Imigracja ukraińska w Polsce. Atut czy problem?

Debata publiczna na temat skali otwartości Polski na imigrację obejmuje de facto dwa odrębne tematy. Pierwszym z nich jest stosunek państwa polskiego do kryzysu imigracyjnego w basenie Morza Śródziemnego, drugim zaś problem imigracji zarobkowej w Polsce, dotyczący głównie, (choć nie tylko) obywateli Ukrainy. Pierwszy z owych problemów powstał wskutek decyzji Berlina z 2015 r., która doprowadziła do otwarcia granic Unii Europejskiej dla imigrantów wojennych i ekonomicznych, zasadniczo z basenu Morza Śródziemnego (Syria, Irak, Libia), ale także z najrozmaitszych regionów świata: od Bałkanów i Afryki Subsaharyjskiej po Afganistan, skąd wychodźcy usiłują dostać się do najbogatszych państw UE. Niżej zaprezentowane rozważania nie dotyczą owego zagadnienia. Są w całości poświęcone drugiemu problemowi – imigracji zarobkowej Ukraińców w Polsce i kwestii otwartości Rzeczypospolitej na imigrantów z obszarów bliskich nam kulturowo i związanych historycznie z Polską, a jedynie obcą przemocą sztucznie od nas oddzielonych w latach 1945-1991 przez sowiecką sistiemę – drutów kolczastych, pól minowych i patroli pograniczników.

 

POBIERZ

Inne wpisy tego autora

#WWR148 Czy Musk pokona cenzurę?

#148 Podcast Warsaw Enterprise Institute. W roli głównej Prezes Tomasz Wróblewski W czasach gdy Netflix, Facebook i cała meta sterydów transformacji społecznej zmienia nastolatków w