Głupio mówię, ale wy mądrze mnie słuchacie i dlatego mądrym się staję – polityka covidowa w Chinach i nie tylko

Doceniasz tę treść?

Ze wszystkich krajów na świecie Chiny trzymały się najdłużej strategii „Zero Covid”, utrzymując lockdown przez trzy lata. Choć w 2022 r. zaczęły się pojawiać głosy krytyczne, to przez dłuższy czas trwania pandemii także kraje demokratyczne nie różniły się zbytnio w swojej polityce zdrowotnej od totalitarnego Państwa Środka.

 

Nowe i niesłychane to kaznodziejstwo, które biczami wywołuje wiarę

– Paweł Włodkowic

Covidowy plan trzyletni

Od wybuchu pandemii świat obiegły dantejskie sceny[1] z chińskich miast objętych twardym lockdownem. Ludzie zaryglowani we własnych domach krzyczeli, nie mając po czasie izolacji  jedzenia, leków czy pieluch dla dzieci. Nawet kobietom w ciąży odmówiono wtedy podstawowej opieki medycznej[2]. Tak postępowano z osobami bez objawów zakażenia wirusem. Natomiast tych z pozytywnym wynikiem testu przewożono przymusowo do kolektywnego miejsca kwarantanny, skąd nie wypuszczano ich nawet po dwukrotnym wyniku negatywnym, nie dając informacji, kiedy powrót na wolność byłby w ogóle możliwy[3]. Brzmi jak połączenie horroru z science fiction? Nie, to państwo „opiekuńcze”, które na serio wzięło sobie ochronę zdrowia obywateli. Wraz z upływem czasu władze złagodniały i zaczęły dostarczać Chińczykom… jedzenie. Nie dziwi jednak, że przerażeni ludzie przypomnieli sobie klęskę głodu z czasów „wielkiego skoku naprzód” Mao i po raz pierwszy od zdarzeń na placu Tiananmen, zaczęli protestować[4].

 

Nadzorować i karać

Nie jest tajemnicą poliszynela, że ChRL jest mistrzem inwigilacji mieszkańców dzięki wykorzystywaniu technologii rozpoznawania twarzy[5] i Systemie Zaufania Społecznego (ang. Social Credit System). Ten drugi jest szczególnie ciekawy, ponieważ świetnie „tresuje” obywateli w posłuszeństwie, jak pisze Krzysztof Pacewicz[6]:

SCS przelicza na punkty różne zachowania i na ich podstawie wylicza każdemu „ranking zaufania”, który jest powszechnie widoczny. Punkty można zyskać za np.: terminowe płacenie rachunków, działalność charytatywną, segregowanie śmieci, [….] oddawanie krwi, a także… posiadanie znajomych z wysokim rankingiem. […]

Stracić punkty można zaś za: przestępstwa, wykroczenia i mandaty, spóźnianie się z płatnościami, marnowanie czasu (np. grę na komputerze przez cały dzień), wystawianie nieprawdziwych recenzji online, ale także – za posiadanie znajomych z niskim rankingiem […].

SCS wymiernie przekłada się na życie: osoby z wysokim rankingiem mają dostęp do tanich pożyczek, mogą bez kaucji wynajmować mieszkania, wypożyczać samochody i spać w dobrych hotelach, a także wysyłać dzieci do prestiżowych szkół. Profile osób o wysokim rankingu są też bardziej eksponowane w serwisach randkowych.

Osobom z niskim rankingiem grożą zaś zakazy korzystania z komunikacji zbiorowej, nie mogą też wysłać swoich dzieci do dobrych szkół, nie mogą kupić mieszkania czy dostać kredytu… Ich zdjęcia mogą też być publikowane na „ekranach wstydu” na ulicach oraz na rządowych stronach. […]

Taki stan rzeczy podkręciła jeszcze polityka walki z koronawirusem. W ramach niej Państwo Środka wprowadziło tzw. kody zdrowotne, by określić stopień „zagrożenia”, które stanowiła każda osoba, jak wyjaśnia Małgorzata Fraser[7]:

Kod jest zielony, jeśli przez minione dwa tygodnie nie pojawialiśmy się w takich miejscach i nie przebywaliśmy w żadnym budynku, w którym potwierdzono zakażenia koronawirusem, a dodatkowo – regularnie poddawaliśmy się obowiązkowym testom PCR.

Żółte światło w naszym kodzie pojawia się, kiedy system uznaje, że nie wolno nam już się przemieszczać, bo jesteśmy objęci ryzykiem zakażenia – zetknęliśmy się z osobami zakażonymi lub przebywaliśmy w obszarze, gdzie jest dużo infekcji.

Kiedy kod zaświeci się na czerwono, w praktyce przekłada się to na kwarantannę i zakaz przebywania nawet we własnym mieszkaniu – w chwili, kiedy w naszym smartfonie wyświetli się „czerwone światło”, lokalizują nas służby i zabierają do centrum odbywania kwarantanny.      

Nie ulega zatem wątpliwości, że walka z wirusem była tylko jednym z wielu narzędzi kontroli obywateli. Jak wspomina Fraser[8], znanych jest już niemało przypadków wykorzystywania kodów zdrowotnych do celów stricte politycznych:

[Niemiecki serwis] TAZ opisuje przypadek jednego z mieszkańców prowincji Zhejiang, który chciał wziąć udział w proteście przeciwko prowadzonej przez komunistyczne władze Chin polityce tzw. zero-COVID, prowadzącej do licznych lockdownów i ograniczeń życia mieszkańców kraju. 

Demonstracja miała odbyć się w […] Czengczou. Zanim mężczyzna zdążył wziąć w niej udział, został na początku tygodnia aresztowany na stacji metra – jego „kod zdrowia”, który każdy mieszkaniec Chin od początku pandemii musi okazywać w miejscach publicznych, z zielonego zmienił się na czerwony, co oznacza przymusową kwarantannę. […] 

Innym przykładem są inwestorzy, których protesty nigdy nie doszły do skutku – a przecież banki zamroziły ich aktywa, uzasadniając to nielegalną spekulacją. 

 

Pomnik wodza

Strategia „Zero Covid” miała też pewien wymiar symboliczny – uosabiała nieomylność przywódcy KPCh. Jak zauważyli Bogusz i Jakóbowski, polityka ta doskonale współgrała z powrotem do autorytaryzmu oraz ideologicznej indoktrynacji sekretarza generalnego[9]. Chiński lider testował swoje społeczeństwo i partię, rozliczając z wykonywania nawet najbardziej absurdalnych pomysłów[10]. Takim było objęcie lockdownem 26-milionowego Szanghaju w 2022 r., gdy większość mieszkańców nie miała żadnego kontaktu z zakażonymi[11]. Jak stwierdza Fraser, „lockdown ten był demonstracją politycznej potęgi chińskich władz”[12].

Kolejnym i nie mniej ważnym powodem takiej strategii Xi Jinpinga była chęć wprowadzenia własnego narodu na odrębne tory socjalistycznej świetlanej przyszłości, o czym pisałam w artykule dla WEI pt. Od Orwella do Huxleya i z powrotem – Chiny ery Xi Jinpinga[13]. To zaś miało ostatecznie wykazać wyższość chińskiego komunizmu[14] nad liberalnymi demokracjami w kwestii zarządzania zarazą (a w domyśle i w innych aspektach). Biorąc pod uwagę początkowy zachwyt demokratycznych mediów nad „wydajnością” strategii chińskiej, to, rzeczywiście, prawie się udało.

Długi marsz po rozum do głowy

Przez dłuższy czas nic nie wskazywało, aby sekretarz generalny miał porzucić strategię „Zero Covid” – nie od dziś wszak wiadomo, że władza absolutna korumpuje absolutnie. Jednakże powodów do odejścia od takiej polityki zdrowotnej było wiele. Przede wszystkim koncepcja ta nie przyniosła zakładanych korzyści. Wirus nie został wyeliminowany, ale zaczął mutować i atakować zupełne nieodporne na niego jednostki. Marek Bogusz zauważa ponadto, iż Chińczycy nie tylko nie nabyli odporności zbiorowej poprzez naturalne przechorowanie, lecz także zaszczepieni nie utrwalili odporności poprzez ciągłą izolację[15].

Kolejną przyczyną był bardzo mały, jak na Państwo Środka, wzrost gospodarczy (3 proc. w 2022 r.[16]). Komunistyczne władze oprócz zahamowania własnego rozwoju zniechęciły także zagranicznych inwestorów przez nieprzewidywalne warunki do prowadzenia biznesu. Dało to również doskonały pretekst Amerykanom, już otwarcie postulującym decoupling (zerwanie łańcuchów dostaw między USA a Chinami)[17] do dalszego odcinania Chińczyków od swoich zaawansowanych technologii.

Ostatnim i niebagatelnym czynnikiem były coraz większe protesty społeczne. Iskrą rozpalającą ogień była tragedia w rejonie ujgurskim w mieście Urumczi – w budynku wybuchł pożar, ale mieszkańcy objęci byli wówczas lockdownem (czytaj: zostali zaryglowani w domu) i wobec tego 10 osób spłonęło żywcem[18]. Po tym zajściu zaczęły się demonstracje, których uczestnicy domagali się już nie tylko zniesienia restrykcji covidowych, lecz także zmian politycznych uosabianych w hasłach: „Xi, zejdź ze sceny”, „Nie chcemy cesarza”, „Nie chcemy rewolucji kulturowej 2.0”[19].

Do tego nałożyła się krytyka wewnątrz samej partii komunistycznej, a coraz więcej informacji zaczęło się przedostawać za granicę, pokazując prawdziwe oblicze restrykcji w Państwie Środka. Na to nie mógł sobie pozwolić chiński przywódca i najpierw, dzięki narzędziom kontroli społecznej, spacyfikował protestujących, a później rakiem wycofał się ze wszystkich restrykcji covidowych. Tak 8 stycznia 2023 r., niemalże z dnia na dzień, Chiny powróciły do „starej normalności”. Jak na ironię, wiele krajów[20] wprowadziło ponowne restrykcje dla przybywających z Chin, gdyż… bały się niekontrolowanego wzrostu zakażeń w Państwie Środka.

 

Spektakl absurdów

Dziś realizowanie strategii „Zero Covid” przy wszystkich konsekwencjach społeczno-gospodarczych wydaje nam się szaleństwem. Jednakże przez pierwsze dwa lata obowiązywania restrykcji kraje demokratyczne nie różniły się zbytnio od chińskiego totalitaryzmu sanitarnego. Królem tragicznych absurdów mogą się niewątpliwie nazwać Włochy z takimi przypadkami jak: zakaz sprzedaży lodów w wafelku (ale w kubeczku już nie)[21], ściganie przez policję mężczyzny, który samotnie biegał po plaży[22], kobieta w ciąży, która poczuła się źle, ale przed wejściem do szpitala musiała długo czekać na wynik testu molekularnego i dlatego poroniła na parkingu[23] czy zmuszenie starszego człowieka z problemami z pamięcią do wyjścia z pociągu ze względu na brak paszportu szczepionkowego, w wyniku czego zdezorientowany mężczyzna został przejechany przez inny pociąg[24].

Na podium sytuuje się też Belgia, nakazując: zakładanie maseczek na stojąco (ale nie na siedząco), kontrolując obywateli dronami, by wiedzieć, czy na pewno nie przekroczyli dozwolonej liczby odwiedzin[25], a także pozwalając na zaproszenie gości na święta, ale pod warunkiem, że każdy z nich będzie używał… oddzielnej toalety[26].

W Australii natomiast zorganizowano „obozy” do odbywania kwarantanny podobnie jak w Chinach. Kraj ten nie wpuścił na turniej Australian Open Novaka Djokovica oraz wydał mu zakaz wjazdu na kolejne trzy lata za brak paszportu szczepionkowego. Zakaz uchylono w listopadzie zeszłego roku, a sportowiec udowodnił, że jest pierwszą rakietą świata już w styczniu 2023 r.

Polska miała też swój udział w pewnej dozie absurdów – zamykając lasy, pozwalając siedzieć, w co drugiej ławce w parkach narodowych czy wprowadzając maseczki na świeżym powietrzu. Jednak nigdy nie doszło do takiego poziomu represji wolności osobistych, jak w innych europejskich krajach. We Włoszech osoby niezaszczepione zawieszono w pracy lub nakazano wykonywać testy każdego dnia oraz zakazano im korzystania z gastronomii i większości usług, które nie były „konieczne” do przeżycia. W większości Europy  niezaszczepieni byli stale dyskryminowani. Zostali objęci zakazem korzystania z gastronomii czy wszelakich innych usług arbitralnie uznanych za niebędące niezbędnymi (sklepów, poczty czy podróżowania). Natomiast skuteczności szczepionek w zatrzymaniu transmisji wirusa do dziś nie udowodniono, a można wskazać na skandal korupcyjny przy ich zakupie dla UE[27]. Dziś wszystko wróciło do czasów sprzed obostrzeń, ale na usta ciśnie się pytanie, czy owe dwa lata to była tylko nadgorliwość, czy już faszyzm?

 

Zbuntowany anioł

Podczas całej pandemicznej zawieruchy były też miejsca, jak Szwecja i Floryda, gdzie nie wprowadzono twardych restrykcji, a jedynie rekomendacje. Naturalnie porównywanie statystyk post factum zajmie jeszcze wiele lat, ale najciekawszy wydaje się casus Kalifornii i Florydy. Pierwsza z mniejszą gęstością zaludnienia (251,9 osób na milę kwadratową[28]), drakońskimi ograniczeniami od początku pandemii i z większym odsetkiem osób zaszczepionych, miała prawie sześć razy więcej zakażeń tygodniowo[29], niż mająca półtora razy większą gęstość zaludnienia (406,34 osób na milę kwadratową[30]) Floryda.

Należy także zauważyć, że Kalifornia wprowadzała niekończące się ograniczenia, zaś Floryda sukcesywnie je likwidowała. Natomiast Szwecja miała jedną z najniższych liczb zgonów w całej Europie[31] bez ani jednego lockdownu. Warto też dodać, że przybywa coraz więcej krytyków obostrzeń – przykładowo:

Minister edukacji Austrii oraz minister zdrowia Niemiec oświadczyli, że zamykanie szkół w pandemii było błędem. Stwierdzili, że doniesienia ekspertów ds. zakażeń, że szkoły stanowiły centra rozprzestrzeniania wirusa, okazały się nieprawdziwe[32].

Biorąc to wszystko pod uwagę, możemy dojść do konkluzji, że większość ograniczeń zdała się… na nic?

 

Polak potrafi

Covidowe dwa lata upłynęły w naszej ojczyźnie w duchu wozu Drzymały. W mediach mówiło się dużo o odporności naszej gospodarki na kryzys zdrowotny[33]. Jednak zaryzykowałabym stwierdzenie, iż to Polacy nie zawiedli w walce z problemami stworzonymi przez rząd i doskonaląc się w kombinatoryce stosowanej, ocalili własne biznesy. Tak też, gdy rząd ogłosił, że korzystanie z obiektów sportowych jest zabronione, o ile nie jest się zawodowym sportowcem, nasi rodacy zaczęli się masowo zapisywać do Polskiego Związku Przeciągania Liny. Innym razem tuż przed feriami zimowymi ogłoszono, że niebezpiecznie jest przebywać w obiektach hotelarskich. Na to zaraz pojawił się wysyp ofert typu „miejsce parkingowe z pokojem gratis” albo „wypożyczanie nart w pakiecie z pokojem do przebierania otwartym na wyłączność 24/7”.

Innym wdzięcznym przykładem był zakaz przebywania w lokalach gastronomicznych, na co naród odpowiedział dwojako. Pierwszą reakcją był otwarty sprzeciw np. legendarnego już warszawskiego baru PiwPaw. W zależności od ograniczeń był on basenem, świątynią Latającego Potwora Spaghetti, muzeum albo miejscem szkoleń. Sama mogę się pochwalić otrzymanym certyfikatem z kursu trzymania kufla z piwem. Właściciel lokalu toczył z władzami półtoraroczną batalię sądową o prowadzenie swojej działalności, którą szczęśliwie wygrał[34]. Innym sposobem było oficjalne zamknięcie przy potajemnym otwieraniu po dzwonieniu na numer prywatny i podawaniu hasła, często wchodząc tylnym wejściem. Ostatnie rozwiązanie wybrała większość gastronomii i, jak udało mi się dowiedzieć z prywatnych źródeł, stało się to już po drugim tygodniu ponownego lockdownu w październiku 2020 r.

Wszystkie te przykłady pokazują, jak groteskowe potrafi być państwo wobec wolności jednostki. Dlatego wszystkim tym, którzy uważają, iż bezpieczeństwo jest ważniejsze od wolności, dedykowałabym myśl papieża Benedykta XVI – jeśli państwo narusza elementarne prawa człowieka, obowiązkiem każdego katolika jest sprzeciwić się złu, nawet za utratę własnych przywilejów[35].

 

Przypisy:

* Słowa Głupio mówię, ale wy mądrze mnie słuchacie i dlatego mądrym się staję pochodzą z książki W. Gombrowicza, Ślub.

[1] COVID-19: Lockdown anger spreads throughout Chinese cities, https://www.youtube.com/watch?v=dvN8fSNkRNY (dostęp 1.02.2023).

[2] A. Drabiński, USA vs ChRL [STRATEGIA] #1 DEMOGRAFIA. Chiny już przegrały, https://www.youtube.com/watch?v=7HRuFH6aqDg, Wolski o wojnie (dostęp 1.02.2023).

[3] Shanghai Residents Face Food Shortages Amid Strict Covid Lockdowns, https://www.youtube.com/watch?v=usga_TymN7s, WSJ (dostęp 1.02.2023).

[4] Chiny: Niespodziewany wstrząs. Protesty przeciwko obostrzeniom i władzom, https://www.rp.pl/polityka/art37503771-chiny-niespodziewany-wstrzas-protesty-przeciwko-obostrzeniom-i-wladzom, Rzeczpospolita (dostęp 1.02.2023).

[5] M. Mamakis, Rozpoznawanie twarzy przestaje się podobać Chińczykom, https://www.chip.pl/2020/01/rozpoznawanie-twarzy-przestaje-sie-podobac-chinczykom, Chip (dostęp 1.02.2023).

[6] K. Pacewicz, Big Brother spotyka Big Data. Oto najbardziej totalna technologia władzy w historii ludzkości, https://krytykapolityczna.pl/swiat/system-zaufania-spolecznego-chiny/, Krytyka Polityczna (dostęp 1.02.2023).

[7] M. Fraser, Dwa lata pandemii zmieniły Chiny w inwigilacyjną dystopię, https://cyberdefence24.pl/prywatnosc/dwa-lata-pandemii-zmienily-chiny-w-inwigilacyjna-dystopie, CyberDefence24 (dostęp 1.02.2023).

[8] Tamże.

[9] M. Bogusz, J. Jakóbowski, Komunistyczna Partia Chin i jej państwo. Konserwatywny zwrot Xi Jinpinga, https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/raport-osw/2019-09-18/komunistyczna-partia-chin-i-jej-panstwo, OSW, Warszawa 2019 (dostęp 2.02.2023).

[10] Tamże.

[11] M. Fraser, Dwa lata…, dz. cyt.

[12] Tamże.

[13] M. Roels, Od Orwella do Huxleya i z powrotem – Chiny ery Xi Jinpinga, https://wei.org.pl/2023/aktualnosci/marta-roels/od-orwella-do-huxleya-i-z-powrotem-chiny-ery-xi-jinpinga/, WEI, Warszawa 2023 (dostęp 3.02.2023).

[14] M. Bogusz, Chiny: konsekwencje strategii „zero COVID”, https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2022-07-27/chiny-konsekwencje-strategii-zero-covid#_ftn4, OSW, Warszawa 2019 (dostęp 2.02.2023).

[15] Tamże.

[16] M. Kalwasiński, Nowe dane z Chin tak dobre, że aż trudno uwierzyć, https://www.bankier.pl/wiadomosc/PKB-CHIN-W-2022-r-8473266.html, Bankier.pl 2023 (dostęp 3.02.2023).

[17] B. Góralczyk, Na progu Nowego Świata, https://nowakonfederacja.pl/na-progu-nowego-swiata/, Nowa Konfederacja 2020 (dostęp 3.02.2023).

[18] B. Góralczyk, Chiny w ogniu! Nadciąga wielka rewolucja?, https://www.youtube.com/watch?v=7RKRPvA2vFQ, Historia Realna 2022 (dostęp 3.02.2023).

[19] Tamże.

[20] China resumes international travel: Which countries are introducing new COVID restrictions?, https://www.euronews.com/travel/2023/01/12/china-resumes-international-travel-which-countries-are-introducing-new-covid-restrictions Euronews.com 2023 (dostęp 6.02.2023).

[21] L. Sciara, Il cono gelato è asporto oppure no? Si può acquistare in zona rossa?, https://www.telatrovoio.com/roma/il-cono-gelato-e-asporto-oppure-no-si-possono-acquistare-in-zona-rossa/, Telatrovoio 2021 (dostęp 6.02.2023).

[22] Coronavirus, corre in spiaggia: inseguimento dei carabinieri e 4mila euro di multa, https://sport.sky.it/altro/2020/04/10/video-runner-inseguito-carabinieri-pescara, Sport.Sky 2020 (dostęp 6.02.2023).

[23] Covid: è incinta ma senza molecolare non la visitano, perde il bambino nel parcheggio dell’ospedale, https://www.rainews.it/articoli/2022/01/covid–incinta-ma-senza-molecolare-non-la-visitano-perde-il-bambino-nel-parcheggio-dellospedale-06abdac5-9d36-42fb-9761-be2661644d05.html, Rai News 2022 (dostęp 6.02.2023).

[24] Fa scendere un anziano dal treno all’una di notte perché senza green pass: adesso rischia il carcere, https://presskit.it/2022/11/19/fa-scendere-un-anziano-dal-treno-alluna-di-notte-perche-senza-green-pass-adesso-rischia-il-carcere/, Presskit 2022 (dostęp 6.02.2023).

[25] M. Dobbelaere-Welvaert, België na corona: een land van kliklijnen, drones die u volgen en de politie als heer en meester, https://www.vrt.be/vrtnws/nl/2020/04/14/welkom-in-de-politiestaat/, VRT 2020 (dostęp 6.02.2023).

[26] Washington Post spot met absurditeit van Belgische toiletregels, https://www.hln.be/buitenland/washington-post-spot-met-absurditeit-van-belgische-toiletregels~a295c89e/, HLN 2020 (dostęp 6.02.2023).

[27] Prokuratura UE wszczyna dochodzenie ws. zakupu szczepionek na COVID, https://www.rp.pl/zdrowie/art37243951-prokuratura-ue-wszczyna-dochodzenie-ws-zakupu-szczepionek-na-covid, Rzeczpospolita 2022 (dostęp 6.02.2023).

[28] Population density in the U.S. by federal states including the District of Columbia in 2021, https://www.statista.com/statistics/183588/population-density-in-the-federal-states-of-the-us/, Statista (dostęp 8.02.2023).

[29] E. Browne, California, With Strict Mandates, Has More COVID Cases Than Florida, Texas—Here’s Why, https://www.newsweek.com/california-strict-mandates-more-covid-cases-florida-texas-why-1648430, Newsweek 2021 (dostęp 8.02.2023).

[30] Population…, dz. cyt.

[31] S. Newey, Sweden’s Covid death rate among lowest in Europe, despite avoiding strict lockdowns, https://www.telegraph.co.uk/global-health/science-and-disease/swedens-death-rate-among-lowest-europe-despite-avoiding-strict/, The Telegraph 2022 (dostęp 8.02.2023).

[32] Tzw. lockdowny w szkołach były błędem. Ministrowie przyznają wprost, https://dorzeczy.pl/zdrowie/399814/lockdowny-w-szkolach-byly-bledem-ministrowie-przyznaja.html, Do Rzeczy 2023 (dostęp 9.02.2023).

[33] W 2020 r. recesja w Polsce była jedną z najniższych w UE. KE podała najnowsze dane, https://forsal.pl/gospodarka/pkb/artykuly/8093642,pkb-polski-ke-w-2020-r-recesja-w-polsce-jedna-z-najnizszych-w-ue-ke-podala-najnowsze-dane.html, Forsal 2021 (dostęp 9.02.2023).

[34] M. Skorupka, PiwPaw wygrywa w sądzie. Lokal publikuje wyrok, https://wydarzenia.interia.pl/mazowieckie/news-piw-paw-wygrywa-w-sadzie-lokal-publikuje-wyrok,nId,6266678, Interia 2022 (dostęp 9.02.2023).

[35] C. Boryszewski, Benedykt XVI – anarchista na czasy postchrześcijaństwa, https://klubjagiellonski.pl/2023/01/08/benedykt-xvi-anarchista-na-czasy-postchrzescijanstwa/, Klub Jagielloński 2023 (dostęp 9.02.2023).

Inne wpisy tego autora

Odyseja pocztowa z listem poleconym w tle

W PRL-u normą było, że kupowało się buty, które psuły się w pierwszej godzinie użytkowania, pomarańcze przyjeżdżały tylko na święta zza wielkiej wody, a mieszkańców

A ja waszej wysokości odbiorę Niderlandy

W Holandii upadł wieloletni rząd premiera Ruttego głównie przez problem z imigracją, forsowanie polityki klimatycznej oraz podwyższone koszty życia. Wygrała partia konserwatywna o dość enigmatycznym