Brak KPO kosztował dotąd polskiego konsumenta 3,8 miliarda złotych!

Doceniasz tę treść?

Opóźnienie w przekazaniu Polsce środków z Krajowego Planu Obudowy oddziałuje również na wzrost cen poprzez wpływ na kurs walutowy. Słabszy złoty oznacza wyższy koszt dóbr i usług z importu i w systemie płynnego kursu to dostosowanie zachodzi bardzo szybko.
Z analizy, którą przeprowadził dla WEI ekonomista Damian Olko, wynika, że osłabienie złotego w ostatnich tygodniach przełoży się na około 0,3 pkt proc. wyższą inflację w porównaniu z hipotetycznym scenariuszem, gdyby KPO został zaakceptowany w połowie 2021 r.* Dla gospodarstw domowych wyższa inflacja oznacza konieczność zwiększenia wydatków na dobra i usługi lub ograniczenia bądź zmiany struktury konsumpcji. Zakładając, że Polacy będą chcieli kupować dokładnie te same dobra i usługi, można oszacować wzrost kosztów konsumpcji. Z powodu opóźnienia KPO Polacy musieli wydać w ostatnich 12 miesiącach o 3,8 mld zł więcej na zakup tych samych dóbr i usług co rok wcześniej.
W związku z wybuchem wojny można pokusić się o hipotezę, że wpływ opóźnienia KPO mógł być jeszcze większy niż oszacowany wyżej. To dlatego, że dostęp do środków w walucie euro działałby stabilizująco na kurs złotego w sytuacji podwyższonego ryzyka geopolitycznego, niestabilności na rynkach finansowych, a także dodatkowego popytu ze strony uchodźców, który również przekłada się na wyższy popyt na towary z importu.
Silniejszy złoty byłby jedną z najbardziej skutecznych i prawdziwych „tarcz antyinflacyjnych”, gdyż faktycznie służyłby obniżeniu inflacji, a nie jedynie kompensowaniu skutków jej wzrostu na wybranych rynkach czy wybranym grupom osób. Nie jest jednak możliwe istotne umocnienie złotego w warunkach obecnie prowadzonej polityki monetarnej, a zwłaszcza fiskalnej, która silnie przyczynia się do napędzania inflacji.
* Na potrzeby oszacowania wpływu przyjęto założenie, że całość obserwowanego osłabienia polskiej waluty względem euro i dolara od 12 listopada 2020 r. do 12 listopada 2021 r. wynika z niepewności związanej ze stanem relacji z UE. Uzasadnieniem dla tego założenia jest fakt, że korona czeska nie osłabiła się do dolara w tym okresie, z kolei wyraźnie – o 4,6% – umocniła się względem euro.
Przypominamy dwa raporty WEI opublikowane w ostatnim czasie na ten temat:
👉 https://wei.org.pl/2021/dokumenty/raporty/damian-olko/raport-cena-strachu-ile-kosztuja-nas-obawy-o-polexit/
👉 https://wei.org.pl/2022/dokumenty/raporty/admin/raport-zegnajcie-niskie-ceny-koszty-zycia-i-poziom-cen-w-polsce-na-tle-krajow-ue-w-latach-2010-2022

Inne wpisy tego autora

Kto zabija social media? #160

#160 Podcast Warsaw Enterprise Institute – Wolność w Remoncie. Każdy porządek świata, każda nowa epoka nadchodzi z własną filozofią i własną techniką komunikacji. To już