[STANOWISKO] Niskie, proste i sprawiedliwe podatki – tego jeszcze w Polsce nie ma, Premierze!

Premier Morawiecki wskazał, że przyjazne podatki to podatki niskie, proste i sprawiedliwe. Warsaw Enterprise Institute od wielu lat stoi na takim samym stanowisku, więc z radością przyjmujemy tę deklarację. Niestety, polskiemu systemowi podatkowemu bardzo, wręcz ekstremalnie daleko do tego ideału. Ustawy o podatku PIT, CIT i VAT mają w sumie niemal 1200 stron pełnych przepisów niezrozumiałych często dla najwybitniejszych ekspertów. Mamy nadzieję, że słowa premiera zamienią się w czyny i zostaną podjęte konkretne działania, które pozwolą stworzyć w Polsce przyjazny system podatkowy. Zapowiedziana obniżka PIT do 12 proc. nie wystarczy.

W piątek Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy wprowadzający zmiany w podatku dochodowym od osób fizycznych. Propozycje obniżenia stawki PIT, likwidacji krytykowanej ulgi dla klasy średniej czy możliwości częściowego odliczenia składki zdrowotnej od podstawy opodatkowania, wstępnie należy ocenić jako pozytywne. Jednakże nawet wprowadzenie przedmiotowych zmian nie będzie wystarczające, żeby polski system podatkowy uznać za przyjazny. Przede wszystkim należy wskazać na szereg opłat i danin formalnie nienazwanych podatkami, które formalnie pełnią takie same funkcje. Dodatkowo przyjazny system powinien być nie tylko prosty i sprawiedliwy, ale również przemyślany, stabilny i przewidywalny.

W najnowszej odsłonie międzynarodowego indeksu wolności gospodarczej, przygotowanym przez Heritage Foundation, Polska zajęła 39. miejsce i została zakwalifikowana do kategorii „umiarkowanej wolności”. Niestety ogólna punktacja była niższa o 1 pkt względem roku poprzedniego, co oznacza, że poziom wolności uległ pogorszeniu. W innych rankingach Polska również nie wypada najlepiej. Zgodnie z indeksem International Tax Competitiveness w 2021 r., na 37. sklasyfikowanych państw OECD zajęliśmy przedostatnie miejsce. O niskiej ocenie konkurencyjności polskiego systemu podatkowego zadecydowało m.in. wiele zniekształcających konkurencję podatków majątkowych, w tym odrębne podatki od przeniesienia własności nieruchomości, majątku, aktywów bankowych i transakcji finansowych czy ograniczona możliwości odliczania strat operacyjnych netto od przyszłych zysków.

Jednakże przedmiotowe rankingi nie uwzględniają jednego z najistotniejszych problemów polskiego systemu podatkowego, czyli kwestii legislacyjnych. W Polsce występuje inflacja prawa objawiająca się nadmierną liczbą aktów prawnych przy ich wątpliwej jakości merytorycznej. Wiele projektów jest niedopracowanych, budzi wątpliwości interpretacyjne czy wręcz zawiera błędy merytoryczne, czy formalne (np. w zakresie odesłań). W takim otoczeniu prawnym dostosowanie się do przepisów wymaga poniesienia wysokich kosztów przez przedsiębiorców, a brak stabilności i przewidywalności prawodawcy może negatywnie wpływać na postawy inwestycyjne oraz podważa zaufanie do organów państwa.

Ponadto negatywną praktyką legislacyjną, dość powszechną w ostatnim czasie, jest brak odpowiedniego merytorycznego uzasadnienia proponowanych zmian oraz ograniczanie konsultacji publicznych. Wiele istotnych projektów przedkładanych jest przez posłów, zamiast procedowania ich w trybie rządowego procesu legislacji. Wiąże się to ze skróceniem procedury i pominięciem procesu uzgodnień międzyresortowych, opiniowania czy konsultacji publicznych, jak również brakiem konieczności przedstawienia oceny skutków regulacji. Dodatkowo skracane jest vacatio legis, które ma w zamierzeniu zapewniać odpowiedni czas na zapoznanie się i wdrożenie nowych regulacji w prowadzonej działalności.

Przykładem niewłaściwego podejścia do legislacji jest Polski Ład. Obszerne zmiany przeprocedowano w rekordowym tempie – ustawa została podpisana przez prezydenta po niespełna 4 miesiącach od udostępnienia treści projektu, a znacząca większość przepisów weszła w życie w ciągu kolejnego 1,5 miesiąca. Natomiast obecnie niezbędne są kolejne poprawki w celu usprawnienia systemu, który niestety nie działa tak efektywnie, jak było to zapowiadane.

W tym kontekście należy docenić słowa premiera Morawieckiego, ale mamy nadzieję, że będą za nimi szły konkretne czyny dążące do kompleksowej reformy systemu podatkowego, która zostanie odpowiednio przygotowana i skonsultowana z interesariuszami oraz nie będzie wymagała ciągłych poprawek destabilizujących życie podatników.

Inne wpisy tego autora

Robert Gwiazdowski: PO-PiS działa

Kreatywna księgowość budżetowa kwitnie. Jak kiedyś w amerykańskim Enronie. Z tym że dyrektorzy Enronu – Kenneth Lay i Jeffrey Skilling – zostali skazani za nadużycia