Panie Naczelniku

Panie Naczelniku
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Panie Naczelniku,

Z Rzeszowa, z „Kongresu 590”, melduję gotowość polskich przedsiębiorców do pracy na rzecz państwa…. Państwa „Kowalskich”, „Malinowskich”, „Nowaków”, „Dąbrowskich”.

Bo choć pracując dla tych państwa każdy „kieruje wytwórczością tak, aby jej produkt posiadał możliwie najwyższą wartość, myśli tylko o swoim własnym zarobku, a jednak w tym, jak i w wielu innych przypadkach, jakaś niewidzialna ręka kieruje nim tak, aby zdążał do cel, którego wcale nie zamierzał osiągnąć”. Tym niezamierzonym celem jest pomyślność innych, którym z własnej chciwości chce on dostarczyć jak najlepszy produkt lub usługę, w jak najniższej cenie. Bo przecież „nie od przychylności rzeźnika, piwowara czy piekarza oczekujemy naszego obiadu lecz od ich dbałości o własny interes.  Zwracamy się nie do ich humanitarności, lecz egoizmu i nie mówimy im o naszych własnych potrzebach, lecz o ich korzyściach”.

Niestety…

„Kowalski” jest „kułakiem”. Chce dokupić trochę ziemi rolnej i ma nawet kogoś, kto chce mu ją sprzedać, ale nie mogą zrobić na razie tej transakcji bo ustawa im zabrania. Łażą więc po urzędach by dostać na nią zezwolenie. Jeszcze trochę to potrwa i nie wiadomo ile.

„Malinowski” to „laweciarz”. Mieszkał w Szwajcarii i sprowadza stamtąd samochody. Dobrze mu interes idzie bo uczciwy gość i ma „bryki” w dobrym stanie, rzeczywiście bezwypadkowe, z małym i udokumentowanym przebiegiem, bez podkręcanego licznika, serwisowane w jednym ASO, od pierwszego właściciela. Chciał kupić warsztat samochodowy od sąsiada, który się poważnie rozchorował, ale nie mogą się dogadać co do ceny, bo nie wie czy będzie mógł skorzystać z tarczy podatkowej. Wystąpił już o indywidualną interpretacje podatkową i czeka. Ale teraz nawet jak dostanie ją korzystną, to nie wie czy będzie ona obowiązywała po zmianie przepisów.

„Nowak” to „budowlaniec”. Wstrzymał trzy miesiące temu inwestycję, jak pojawił się projekt ustawy o zniesieniu współużytkowania wieczystego, bo w przypadku jego wejścia w życie po 1 stycznia 2017 roku nie mógłby ustanowić w swoim budynku odrębnej własności lokali. Co prawda ten idiotyczny projekt został zmieniony, ale trzy „miechy poszły…” A trochę niepewności i tak pozostało.

„Dąbrowski” prowadzi sieć aptek, zainwestowałby w następną, ale właśnie Sejm pracuje nad ustawą, zgodnie z którą będzie mógł mieć tylko cztery! Więc czeka.

Członek zarządu spółki skarbu państwa mówi, że mają pewną inwestycję na oku, która jest bardzo interesująca ekonomicznie, ale skomplikowana. Trudno byłoby ją wytłumaczyć ministrowi Kamińskiemu jakby chciał się czepnąć.

To nie są żadni sabotażyści związani z partiami opozycyjnymi. To są po prostu rozsądni ludzie. Sabotażystów poszukałbym wśród pomysłodawców tych nowych przepisów – posłów i urzędników. Zwlaszcza wśród urzędników, których przecież większość zostawiliście i to na wysokich stanowiskach. Chyba nie wszystkich udało się „przewerbować”. A nie wszyscy z nich to idioci. Aż takich idiotów, aż tylu, to nie ma.

Inne wpisy tego autora

Gwiazdowski: Boczek i szczepionki

Robert Gwiazdowski w swoim felietonie dla „Rzeczpospolitej” pisze: Posłuchałem przez chwilę dyskusji lekarzy na temat szczepionek. I przyszła mi ochota zapytać, czy uzgodnili już oni