Ponad podziałami w polskiej energetyce

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Dużo się dzieje w branży energetycznej, zarówno Ministerstwo Klimatu, jak i Ministerstwo Rozwoju podejmują szereg inicjatyw legislacyjnych mających na celu uporządkowanie sytuacji inwestycyjnej związanej z odnawialnymi źródłami energii.

Zaproponowano zmianę bardzo kontrowersyjnej ustawy odległościowej, wstrzymującej de facto inwestycje w lądowe farmy wiatrowe, dzisiaj najtańsze źródło energii elektrycznej. Temat opracowuje Ministerstwo Rozwoju i jak widać z przedstawianych propozycji, Ministerstwo wykazuje wolę naprawy sytuacji inwestycyjnej wokół tego źródła energii odnawialnej.

Również  Ministerstwo Klimatu prezentuje ostatnio wzmożoną inicjatywę legislacyjną w zakresie ustaw Prawo Energetyczne i Ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii, starając się dostosować nasze prawodawstwo do wymagań unijnych z jednej strony oraz do zmieniającej się sytuacji w polskim sektorze energetycznym.

Wszystkie te działania napawają optymizmem i pozwalają mieć nadzieję, że jeśli rzeczywiście proponowane nowelizacje będą uchwalane, to skutkiem ich wprowadzenia będzie znacznie większa dostępność zielonej energii dla polskiego przemysłu. O skutkach deficytu zielonej energii dla polskiej gospodarki nieraz już pisałem.

Co bardzo ważne, oba ministerstwa szeroko konsultują swoje propozycje ze środowiskiem energetycznym i zgłaszane uwagi są uwzględniane. Przedstawiane są także poselskie inicjatywy zmierzające do prawidłowych regulacji w obszarze inwestycji w odnawialne źródła energii.

Niestety, pojawiają się również nieracjonalne argumenty hamujące prace nad dalszą legislacją, a w środowiskach przeciwników nowoczesnej energetyki obserwuje się wzmożoną aktywność. To bardzo groźne działania zagrażające rozwojowi gospodarczemu kraju. Władze powinny w zakresie energetyki podejmować szybkie i zdecydowane działania. Spowolnienie dynamiki legislacyjnej powoduje wzmożenie niepewności inwestycyjnej i zagraża procesowi transformacji całej polskiej energetyki.

Zasadniczo zagraża również polskiemu górnictwu, które ma swoje miejsce w polskiej gospodarce, ale tylko przy osiągnięciu konsensusu w całym procesie transformacyjnym. W przypadku braku takiego konsensusu i braku porozumienia co do obrazu polskiej energetyki do 2050 roku polskie górnictwo stoi na straconej pozycji, w wyniku braku środków na jego transformację, jak również praktycznie braku możliwości sprzedaży w przyszłości.

Racjonalny model zastępowania węgla innymi nośnikami energii, przy zachowaniu jego roli jako gwaranta dostaw energii może pozwolić na zachowanie pewnej części tego sektora w uzgodnieniu z Komisją Europejską. Bądźmy świadomi, że nie ma innej drogi niż porozumienie w tej sprawie.

Nasilająca się niepewność polityczna nie służy ani procesowi transformacji energetyki, ani górnictwu, a ponieważ kształt polskiej energetyki wpłynie na pozycję Polski w Europie i zadecyduje o rozwoju bądź braku rozwoju całej naszej gospodarki, to może warto, tak jak w przypadku Rzecznika Praw Obywatelskich, dojść do porozumienia i szybko uchwalić pakiet najważniejszych ustaw pozwalający uregulować najważniejsze sprawy w tej branży.

Inne wpisy tego autora