Wskaźnik Bogactwa Narodów. Edycja 2022

Pomiar zamożności społeczeństw uchodzi za Świętego Graala ekonomii. Idea przedstawienia poziomu bogactwa przy pomocy pojedynczej wielkości brzmi niezwykle zachęcająco. Najlepiej byłoby, gdyby wielkość ta umożliwiała dokonywanie zarówno porównań międzynarodowych, jak i porównań w czasie. Chcielibyśmy dowiedzieć się, o ile lepiej (lub gorzej) żyje się nam w porównaniu do pokolenia naszych rodziców lub w porównaniu do naszych sąsiadów; w tym celu wygodnie byłoby zestawić ze sobą tylko dwie liczby.

Niestety, rzeczywistość okazuje się pod tym względem rozczarowująca. Nie tylko nikt nie wymyślił dotąd odpowiedniej metody pomiaru. Moglibyśmy się przecież łudzić, że jakiś ekonomiczny geniusz w końcu skonstruuje prawidłowy wskaźnik. Wiemy jednak, że nigdy się to nie stanie. Problem bowiem w tym, że samo zadanie, jakie stawiamy przed wymarzoną metodą pomiaru, jest niewykonalne, o czym wiedzą co lepsi ekonomiści. Ostatecznie bowiem ekonomia bada nie dobra materialne, lecz proces zaspokajania ludzkich preferencji, a te są subiektywne, intensywne i niemożliwe do zagregowania.

A jednak, mimo tych oczywistych zastrzeżeń, ludzie w dalszym ciągu konstruują metody porównywania zamożności społeczeństw. Zrobiliśmy to również w Warsaw Enterprise Institute. Mamy świadomość, że opracowany przez nas Wskaźnik Bogactwa Narodów (WBN) jest umowny, pełen uproszczeń, analitycznych kompromisów i zwykłych sztuczności. Tyczy się to jednak również innych podobnych miar. Ze świadomości niedoskonałości jednych (np. tej wciąż najpowszechniej stosowanej – PKB per capita) biorą się próby budowania nowych, które same okazują się wysoce niedoskonałe. Dlatego nie twierdzimy, że WBN jest lepszy niż istniejące wskaźniki. Jest po prostu inny – ukazuje rzeczywistość gospodarczą w jeszcze niewypróbowany sposób.

Druga edycja Wskaźnika Bogactwa Narodów została rozszerzona o kraje OECD – zawiera więc wszystkie kraje UE oraz kraje OECD nienależące do Wspólnoty. Co ważniejsze, tegoroczna edycja przyniosła istotne zmiany zarówno w samym wskaźniku, jak i w panujących na świecie warunkach gospodarczych. Rok temu mierzyliśmy strumień korzyści ekonomicznych przypadających na jednego obywatela wedle stanu na początek 2020 roku – tj. przed wybuchem epidemii wirusa COVID-19. Tegoroczna edycja zabiera nas na koniec pierwszego roku pandemii. Opisuje więc rzeczywistość w środku kryzysu gospodarczo-społecznego, w jakim znalazł się świat w związku z samą chorobą, a także przedsięwziętymi przez rządy oraz podmioty prywatne środkami zaradczymi. Pandemia wymusiła pewne korekty w metodologii obliczania WBN. Niektóre z miar używanych do obliczania podkategorii wskaźnika jakości wydatków publicznych, który jest jednym z dwóch filarów WBN, z powodu epidemii uległy zawieszeniu lub dyskontynuacji – odpowiednich indeksów za rok 2021 po prostu nie opublikowano. Z tego powodu musieliśmy zastąpić je innymi miarami, co poskutkowało per saldo rozszerzeniem bazy danych, na podstawie których powstaje wskaźnik jakości wydatków publicznych. Przy okazji, do ubiegłorocznych siedmiu wymiarów, wedle których ocenialiśmy wydatki publiczne, dołączyliśmy w tym roku ósmy – wolność słowa i zrzeszania się. Zabiegi te spowodowały, że WBN za rok poprzedni nie jest dokładną kopią metodologiczną bieżącej edycji. Różnice nie są jednak kolosalne, a przede wszystkim obu przyświeca ta sama idea – stąd pozwalamy sobie, pomimo powyższych zastrzeżeń, na porównanie wskazań WBN rok do roku. Porównanie to daje obraz zmian, jakie zaszły w dobrobycie krajów UE i Wielkiej Brytanii w ciągu dwunastu miesięcy od wybuchu epidemii.

POBIERZ RAPORT

Strona Wskaźnika Bogactwa Narodów znajduje się TUTAJ.

Inne wpisy tego autora