Deszcz pada a czasami nawet leje

Deszcz pada a czasami nawet leje
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Tak mnie zaintrygowało pytanie, jakie Prokuratura wystosowała do Prezydenta Gdańska o wytłumaczenie przyczyn „wystąpienia licznych zalań i podtopień na terenie miasta Gdańska i związanych z tym zagrożeń, utrudnień komunikacyjnych, jak również powstania znacznych szkód materialnych”, że sprawdziłem w podręczniku moich dzieci czy dobrze pamiętam z dzieciństwa i przygotowałem projekt odpowiedzi:

„Odpowiadając na pismo z dnia [*] Sygn. [*] uprzejmie wyjaśniam co następuje:

Zalania pozostają w bezpośrednim związku przyczynowo skutkowym z padającym deszczem, czyli opadem atmosferycznym dosięgającym powierzchni Ziemi w postaci kropel wody o średnicy większej niż 0,5 mm. Powstaje on w wyniku cyrkulacji atmosferycznej między powierzchnią ziemi a atmosferą ziemską. W wyniku procesu parowania dochodzi do powstania chmur. Wraz ze strumieniami ciepłego powietrza do atmosfery unosi się para wodna, która w wyniku spadku temperatury (im wyżej tym jest chłodniej – około 0,6 °C na każde 100 m) ulega kondensacji – czyli przechodzi ze stanu gazowego w stan ciekły. Gdy kropelki wody znajdujące się w chmurze nabiorą odpowiedniej masy (łącząc się ze sobą) dochodzi do opadu atmosferycznego (w tym przypadku deszczu).

Deszcz może powstawać też z lodowych chmur wysokich, gdy opadające i ogrzane w pobliżu powierzchni Ziemi kryształy przekształcają się w krople wody, które mogą być wtedy duże lub małe w zależności od wilgotności względnej powietrza.

Zjawisko deszczu występuje na większości obszarów Ziemi, z wyjątkiem strefy polarnej ze stałymi temperaturami ujemnymi. Opady deszczu są rozłożone nierównomierni z uwagi na różną cyrkulację atmosferyczną (obieg wody) i mas powietrza.

Intensywność deszczu klasyfikuje się jako: „lekki opad”, gdy spada nie więcej niż 0,25 cm wody na godzinę, „umiarkowany opad” – pomiędzy 0,25 a 0,75 cm wody na godzinę, „silny opad” – powyżej 0,75 cm wody na godzinę.

W nocy z 14 na 15 lipca 2016 roku w ciągu 14 godzin spadło w Gdańsku 160 litrów deszcz na metr kwadratowy. Dla porównania, podczas powodzi w 2001 roku było to 127 l/m2.

Te anomalie pogodowe niektórzy naukowcy tłumaczą zjawiskiem globalnego ocieplenia powodowanego nadmierną emisją gazów cieplarnianych – między innymi emisją CO2 powstającego podczas spalania węgla (pierwiastek chemiczny z grupy niemetali, symbol łac. C – od carbonemu) który jest podstawą bezpieczeństwa energetycznego Polski (państwo unitarne w Europie Środkowej położone między Morzem Bałtyckim na północy a Sudetami i Karpatami na południu, w przeważającej części w dorzeczu Wisły i Odry) na terenie której znajduje się także Gdańsk”.

Fot. Kuba Bożanowski/ na lic. Creative Commons/ flickr.com

Inne wpisy tego autora

Gwiazdowski: O państwie opiekuńczym i szczepieniach

Robert Gwiazdowski w swoim felietonie dla „Rzeczpospolitej” pisze: Tradycyjni obrońcy praw pracowniczych nagle nabrali wody w usta. Wśród nich przeważają chyba zaszczepieni, bo wielu zdążyło

Gwiazdowski: I ty Biskupie przeciwko mnie?

Robert Gwiazdowski w swoim felietonie dla portalu Interia Biznes pisze: „I Ty Biskupie przeciwko mnie” – mógłby, niczym Cezar Brutusa, spytać premier Morawiecki arcybiskupa Gądeckiego,

Gwiazdowski: Azylanci w welfare state

Robert Gwiazdowski w swoim felietonie dla „Rzeczpospolitej” pisze: Gdyby nie państwo opiekuńcze, jedni odczuwaliby więcej empatii, a drudzy – więcej ostrożności. „Jakkolwiek samolubnym miałby być