[RAPORT] Majątkowe prawa autorskie w XXI w.

  • Sprawne wynagradzanie twórców za korzystanie z ich treści to problem, który w scyfryzowanym świecie trudno rozwiązać „analogowymi metodami”.
  • Tradycyjnie zajmujące się tym podmioty, tj. organizacje zbiorowego zarządzania (OZZ), spotykają się z częstą krytyków zarówno ze strony twórców, jak i użytkowników.
  • Krytyce poddawane są także podmioty rynkowe, które komercjalizują dzieła twórców, np. serwisy streamingowe.
  • Państwo skutecznie zcyfryzowało rozliczanie podatków. Należy rozważyć wspólne działania legislatora, OZZ oraz podmiotów prywatnych mające na celu stworzenie sprawnego, nowoczesnego systemu rozliczania twórców.

 

Na skomplikowane problemy nie istnieją proste, pozbawione wad rozwiązania. Do takich problemów należy kwestia gratyfikacji twórców za wykorzystanie ich dzieł. Zajmują się tym obecnie tzw. organizacje zarządzania zbiorowego (dalej również jako OZZ) – z których najbardziej znaną jest ZAIKS – pełniąc rolę pośredników między twórcą a podmiotem korzystającym z jego twórczości. Jednocześnie w wyniku rewolucji cyfrowej pojawiły się narzędzia, które realizują tę samą funkcję w całości w ramach relacji komercyjnych bez konieczności angażowania w to dodatkowych podmiotów pośredniczących – chodzi m.in. o serwisy streamingowe. Zarówno stare, jak i nowe rozwiązania problemu realizacji majątkowych praw autorskich spotykają się z krytyką zarówno ze strony twórców, jak i użytkowników ich dzieł.

W przypadku serwisów streamingowych wskazuje się na niewystarczającą kompensację użycia dzieł – do osób identyfikujących ten problem należy m.in. Paul McCartney czy David Byrne, znany producent i muzyk, założyciel kultowego zespołu Talking Heads. Byrne mówił w jednym z wywiadów: „Boom na serwisy streamingowe może i generuje zyski dla wytwórni płytowych i darmową treść dla konsumentów, ale oznacza katastrofę dla artystów z przemysłu kreatywnego”. Z tej przyczyny pojawiają się propozycje, by działalność internetowych platform bądź nośników cyfrowych, które umożliwiają dostęp do tych platform dodatkowo opodatkować, zaś dochody przekazane twórcom za pośrednictwem tradycyjnych OZZ. Tyle że jednocześnie w przypadku tradycyjnych OZZ wskazuje się m.in. na anachroniczne, czasami arbitralne i niejasne metody egzekwowania uprawnień, które narzucają dodatkowe i nadmierne koszty na podmioty gospodarcze. Można odnieść wrażenie, że i tak jest źle, i tak niedobrze. Ale czy naprawdę między OZZ a światem cyfrowej dystrybucji twórczości musi istnieć konflikt? Warsaw Enterprise Institute zachęca do debaty na ten temat. Uważamy, że – w oparciu o nowe technologie, ale też przy udziale OZZ – można wypracować zupełnie nowe metody realizowania autorskich praw majątkowych, lepiej odpowiadające wyzwaniom XXI w. Podkreślić należy także, że choć era cyfrowa stawia przed nami wyzwanie dystrybucyjne (jeśli chodzi o dochód twórców nowych dzieł, czy to muzycznych, filmowych, graficznych, czy książkowych) to przyniosła nam niebywały urodzaj ze względu na obniżenie kosztów zarówno produkcji nowej twórczości, jak i jej promocji. To jest ta druga strona medalu, o której nie można zapominać.

Rolą niniejszego raportu jest zwrócenie uwagi na kwestie zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi w dzisiejszej, dynamicznie rozwijającej się rzeczywistości technologicznej, w kontekście interesów przedsiębiorców i użytkowników oraz zachęcenie do podjęcia dyskusji w celu ulepszenia aktualnie istniejącego lub stworzenia nowego systemu pobierania i rozliczeń wynagrodzenia należnego twórcom.

 

Postulaty, które WEI chciałby poddać pod dyskusję to:

1. Reforma systemu zarządzania majątkowymi prawami autorskimi w oparciu o nowe technologie dążąca do zautomatyzowania tego procesu.

2. Stworzenie zespołów roboczych, składających się z przedstawicieli twórców, OPP, platform internetowych oraz przedstawicieli administracji publicznej.

3. Aktywna rola OPP we wdrażaniu i funkcjonowaniu nowego systemu zarządzania majątkowymi prawami autorskimi.

 

POBIERZ RAPORT

Inne wpisy tego autora

Robert Gwiazdowski: PO-PiS działa

Kreatywna księgowość budżetowa kwitnie. Jak kiedyś w amerykańskim Enronie. Z tym że dyrektorzy Enronu – Kenneth Lay i Jeffrey Skilling – zostali skazani za nadużycia