Zatrzymać czas

Zatrzymać czas
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Niełatwo jest tworzyć prawa kiedy umysłami rządzą emocje. Wzburzona ulica z jednej strony i zaciekłość rządzących z drugiej. Niezależnie od intencji jakie przyświecały reformie sądownictwa to, co wykluło się z parlamentarnej jatki, w żaden sposób nie daje nadziei na sprawniejsze i bardziej wiarygodne sądownictwo. Jest jeszcze czas. Prezydent swoim wetem może na trochę wyciszyć te emocje i zacząć pisać prawo od nowa.

Przebrnąłem przez PiSowskie ustawy, ba,  nawet porównałem je z obecnym prawem. Zestawienie wyraźnie odkrywa intencje ustawodawcy – wymiana starych sędziów na nowych i rozciągnięcie nadzoru władzy wykonawczej nad sądowniczą. To stoi w jawnej sprzeczności z głoszonymi celami ustawy i musi budzić niepokój. Z drugiej strony histeria i skala manifestacji też zdaje się być nieproporcjonalnie rozhuśtana a polityczne cele jakie sobie stawia opozycja  inne od tych głoszonych na ulicy o naprawie demokracji. TT i FB powtarza sporo głupstw o zapisach, których albo nie ma w nowych ustawach albo są przeniesione ze starej. Świat się nie skończył, ale w projektach ustaw PiS jest sporo zapisów które w groźny sposób zwiększają prerogatywy władzy wykonawczej. Gorzej, prerogatywy jednej osoby – Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego w jednej postaci. Czytając całe projekty a nie tylko poszczególne  artykuły dostajemy obraz pełnego nadzoru politycznego nad władzą sądowniczą. Nawet nie poszczególne nuty, ale cała melodia układa się w zupełnie nowy ustrój.

PiS dobrze opisuje obecny stan sądownictwa w Polsce, ale źle diagnozuje przyczyny. I stąd też chybiona reforma. To nie pojedynczy sędziowie są winni, tylko system. Jest fatalny, niewydolny, nieprzewidywalny, słaby merytorycznie. W każdym możliwym rankingu wolności gospodarczych, przedsiębiorczości, atrakcyjności  biznesowej, wymiar sprawiedliwości od lat jest naszą kulą u nogi. W światowych zestawieniach  kosztów do wydajności, społecznego poczucia sprawiedliwości, zaufania dla sędziów, wszystko, wszystko w naszym kraju wypada tu źle. Na ten fatalny stan wpływają też fatalne i nieustannie zmieniające się przepisy, kolejne reformy, podejmowane przez wszystkie rządy, włącznie z PiSowskim. Zazwyczaj sprowadzające się do odkręcania zmian poprzedników. Tym razem jest inaczej i znacznie dalej idzie reforma sądownictwa. Pewnie potrzebujemy fundamentalnych zmian, ale wymiana sędziów i zwiększenie nadzoru rządzącej partii nad sądami tego nie zmieni.

Prezydent ma dziś niepowtarzalną szansę zatrzymać  czas. Błąd w ustawie daje mu czystą szansę zawetowania projektu. Zyskać na czasie. Zaapelować o ciszę, powołać merytoryczną komisję, która przygotuje nowe projekty, zgodne z konstytucją. Ciało, które i tak będzie nam potrzebne do pisania od nowa konstytucji, bo zmiany jakich potrzebujemy nie zamkną się w trzech ustawach o sądach. Potrzebujemy naprawy ustroju i nowego etapu w naszej 27 letniej demokracji.

 

Inne wpisy tego autora

Wróblewski: Wolność jest dla właścicieli mediów

Prezes Warsaw Enterprise Institute Tomasz Wróblewski ocenił, że pozew Donalda Trumpa przeciwko największym mediom społecznościowym ma bardzo solidne podstawy. – Donald Trump bardzo rzeczowo i bardzo

Esej „Długa droga w nieznane”

„Dzieje ludzkości, co do zasady, są wypadkową ludzkich wyborów. Od czasu do czasu nasze wybory podyktowane są jednak siłą wyższą. Kataklizmy, zarazy, wojny, niewyobrażalne ludzkie

Esej „Oblany test eurokracji”

„Gdy Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, nie mówiąc o Izraelu, zaczynają „nowe”, postpandemiczne życie, Europa pogrąża się w trzeciej fali zarazy i wewnętrznych awanturach. Historia zmagań