5 najlepszych książek o nauczycielach

Doceniasz tę treść?

Zapraszamy na kolejny „Książkowy SKANER WEI”. Dziś, 14 października, obchodzimy Dzień Edukacji Narodowej i Dzień Nauczyciela. Prezentujemy subiektywny wybór najciekawszych książek o nauczycielach. Zanurz się w inspirujących historiach, mądrościach i wyzwaniach, jakie napotykają pedagodzy na swojej drodze. Poznaj wybrane tytuły, które przeniosą Cię w świat poświęcony roli nauczyciela i rozbudzą w Tobie nowe spojrzenie na edukację. Miłej lektury!

 

1. J.K. Rowling – saga o Harrym Potterze

Zaczynamy od szkoły niezwykłej, niezwykle też popularnej wśród młodych czytelników. Chodzi oczywiście o serię książek poświęconej adeptom szkoły magii z Harrym Potterem w roli głównej. W lekturach Rowling aż roi się od nietuzinkowych belfrów – na myśl od razu przychodzi mędrzec Dumbledore (pod koniec września zmarł aktor wcielający się w tę postać w filmowej ekranizacji – Michael Gambon). Czarodziej raczy czytelników wzniosłymi sentencjami, typu: „Nie jest ważne, kto kim się urodził, ale czym się stał!”. Mentorów jest więcej. Wśród nich zrównoważona Minerwa McGonagall. To typ nauczycielki potrafiącej zarówno skarcić, gdy jest to konieczne, jak i pochwalić, gdy nadarza się ku temu okazja. Generalnie Hogwart to szkoła życia dla młodych czarowników, ale dziś przewrotność polega na tym, że realne środowiska akademickie, zdominowane przez poprawne politycznie środowiska i kulturę „woke” Rowling zaciekle atakują za jej rzekomą transfobię. Tak oto literatura koresponduje z czasem niezrozumiałą realnością.

 

2. Azar Nafisi „Czytając Lolitę w Teheranie”

To z kolei wspomnienia profesor literatury angielskiej wykładającej na teherańskim uniwersytecie. Co tydzień organizowała ona spotkania dla studentek we własnym mieszkaniu, by móc zapoznać je z zachodnią literaturą. Dzieło pokazuje jak trudno funkcjonować jednostkom pragnącym wolności  i niezależności w kulturach islamskich – „największym zmartwieniem islamskich władz było to, jak z opowiadania Hemingwaya wyciąć słowo »wino«, a studentki karano za śmiech na korytarzu i rozmowę z mężczyznami”. Ta książka daje wgląd w życie irańskich kobiet, ukazuje opresyjną kulturę religijną, w której karze się kobiety za ich poglądy. Dla studentek Nafisi literatura i organizowane kółko literackie stanowiły wysepkę wolności.

 

3. Witold Gombrowicz „Ferdydurke”

Książka kultowa, stara, ale nie starzejąca się, za moich czasów w kanonie lektur szkolnych. I choć nie wszystkie książki czytało się w szkole z przyjemnością, to Gombrowicza jak najbardziej. Jeśli ktoś nie pamięta bądź nie zna – główny bohater, początkujący literat Józio Kowalski zostaje na powrót wciągnięty do klasy swojego belfra, profesora Pimki. Tam przechodzi proces upupiania. Główny wątek książki ukazuje degradację jednostki w ramach narzuconego mu schematu edukacyjnego. Gombrowicz w zabawny sposób krytykuje instytucje edukacyjne, które często ograniczają rozwój jednostki, redukując ją do schematu, do kręgu sztucznych norm i konformizmu społecznego. Przez groteskowe obrazy i absurdalne sytuacje autor ukazuje, jak edukacja może stać się narzędziem uprzedmiotowienia i manipulacji. Cała książka jest głęboka, mówi o zamykaniu jednostki w określonych ramach, pokazuje jak niekiedy trudno się z nich wyzwolić.

 

4. Agnieszka Jankowiak-Maik „Historia, której nie było”

Jak zachęcić ludzi, w szczególności młodych do studiowania historii Polski, odczytywania jej na nowo, analizowania, oddzielenia prawdy od fałszu? Czyni to bardzo sprawnie autorka tej pozycji nazywana „Babką od histy”. W swojej książce bezlitośnie rozprawia się z półprawdami, komunałami i opowieściami wyssanymi z palca, które zyskały jednak na popularności: „Historia, jaką znasz z podręczników, w dużej części składa się z uproszczeń, manipulacji, przemilczanych faktów, a czasem nawet zwykłych kłamstw. Prawda jest taka, że bitwy pod Psim Polem nie było, Kazimierz Wielki nie umarł bezpotomnie, do chrztu nie przekonała Mieszka jego żona Dobrawa, a w roku 1920 Polacy nie zwyciężyli dzięki „cudowi nad Wisłą”, tylko dzięki znakomitym działaniom naszego wywiadu. Zaskoczeni? A to dopiero początek”.

 

5. Nancy H. Kleinbaum „Stowarzyszenie umarłych poetów”

Ile wart jest dobry nauczyciel? O tym przekonali się wychowankowie niezwykle rygorystycznej placówki. W Akademii Weltona stawia się na cztery tradycje – honor, doskonałość, tradycję i dyscyplinę. Gdy do placówki trafia nowy, wrażliwy nauczyciel John Keating wraz z nim przychodzi wiatr zmian – jego podejście oczarowuje wielu uczniów, daje im nadzieję i siłę. „(…) w człowieku tkwi nieodparta potrzeba bycia akceptowanym. Za wszelką cenę musicie jednak zaufać tym cząstkom swojej osobowości, które wyróżniają was spośród innych i sprawiają, że jesteście niepowtarzalni. Nawet jeśli wyróżniająca was cecha jest dziwna czy nieakceptowana” – mówi Keating. Uczniowie podążający za nim stają się członkami tajnego klubu, tytułowego Stowarzyszenia Umarłych Poetów.  Zarówno książka, jak i film są godne polecenia, a z pewnością wielu młodszych czytelników mogło na tę klasyczną już pozycję jeszcze nie trafić.

 

Artykuł powstał dzięki wsparciu Polskiego Funduszu Rozwoju.

Inne wpisy tego autora