jest dostosowany do realiów i zróżnicowania sytuacji firm w różnych miejscach naszego kraju. Pytanie – jak długo obecny system będzie stosowany? I jakie przyniesie skutki?

Inne wpisy tego autora

Urzędnik da umowę o pracę? Jest taki projekt

Czy urzędnik będzie decydował o kształcie umowy między przedsiębiorcą a jego współpracownikiem/pracownikiem? Państwowa Inspekcja Pracy chciałaby takich rozwiązań. Osobiście wolę, by spory pracownik–pracodawca rozstrzygał jednak