Oby im nie odbiło, czyli o skutkach repolonizacji na siłę

Doceniasz tę treść?

Nam nie zależy na tym, żeby cała gospodarka była w rękach państwowych, bo to jest pomysł z czasów komunizmu, ale udział państwa w strategicznych dziedzinach gospodarki powinien być znaczący – te słowa Jarosław Kaczyński wypowiedział na październikowym spotkaniu z mieszkańcami Puław. Wieńczyły one wywód, którego myślą przewodnią były rosnące rządowe inwestycje (w opozycji do prywatnych) oraz – przede wszystkim – idea „odbijania najbardziej strategicznych części polskiej gospodarki z rąk kapitału zewnętrznego”– pisze Sebastian Stodolak dla Dziennik Gazeta Prawna.
(…)Ale nie ma się z czego śmiać. Filozofia odbijania przez państwo firm inwestorom zagranicznym jest skrajnie niebezpieczna. Wynika albo z cynizmu rządzących, albo z ich głębokiego niezrozumienia działania gospodarki. Oby więc mu do końca nie odbiło. Państwu, oczywiście.
Odbijanie się zaczęło – i to za poprzednich rządów. Mowa o zaordynowanym przez duet Tusk-Rostowski przejęciu aktywów OFE (głównie obligacji) przez ZUS. To był pierwszy poważny sygnał, że polskie państwo może być względem inwestorów zagranicznych kapryśne (duża część OFE to właśnie podmioty zagraniczne). Drugim była repolonizacja banków, której wielkim zwolennikiem jest nie tylko wierchuszka PiS, lecz także były liberał i premier Jan Krzysztof Bielecki. Zwracam na to uwagę, by było jasne, że ekonomiczny populizm pod flagą biało-czerwoną funkcjonuje pod różnymi szyldami partyjnymi.
(…)Na emeryturach, bankowości i energetyce repolonizacja nie kończy. Dotyczy ona też słownika. Rządy wymazały z wokabularza polityk publicznych słowo „prywatyzacja”, bo w jej ramach polskie „srebra rodowe” trafiały często – o zgrozo! – do inwestorów zagranicznych. Jeśli więc pytanie o prywatyzację podmiotów państwowych przed kryzysem 2008 r., brzmiało: „Kiedy?”, a po krachu: „Czy?”, to w połowie drugiej dekady XXI w. padła odpowiedź: „Nigdy!”
 Całość artykułu można przeczytać TUTAJ.

Inne wpisy tego autora

Ukraina będzie wolnorynkowym rajem

Pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić po wojnie, jest dołączenie do wspólnego rynku. Drugą – wprowadzenie podatku liniowego i prywatyzacja, m.in. ukraińskich kolei – uważa Marian

Memento mori, ekonomio!

Nasza śmiertelność i nasze podejście do niej wpływają na to, jak szybko rozwija się gospodarka. Boston Dynamics, najbardziej znana na świecie firma produkująca roboty, z