Ludzie Kapicy nadal w akcji

Ludzie Kapicy nadal w akcji
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Często na spotkaniach ze studentami padają pytania, jaką drogę kariery polecam młodzieży… To trudne pytanie, ale jak patrzę, że nic się nie zmienia, w zasadzie już się nie waham: polecam działalność przestępczą. Wszystkim, którzy potrzebują dużo forsy, nie mają oporów moralnych i wyniesionych z domu staroświeckich przesądów, a cenią sobie poczucie bezpieczeństwa – rekomenduję działalność przestępczą. Sukces w miarę pewny i absolutnie nic wam nie grozi, pod warunkiem przestrzegania kilku zasad.

I nie bez znaczenia jest fakt, że przedsiębiorca ma znacznie gorzej niż kryminalista. Temu drugiemu prokurator musi bezwzględnie udowodnić winę, bo obowiązuje domniemanie niewinności. W przypadku przedsiębiorcy jest odwrotnie. Skarbówka może wejść z kontrolą i zabrać pieniądze, a właściciel firmy musi udowodnić swoją niewinność. Jak pisał Robert Gwiazdowski, jak się komuś buchnie sto złotych – to jest kradzież. Jak kilka milionów – to defraudacja. A kilka miliardów – to już inżynieria finansowa! A możliwości są ogromne. Oto tylko kilka z nich:

PRZEMYT TYTONIU

Początkującym polecam przemyt tytoniu. Rachunek jest prosty. Na Ukrainie papierosy nawet po 1 zł. U nas po 7 zł. 60 zł zysku na kartonie. Przeciętny dron da radę unieść 100 kartonów. Po odliczeniu kosztów dystrybucji przemytnikowi z tych 100 kartonów zostają 2 tys. zł. Kursów dronem dziennie przez granicę ile chcecie, ale po co się zamęczać – dziesięć razy wystarczy, maks trzy-cztery godziny pracy. Czyli zarobicie 20 tys. zł dziennie. Ryzyko – żadne. Łapaniem tego zajmują się ludzie Kapicy (to nie żadna pomyłka! Tylko Kapicy nie ma, jego ludzie dalej są!), którzy jeszcze nigdy nikogo nie złapali. Jak złapią, dadzą mandat – u cha, cha, cha – 200 zł!!! Na dalszej ścieżce kariery w tej branży można przejść na przemyt pontonami, tirami oraz statkami – zyski dziesięć razy większe, ale i konkurencja większa, bo w ten segment weszli ludzie, którzy niegdyś robili w narkotykach.

SZARA STREFA

Rób co chcesz, tylko jednej rzeczy nie rób. Nigdzie się nie rejestruj. Nigdzie. Żaden US, ZUS, Urząd Gminy, nigdzie. Nie obawiaj się, że ktokolwiek o cokolwiek Cię zapyta. Szczególnie jak ubierzesz się w jakąś gustowna skórę, ogolisz na łyso łeb i na szyi zawiesisz łańcuch ze złota od krowy. Możesz nawet otworzyć lokal w centrum miasta, jak nie przymierzając na Trakcie Królewskim w Warszawie, gdzie urzędnik nie był w stanie skontrolować lokalu, bo wstęp kosztował tam 15 złotych, a on z urzędu ich nie dostał, więc nie wszedł!!! Najspokojniej w świecie będziesz sobie, nie nękany przez nikogo, działał w szarej strefie, a w tym czasie chłopcy Szałamachy i Kapicy będą sprawdzać poprawność PIT-ów emerytów i wydawanie paragonów w kioskach na 2,75 zł. OK, jeśli jesteś paranoikiem i chcesz zredukować ryzyko z 0,01% do 0,0000000001%, nie podejmuj aktywności w godzinach 8:00-16:00, tj. w których pracują urzędnicy. Od 25 lat nie jest znany przypadek złapania kogoś poza tymi godzinami.

KRADZIEŻE

Zupełnie przeciętna kancelaria prawna przygotuje ci super, nie do obalenia i zaskarżenia, umowę o inwestowaniu pieniędzy. Niedoścignionym wzorem i ideałem są polisolokaty, samospłacające się kredyty typu „Kałasznikow”  i inne kwiatki. Musisz tylko znaleźć 85 letnią babcię od której wyciągniesz z 50 tysięcy złotych na 30 letnią lokatę. Możesz się reklamować wszędzie gdzie chcesz. Państwo polskie na to na pewno nie zareaguje. Tylko w reklamie nie obraź czarnoskórego – wtedy reakcja jest natychmiastowa, jak kara dla PKO BP. Ale informować, że oferujesz 150% zysku w 48 godzin oczywiście możesz. Jak jakiś dziennikarzyna zacznie coś fikać po gazetach, zacznij drzeć ryja o „wolnym rynku”, „swobodzie umów”, „widziały gały co brały” itd. Koniecznie zatrudnij w charakterze autorytetów moralnych i ekonomicznych byłych wykładowców marksizmu i sekretarzy komitetów uczelnianych PZPR – wesprą cię oracjami o „etyce” i „odpowiedzialności za własne decyzje”.

SZANTAŻE

W sektorze szantaży również nie obędzie się bez kancelarii prawnej. Jeśli już dobrze zapolujesz i zrobisz jakieś dwuznaczne nagrania czy zdjęcia komuś, kto ma pieniądze, musisz z prawnikiem udać się do tej osoby. Ze zdjęciami i propozycją umowy. Jak będzie brykał – niczego się nie obawiaj. Prokuratury umarzają takie sprawy, bo przecież była to „oferta sprzedaży praw autorskich” no i „była faktura”. Jest to bardziej bezpieczna branża od sprzedaży sznurka do snopowiązałki. Absolutnie nic ci nie grozi.

KARUZELE VAT

To już wyższa szkoła jazdy, ale branża najbardziej dochodowa z możliwych. Według Ministerstwa Finansów 1 miesiąc działania spółki słupa to 1,6 mln strat. Jeśli będziesz sztywno trzymał się zasady, że każda spółka działa maksymalnie 3 miesiące, oni o jej istnieniu zorientują się najwcześniej po 4-5 miesiącach, najwcześniej, ale po co ryzykować. Pamiętaj – 3 miesiące. Acha i po drodze nie zapomnij zamieszać w łańcuszek jakiejś normalnej firmy, istniejącej z 10-15 lat. Nawet z dużą stratą własną. Jak już ludzie Szałamachy i Kapicy znajdą prezesa tej twojej spółki – słupa, zarzyganego w rowie po tych 4-5 miesiącach i go zobaczą, to natychmiast, żeby pokazać swoją 80-procentową efektywność, wykończą tego frajera działającego na legalu. Bardzo bezpieczna branża – nie udało im się chyba jeszcze złapać nikogo!!! Osiągnięcia Ministerstwa Finansów w tej dziedzinie porównywalne są z osiągnięciami milicji Kirgizji, która na najważniejszym szlaku heroinowym przez Pamir (ok. 15 ton rocznie) w ciągu 20 lat złapała 1 (jednego) nauczyciela z Biszkeku z 1 kg (jednym kilogramem) heroiny. Jak działałby tam Szałamacha z ludźmi Kapicy nie złapaliby pewnie nawet tego nieszczęsnego nauczyciela.

ŁAPÓWKI

Po „sprawie” Kamińskiego branża o niesłychanych wręcz perspektywach rozwoju. Musisz tylko zaopatrzyć się w rekwizyty. Najlepiej: portrety Sawickiej, Kamińskiego i sędziego Łączewskiego. Gdyby jakiemuś idiocie przyszło do głowy zwrócić Ci nieuprzejmie uwagę, że przyjmujesz łapówkę w wysokości 100 tysięcy złotych wyciągasz zdjęcia: „Mówi ci to coś, frajerze?”. Jeśli to nie wystarczy i koleś będzie beznadziejnie głupi, wtedy spokojnie zaczynasz drzeć mordę: „Owszem, te 100 tysięcy znajdują się w mojej ręce, ale to Ty przestępco, nadużyłeś swoich uprawnień i mi je wepchnąłeś, jak Kamiński”. Tylko on został w tej sprawie skazany (i ułaskawiony). Podobnie jak w sprawie Pyjasa jedynym skazanym jest Bronisław Wildstein (za obrazę biegłego), a za stan wojenny odpowiedział karnie tylko Adam Słomka (za obrazę sądu).

Teraz w zasadzie należałoby mnie aresztować. Za ujawnienie tajemnicy państwowej. Na pewno jakiś rozgrzany sędzia by się znalazł.

***
Tekst ukazał się we WPROST

Fot. Isaac Bowen/ na lic. Creative Commons/ flickr.com

Inne wpisy tego autora

Polexit w 9 krokach

 Z coraz większą litością i zażenowaniem patrzę na różne opinie dotyczące tzw. Polexitu.  Niby powszechne jest, że jak aktor czy kompozytor wypowiada się w sprawach

Nowy ład, nowe podatki

Z ogłoszonych wczoraj propozycji w środowisku przedsiębiorców największe poruszenie wywołało zwiększenie podatku dla działalności gospodarczych (DG) z 19% na 28%. PIS tradycyjnie ukrywa podwyżkę podatków

Jak szybko wrócić na ścieżkę wzrostu 2019

Wystąpienie Prezesa ZPP, Cezarego Kaźmierczaka, podczas spotkania branż dotkniętych restrykcjami z Prezydentem RP, Andrzejem Dudą w dniu 27 kwietnia 2021.   Szanowny Panie Prezydencie, Szanowni