Wróblewski: Po wojnie trzeba będzie się uporać z resentymentami narodu rosyjskiego

Doceniasz tę treść?

– Spotkanie Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego w Polsce wynikało głównie z protokołu. Jeżeli pojawia się w Polsce prezydent innego kraju, to wypada, by nasz prezydent się z nim spotkał. Dla Polski to jest ważne, by na każdym kroku podkreślać naszą rolę, bo niezależnie od wojny, która się toczy w Ukrainie i problemów z Rosją, prowadzimy swoją politykę zagraniczną budowania naszej pozycji w Europie.  Oczywiście takie jedno spotkanie to jest za mało, ale pokazywanie się w kontekście spotkania w Waszyngtonie jest niewątpliwie ważne, lecz raczej głównie zauważone w Polsce, może też i na Ukrainie, ale nie sądzę, żeby w Stanach Zjednoczonych – mówił Tomasz Wróblewski w programie „Gość Wydarzeń 24” w Polsat News.

– Pytanie, jakie sobie stawiamy, to jak będzie wyglądała rola Polski po tym, gdy wojna już się skończy i przyjdzie do odbudowywania Ukrainy. Myślę, że i Francja, i Niemcy mają nadzieję, że ten stary układ ogromnych niemieckich wpływów rozciągających się dalej na Wschód uda się utrzymać, stąd też dyskusja, żeby w jakiejś formie zachować Rosję w swoim obecnym kształcie. Prawda jest taka, że w Rosji nie ma możliwości zbudowania dyktatury i autokratycznych rządów bez poparcia społecznego. Dyktatury zwykle buduje się na resentymentach społecznych i to nie jest tak, że Putin coś narzucił swojemu narodowi. Te resentymenty po prostu są w narodzie i z tym trzeba będzie się uporać – dodał.

Całego wywiadu można posłuchać TUTAJ.

Inne wpisy tego autora

Niszczenie pomników to przykład ekoterroryzmu

– W ostatnim czasie obserwujemy ruchy aktywistów w całej Europie i takie zachowania przenikają także do Polski – mówił Tomasz Wróblewski w programie „Punkt Widzenia”