Dzień: 6 sierpnia, 2017

Droga do Wenezueli

W miarę jak Wenezuela płynnie przechodzi od socjalizmu do zbrojnej dyktatury, lewicowi publicyści zachodzą w głowę –  co tym razem poszło nie tak? Czytam rozważania

Wybrać sędziów

W minioną środę w papierowej Rzepie był mój felieton o pomyśle wybierania sędziów, który pojawił się przy okazji konfliktu wokół sądownictwa i wywołał fale zdziwienia, oburzenia albo politowania. I to z obu stron politycznej barykady. Bo mamy tak naprawdę trzy ugrupowania polityczne: PiS, NIEPiS i POPiS. Dwa pierwsze ze sobą zaciekle walczą, a w ramach trzeciego współpracują, by mogły ze sobą nadal walczyć. Więc żadnym rozwiązaniem konfliktu między nimi, a już tym bardziej problemu sądownictwa nie są zainteresowane. A inaczej niż w drodze wyborów powszechnych niektórych sędziów nie da się już obronić resztek autorytetu sądownictwa, nie mówiąc o jego szerszym odbudowaniu. Bo jaka ma być alternatywa? Ich wskazywanie przez prokuratora generalnego? Twierdzenia, że miał to robić minister sprawiedliwości, nie prokurator generalny, „a to dwie różne instytucje i łączy je tylko jedna osoba” nie chce się komentować. Pomysłów na pozostawienie wszystkiego jak było, ewentualnie z kosmetycznymi zmianami nie zmieniającymi niczego – też się komentować nie chce.

3 sojuszników Polski + ewentualnie 3 kolejnych

W polityce nie ma przyjaźni są tylko interesy. To banał – ale, widzę, coraz częściej lekceważony w imię jakiś mrzonek, marzeń i oczekiwań. Zaczyna nam grozić, że zaczniemy uprawiać politykę księżycową jak rząd londyński.