Ostrożnie z Europą Socjalną!

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

#StanowiskoWEI

Unia Europejska coraz silniej naciska na wcielenie w życie Europejskiego Filaru Praw Socjalnych. Dokument ten wymienia 20 zasad, które mają budować Europę Socjalną. Warsaw Enterprise Institute stoi na stanowisku, że w praktyce wdrażanie tych zasad może odbywać się ze szkodą dla najbiedniejszych członków UE. Żeby lepiej ocenić wpływ realizacji ideału Europy Socjalnej na Polskę, WEI zorganizował trzy debaty, z udziałem w sumie 14 ekspertów z Polski oraz innych krajów Europy, których sprawa szczególnie mocno dotyczy. Poniżej przedstawiamy główne konkluzje z tych debat, które mogą, a nawet powinny, być wzięte pod uwagę przy opracowywaniu stanowiska Polski wobec socjalnych planów Brukseli, a także w planowaniu własnej polityki społeczno-gospodarczej.
1. Szkolenia zawodowe są jednym ze środków do realizacji Europy Socjalnej. Pamiętać należy jednak, że w przeszłości Polacy nie wykorzystali w sposób efektywny puli środków unijnych przeznaczanych na szkolenia. Polska inwestowała duże środki na kształcenie się, ale nie wzrosła liczba osób, które się szkoliły. Należy uniknąć sytuacji, w której szkoleniem Polaków zajmowałby się sektor publiczny.
2. Polska powinna skupić się na odpowiedniej dbałości o system edukacji, zaś kwestię ewentualnego późniejszego doszkalania powinni przejąć pracodawcy.
3. Adekwatnym wykorzystaniem środków unijnych mogłoby być stworzenie bonu edukacyjnego, który byłby świadczeniem przypisanym pracownikowi, ale którego dysponentem byłby pracodawca. Pracownik miałby możliwość wykorzystania środków na doszkalanie się i samokształcenie.
4. Polskie przedsiębiorstwa powinny czuć się stabilnie i pewnie na polskim rynku (muszą wiedzieć, że nie wzrosną nagle np. koszty okołopłacowe), dzięki czemu więcej firm mogłoby zapewnić Polakom możliwości podnoszenia kwalifikacji zawodowych, a na razie mogą pozwolić sobie na to wielkie korporacje.
5. W Skandynawii, gdzie stosuje się model „flexicurity”, który polega na wysokiej elastyczności rynku pracy połączonej z aktywną polityką zatrudnienia, panuje duża wolność gospodarcza. Cechuje ja także mały udział państwa w zarządzaniu przedsiębiorstwami. Skoro chcemy, żeby nasze społeczeństwa były równe pod względem płci, edukacji, opieki, jakości życia, wieku, to powinniśmy być gotowi na przyjęcie bardziej wolnorynkowego modelu.
6. Rozwiązania rynkowe oznaczają deregulację stosunku pracy w niektórych jego aspektach. Np. grupą w dużym stopniu dyskryminowaną w Polsce są osoby w wieku przedemerytalnym. Obecna ochrona przedemerytalna działa wbrew intencjom – zamiast chronić przed utratą pracy, doprowadza do tego, że osób w wieku przedemerytalnym się po prostu nie zatrudnia. Regulację tę należy usunąć.
7. Należy zrewidować polski kodeks pracy. Polskie prawo pracy uniemożliwia partnerskie (równe) relacje na linii pracownik–pracodawca, do czego – w tym wypadku akurat słusznie – dąży UE. Partnerskie relacje zwiększą poziom zaufania pracodawcy i pracownika, a warunki pracy się polepszą.
8. Europa Socjalna podkreśla – również słusznie – znaczenie elastyczności zatrudnienia dla sprawnego funkcjonowania rynku pracy. Tu znów polski kodeks pracy należy zrewidować. Traktuje on jako domyślną pracę etatową, gdy współczesna gospodarka obfituje w inne, wcale nie gorsze formy świadczenia pracy.
9. Dyrektywa dotycząca płacy minimalnej jest sprzeczna z europejską zasadą pomocniczości.
10. Przepisy o płacy minimalnej powinny być w całości zależne od danego kraju. Zwłaszcza że w niektórych krajach, np. w Danii płaca minimalna w ogóle nie istnieje, a nikt w tym kraju nie chciałby, by UE ją wprowadziła
11. Zaimplementowanie w każdym kraju takich samych regulacji doprowadzi do tego, że państwa stracą różnorodność, będą coraz bardziej do siebie podobne i przez to utracą możliwość uczenia się z różnic pomiędzy nimi. Należy postawić na różnorodność regulacyjną tam, gdzie nie utrudnia to międzynarodowych stosunków gospodarczych.
12. Trzeba pamiętać, że choć większa ilość programów pomocy społecznej może doraźnie poprawić byt zwykłych obywateli, to w długim okresie osłabi gospodarkę i spowolni proces bogacenia się. Problemem Polski nie jest to, że nie mamy wystarczająco dobrych regulacji czy, że mamy ich zbyt mało, ale to, że mamy ich już zbyt wiele.

POBIERZ

Inne wpisy tego autora

Rząd zapowiada ulgę termomodernizacyjną

Z zadowoleniem przyjmujemy informację, że ulga termomodernizacyjna zaproponowana przez Warsaw Enterprise Institute w kwietniu tego roku zyskała aprobatę rządu i ma od 2019 roku stać