Eksperci: gospodarka rośnie, inflacja zbyt słabo odpuszcza, ale wakacje kredytowe są już zbędne

Doceniasz tę treść?

W pierwszej połowie roku ocieraliśmy się o recesję. Teraz widać wyraźnie, że nasz PKB odbija i będzie piął się w górę przez kolejny rok. Zapowiadane są podwyżki wynagrodzeń, więc i konsumpcja będzie rosła. Może też wzrosnąć chęć zaciągania nowych zobowiązań. Cały czas oczywiście istotna jest wysokość stóp procentowych, które biorąc pod uwagę inflację, uporczywie utrzymującą się na podwyższonym poziomie zapewne pozostaną na niezmienionym poziomie przez kolejne miesiące. Wakacje kredytowe nie powinny być już dłużej utrzymywane.
Wskaźniki, które obecnie widzimy są na poziomie błędu statystycznego i są zgodne z przewidywaniami. Mamy wzrost gospodarczy choć niższy od tego, do którego się przyzwyczailiśmy. Uważamy, że sukcesem jest, gdy gospodarka rośnie w tempie 3–5 proc., ale musimy pamiętać, że w okresie spowolnienia w światowych gospodarkach utrzymujemy jednak wzrost, co jest dobrą wiadomością – mówił Piotr Palutkiewicz w audycji „Rządy Pieniądza” Polskiego Radia.

Zauważył, że przecież zachodnie gospodarki nie rozwijały się skokowo po 78 proc. rocznie, a potem przez kilka laty stały w miejscu. Rozwijały się konsekwentnie przez 5060 lat powojennej historii i my też musimy się przyzwyczaić do takiego tempa. W opinii ekonomisty, to jak będziemy się rozwijać w kolejnych miesiącach i latach, w pewnym stopniu jest też związane z realizacją obietnic wyborczych, a są duże naciski, aby zostały one spełnione. Ważna będzie też konsolidacja finansów publicznych.

– Pod koniec przyszłego roku trzeba będzie budżet spiąć i skądś wziąć brakujące prawdopodobnie środki. Pytanie jest też o to, czy inflacja cały czas utrzymująca się powyżej celu inflacyjnego pozwoli utrzymać budżet w ramach poniżej progu ostrożnościowego, jeżeli chodzi o zadłużenie publiczne rozważał Piotr Palutkiewicz.

Całej rozmowy można posłuchać TUTAJ.

Inne wpisy tego autora

Nie zgrzeszmy zaniedbaniem

Uderzenie w gotówkę to nie tylko uderzenie w nasze kieszenie z tytułu opłat i prowizji na rzecz instytucji finansowych. To także podkopanie fundamentów naszej wolności

Inflację głównie napędzają politycy

– NBP realizuje swoją politykę monetarną i to, czego nie można odmówić prezesowi Glapińskiego to to, że przewidział wysokość inflacji na koniec roku. Pamiętamy przecież