Komisja weryfikacyjna to tak naprawdę dowód na słabość polskich sądów

Komisja weryfikacyjna to tak naprawdę dowód na słabość polskich sądów

Doceniasz tę treść?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości, pokieruje pracami komisji badającej „afery reprywatyzacyjne” w Warszawie. W gruncie rzeczy, to smutna informacja.

Żeby nie było wątpliwości – popieram powołanie komisji, która ma wyjaśnić jak przebiegała reprywatyzacja w Warszawie. Patologiczne związki biznesu, prawników i urzędników przy jednoczesnym powściągliwym stosunku sądów, zaowocowały zwrotem setek nieruchomości (lub wypłatą rekompensat), często w niejasnych okolicznościach.

Warszawska reprywatyzacja to wzór niejasnych układów, naginania przepisów, niejasnych relacji i bierności państwa. Komisja powołana do wyjaśnienia sprawy ma więc mocne merytoryczne podstawy do działania, jest co wyjaśniać.

Ale z drugiej strony taka komisja to dowód na słabość państwa i prawa. Wątpliwości reprywatyzacyjne w Warszawie pojawiały się od dekady. Wymieniano dziesiątki kamienic, tysiące osób zgłaszało kłopoty z nowymi właścicielami. Z kasy miasta płynęły gigantyczne odszkodowania. I nie potrafiono jednoznacznie tych spraw wyjaśnić i ukrócić, nie mówiąc już o odwróceniu (choćby częściowym) skutków tych patologii.

Śledztwa trwały latami, warszawski magistrat próbował, ale nieskutecznie. Przez wiele lat politycy przymykali oczy na skalę patologii. Zabrzmi banalnie – ale państwo zawiodło.

Więc w świetle kamer musi powstać spec-komisja. Dobrze, niech wyjaśnia, próbuje zmieniać sytuację. Ale to absurd, że trzeba sięgać po tak nadzwyczajne narzędzia. Patologie reprywatyzacji powinny być wyjaśnione i ukarane lata temu. A dziś jest wątpliwość – czy uda się odzyskać miejski majątek, czy beneficjenci nieprawidłowych działań nie ukryli już majątków. Dlatego słuszna reakcja w postaci komisji może być po prostu spóźniona.

 

Ps. popieram uczciwą, opartą na rzetelnych podstawach reprywatyzację. Niestety, w Warszawie taka realna, zasadna reprywatyzacja często przegrywała z mafijnymi układami. I w tym kontekście trzeba czytać ten komentarz.

Inne wpisy tego autora

Urzędnik da umowę o pracę? Jest taki projekt

Czy urzędnik będzie decydował o kształcie umowy między przedsiębiorcą a jego współpracownikiem/pracownikiem? Państwowa Inspekcja Pracy chciałaby takich rozwiązań. Osobiście wolę, by spory pracownik–pracodawca rozstrzygał jednak