Wakacyjny postulat wyborczy

Doceniasz tę treść?

Jedziemy na wakacje! Czas zatem pozostawić Państwa w lepszym, wakacyjnym nastroju. Dziś garść pozytywnych informacji, których barometrem jest między innymi turystyka – pisze Piotr Palutkiewicz w felietonie dla Forum Polskiej Gospodarki.

Najpierw garść faktów. Choć zacznijmy od danych bardziej pochmurnych. Na turystyczny wyjazd niestety nie może sobie pozwolić każdy z nas. Jak pokazuje badanie Providenta, co czwarty Polak, głównie z przyczyn finansowych, pozostanie w tym okresie w domu. Jednak dane te, wbrew pozorom, są optymistyczne. Jeszcze dziesięć lat temu, bo w zamierzchłym 2013 r., 44 proc. z nas nie wyjechało na żaden wyjazd turystyczny.

Dokąd w tym roku planujemy udać się na wczasy? Jesteśmy turystycznymi patriotami. Co czwarty z nas jedzie za granicę. 27 proc. Polaków wybiera Morze Bałtyckie, 14 proc. góry, co dziesiąty wyjeżdża na bliżej nieokreśloną wieś, a 8 proc. na Mazury.

Jak wspomniałem, to przyczyny finansowe są przeszkodą w wyjechaniu na wczasy. Ale jeśli już nas stać i jedziemy, to kwestie budżetowe nie są aż tak znaczące. Przystępna cena noclegów i posiłków dla tych, którzy już jadą, jest dopiero czwartym czynnikiem wpływającym na wybór miejsca wakacji. Najistotniejsze dla Polaków są marzenia. A jakże! Marzenia o odwiedzeniu upragnionego miejsca to główny czynnik wybory miejsca docelowego dla co czwartego z nas. Co piąty Polak odwiedza z kolei to samo miejsce każdego roku. Taki wakacyjny portret nasz.

Jadąc na wakacje, polecam Państwu bliżej zastanowić się nad tym, co będziemy widzieć za oknami w trakcie naszej podróży. A tam ujrzą Państwo kraj inny aniżeli jeszcze dekadę temu, nie mówiąc o latach wcześniejszych. Nowoczesna infrastruktura drogowa, kolejowa i turystyczna, czyste chodniki, dworce, stacje benzynowe (nie poświęcajmy tylko zbyt dużo uwagi cenom na dystrybutorach), wystrzyżone trawniki przed zadbanymi i odnowionymi domami. Jak już się zatrzymamy, to spójrzmy na lepszej jakości liczne hotele oraz, pomimo przebojów covidowych i inflacyjnych, ciągle działające dobre restauracje. A to wszystko nasza zasługa, nie polityków. Jasne, że są miejsca zaniedbane, jest jeszcze wiele do zrobienia, a wiele rzeczy rozgrzewa i irytuje nas do czerwoności. Ale pomimo toczonych bieżących sporów politycznych i gospodarczych udaje nam się powoli zmieniać kraj na lepsze. I dobrze, że czasami dmuchamy i chuchamy na zimne. Krytyka i przestrzeganie przed zagrożeniami to siła systemu demokratycznego.

Cały tekst dostępny jest TUTAJ.

Inne wpisy tego autora

Nie zgrzeszmy zaniedbaniem

Uderzenie w gotówkę to nie tylko uderzenie w nasze kieszenie z tytułu opłat i prowizji na rzecz instytucji finansowych. To także podkopanie fundamentów naszej wolności

Inflację głównie napędzają politycy

– NBP realizuje swoją politykę monetarną i to, czego nie można odmówić prezesowi Glapińskiego to to, że przewidział wysokość inflacji na koniec roku. Pamiętamy przecież