Wolny rynek nie jest ideologią, jest konsekwencją analizy ekonomicznej

Doceniasz tę treść?

Udział i rola państwa są obecnie coraz większe, widzimy to coraz większej bucie i zachowaniu państw. Widzimy to w tym, jak państwo ingeruje we wszystkie przestrzenie naszego życia. Jeżeli ktoś mówi, że to nie jest czas na zmiany, to tym samym mówi: pozwólmy, by państwa zawładnęły jak największą przestrzenią i częścią naszego życia. Gospodarka nigdy nie słucha się tych, którzy mówią, jak ma funkcjonować – zawsze reaguje ona na jakieś bodźce – mówił Tomasz Wróblewski w wywiadzie dla Namzależy.pl.

Wolny rynek nie jest ideologią, a jest konsekwencją analizy ekonomicznej. Jest doświadczeniem dziesiątek, jak nie setek lat, które nam mówią, w jakich warunkach człowiek najlepiej funkcjonuje. Kiedy jesteśmy najbogatsi, kiedy możemy najlepiej wykorzystywać naszą energię, kiedy możemy gonić za naszymi marzeniami. Wolny rynek jest tym systemem, który na to pozwala. Historia nas uczy, że bardzo centralny, znacjonalizowany system gospodarczy prowadzi do najrozmaitszych anomalii – od skrajnego faszyzmu czy komunizmu po przejściowy marazm socjalistycznych gospodarek europejskich.

Cały wywiad dostępny jest TUTAJ.

Inne wpisy tego autora

Niszczenie pomników to przykład ekoterroryzmu

– W ostatnim czasie obserwujemy ruchy aktywistów w całej Europie i takie zachowania przenikają także do Polski – mówił Tomasz Wróblewski w programie „Punkt Widzenia”