Wskaźnik Bogactwa Narodów

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Niektórzy ekonomiści mówią: Produkt Krajowy Brutto sumujący wartość dóbr i usług wytworzonych w danym kraju w danym roku. Inni – i takich jest coraz więcej – mówią: PKB to miara niedoskonała, niewiele mówiąca o tym, jak naprawdę wygląda zamożność zwykłego obywatela. Bogactwo Niemca różni się od bogactwa Polaka czymś więcej niż tylko zasobnością portfela. Liczy się nie tylko to, jakie domy mamy i jakimi autami jeździmy, lecz także to, czy oddychamy świeżym powietrzem, czy czujemy się bezpieczni albo, czy możemy liczyć na dobrą edukację. Postanowiliśmy stworzyć własną miarę, Wskaźnik Bogactwa Narodów, który – jak tłumaczy autor metody i wyliczeń ekonomista Karol Zdybel – próbuje mierzyć strumień korzyści ekonomicznych przypadających na jednego obywatela każdego kraju Unii Europejskiej w ciągu roku. Nasz wskaźnik bierze pod uwagę poziom wydatków prywatnych w gospodarce oraz wydatki publiczne. Zakładamy, że wydatki prywatne, jako te, o których decydują suwerennie obywatele, są optymalne. Rząd niczego lepszego z tymi pieniędzmi by nie zrobił. Z kolei wydatki publiczne oceniamy pod kątem ich jakości, a nie wartości nominalnej, wychodząc z założenia, że więcej wcale nie musi znaczyć lepiej. Wskaźnik skonstruowaliśmy tak, by uwolnić go od zarzutu „stronniczości” – wydatkom rządu przyznaliśmy pewien bonus, opisany w rozdziale nt. metodologii.

POBIERZ

Inne wpisy tego autora

Czy polskie firmy podbiją Trójmorze?

Na poziomie politycznym Trójmorze to nośny koncept. Państwa regionu Europy Środkowej i Wschodniej – od Łotwy, przez Polskę po Chorwację, ale też Austrię – mają