Gwiazdowski: Same hity

02fa9d7e044500621d3819472416

Doceniasz tę treść?

Czytam narzekania, dlaczego nie może być więcej HiT-ów czyli podręczników do Historii i Teraźniejszości. Otóż dlatego, że hit to już był. W 2014 roku. A nawet „hicior”. To była ustawa z 30 maja 2014 r. o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw.

Szykująca się wówczas do porażki wyborczej Platforma Obywatelska, w celu odwrócenia uwagi od rozmów „U Sowy” i rosnących cen wyprawek szkolnych, o których pisały gazety, postanowiła przykryć problem, wprowadzając „darmowe podręczniki”, które będą drukowane przez rząd. W pierwszym roku do klasy pierwszej, w kolejnych latach do klas kolejnych.

Taka to już u nas polityczna tradycja, że rząd zajmuje się wszystkim, tylko nie tym, czym powinien. Zajął się więc drukowaniem elementarzy. Zgodnie z tą polityczną  tradycją, jak rząd się czymś zajął to się z tym czymś zaczęły problemy – we wrześniu podręczników, jakby ktoś już o tym nie pamiętał, w księgarniach zabrakło.

 

Cały felieton prof. Gwiazdowskiego dostępny jest TUTAJ.

Inne wpisy tego autora

Robert Gwiazdowski: Janusz i January

W najnowszym felietonie dla Rzeczpospolitej Robert Gwiazdowski pisze: Czytelnicy jednej z najbardziej postępowych gazet wolą „czelendżować jak korposzczur, niż robić w Januszexie”. No cóż… de gustibus. Niektórzy zamiast

Skoro nie węgiel i gaz, to zostaje atom

W najnowszym felietonie dla Biznes Interia Robert Gwiazdowski pisze: „Ludzie postępują rozsądnie dopiero wówczas, gdy wszystkie inne możliwości zawiodą” – głosi jedno z najsłynniejszych praw