Programowe niezrównoważenie

Programowe niezrównoważenie

Doceniasz tę treść?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Rząd odesłał program „Zrównoważonego Rozwoju” do poprawek. Nie mam pojęcia co takiego wicepremier Morawiecki ma uzupełnić, ale życzyłbym sobie, żeby z równą gorliwością i przywiązaniem do szczegółów rząd podchodził do dziesiątek innych programów i projektów, które rozpatruje i z których trzeba było się wycofywać, albo co gorsza, z których nie wycofano się na czas. Jak choćby kary więzienia za błąd przy wystawianiu faktury, zwielokrotnienie i przywrócenie kontroli skarbowych bez ostrzeżenia, nowe regulacje komornicze, demontaż energetyki wiatrowej, zamrożenie obrotu ziemią, próba pogrążenia polskich aptekarzy i tak mógłbym jeszcze długo o projektach, włącznie z ostatnim pomysłem województwa warszawskiego czy braku refleksji nad niektórymi zapisami 500 plus, rozregulowującymi rynek pracy.

Ponad rok czekamy na projekt, który miał uruchomić energię Polaków i ożywić inwestycje. To, że nie ma programu najlepiej widać po zastoju inwestycyjnym. Jak wykazały ostanie badania ZPP, nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie przedsiębiorcom zachciało się inwestować. Co do energii, to coraz więcej  pochłania jej miotanie się w niepewności i plotkach co do kierunku, w jakim politycy zaraz popchną rynek, zmienią prawa czy zrezygnują z jakiejś kolejnej strategii.

Projekt Morawieckiego, oprócz samych słusznych postulatów i ocen sytuacji, zawiera, czy raczej zawierał, program budowy synergii między poszczególnymi branżami i ministerstwami tak, żeby wykorzystać uśpiony tam potencjał do napędzenia rozwoju. Wiele z tych zapisów zdaje się być w niesmak kilku ministrom, uznającym to za zamach na ich ospały, ale jednak własny, folwark. Program zawierał rozbudowany pakiet dla firm – „100 zmian dla firm”, które idą w poprzek rozmaitym rozwiązaniom kontrolno-regulacyjnym kolejnych ministerstw i urzędów. W tym niektóre wspomniane wcześniej, przyjęte już ustawy ograniczające, a nie poprawiające otoczenie biznesowe i oddalające, a nie przybliżające nadzieje na wzrost inwestycji. Jednym słowem program zrównoważonego rozwoju, na który miała składać się część socjalno-kontrolna równoważona wzrostem gospodarczym, jak na razie spełniamy tylko w tej pierwszej części, a druga… druga, jak słyszymy, poszła do kąta.

Inne wpisy tego autora

Wróblewski: Wolność jest dla właścicieli mediów

Prezes Warsaw Enterprise Institute Tomasz Wróblewski ocenił, że pozew Donalda Trumpa przeciwko największym mediom społecznościowym ma bardzo solidne podstawy. – Donald Trump bardzo rzeczowo i bardzo