[STANOWISKO] Pieniądze (i odpowiedzialność) w ręce samorządów!

Reforma finansowania samorządów to więcej niż korekta systemu podatkowego, to szansa na autentyczną poprawę jakości lokalnych władz i ich silniejszy związek z mieszkańcami.

 

Ministerstwo Finansów proponuje głęboką reformę finansowania samorządów, które już od przyszłego roku mają otrzymywać większość środków z podatku dochodowego. Nie znamy jeszcze ostatecznych ram reformy, ale sam pomysł wskazuje właściwy kierunek myślenia władzy. Warsaw Enterprise Institute od lat zwraca uwagę, że tylko uzależniając finanse lokalnych władz od zadowolenia mieszkańców, jesteśmy w stanie wymusić jakościową poprawę rządzenia na szczeblu samorządowym. Przejrzysty system i finansowanie zależne od zamożności mieszkańców zmusi lokalne władze do większej efektywności i wrażliwości na potrzeby zamożniejszych mieszkańców. To oznacza przywiązywanie większej uwagi władz do oczekiwań pracodawców, za którymi podążają lepiej wykwalifikowani pracownicy, jak i również lepsze szkoły, większy poziom bezpieczeństwa, dobrze zorganizowaną pracę policji i służb komunalnych. 

Obecnie samorządy otrzymują 38,46 proc. podatków od osób fizycznych i zaledwie 22,86 proc. od podatku CIT. Pozostałe środki trafiają do centralnego budżetu państwa. System, w którym o redystrybucji środków publicznych decyduje centralistyczny rząd, prowadzi do wielu patologii. Powoduje rozrost biurokracji, upolitycznienie finansowania w zależności od kierunku polityki prowadzonej przez rząd i przede wszystkim ubezwłasnowolnienie samorządów. W efekcie pozbawione środków lokalne władze nie są w stanie odpowiadać na potrzeby obywateli takie jak chociażby poprawa infrastruktury, czy modernizacja placówek oświaty. A co najgorsze, brak bezpośredniej zależności lokalnych władz od satysfakcji mieszkańców.

Ze wstępnych doniesień medialnych wynika, że autorzy reformy zakładają wzrost dochodów własnych samorządów z PIT o niemal połowę, co oznacza kwotę rzędu 77 mld zł rocznie (w ubiegłym roku dochody własne samorządów osiągnęły 51,7 mld, czyli przeszło o 25 mld mniej). Dodatkowo nowy mechanizm ma zabezpieczyć system tak, aby żadne zmiany PIT i CIT wprowadzane przez rząd w postaci zmian stawek, ulg czy zwolnień – nie odbijały się negatywnie na dochodach samorządów.

Model finansowania publicznego, w którym podatki dochodowe są pobierane nie tylko przez władze szczebla centralnego, ale przede wszystkim przez władze samorządowe znajduje swoje odzwierciedlenie w wielu krajach. Ma to miejsce w szczególności w państwach federalnych. Do państw tych należą Stany Zjednoczone, gdzie kompetencje w zakresie nakładania podatków dochodowych przysługują nie tylko rządowi w Waszyngtonie, ale i poszczególnym stanom. W części stanów jednym z najważniejszych obciążeń jest State Tax, czyli podatek dochodowy (wynoszący od 1 do 10 proc. opodatkowania dochodu brutto) zamieszkujących je obywateli. Każdy stan samodzielnie ustala wysokość podatku dochodowego – Local Tax, który jest przeznaczony m.in. na służbę zdrowia, policję i edukację na jego terenie. Ponadto Konstytucja USA stwarza stanom na tyle dużą autonomię, że mogą one samodzielnie ustanawiać różne taryfy podatkowe na paliwo, podatki od nieruchomości czy podatki od sprzedaży. Przykładem europejskiego kraju, w którym decentralizacja postąpiła bardzo daleko, jest Dania. Większość zadań publicznych przekazywana jest gminom, które pobierają gminny podatek dochodowy na ich realizację. Niezależność finansowa gmin jest jednym z filarów duńskiej państwowości. Dzięki autonomii finansowej władze gmin są w stanie efektywniej odpowiadać na bieżące potrzeby mieszkańców, modernizować infrastrukturę i zwiększać dostęp do usług publicznych. W trakcie wyborów Duńczycy są w stanie rozliczać władze samorządowe z ich politycznych decyzji, widząc jak pożytkowane są płacone przez nich podatki.

Warsaw Enterprise Institute stoi na stanowisku, że reforma pozwoli oprzeć wpływy samorządów na lokalnej bazie podatkowej, na tym, ile dochodu realnie posiadają ich mieszkańcy, a także firmy działające na ich terenie. Władze gminy, miasta czy powiatu chętniej przeznaczą środki na rozbudowę lokalnej infrastruktury, placówki oświaty oraz skupią się na poprawie bezpieczeństwa obywateli, mając w perspektywie, że od tychże podatników zależy ich reelekcja. Jednocześnie należy pamiętać, że reforma finansowania samorządów to zaledwie zalążek zmian niezbędnych do poprawy sytuacji gospodarczej w kraju.

Warsaw Enterprise Institute podkreśla stanowisko, że Polski Ład to w dużej mierze chybiony pomysł, który ukształtował w Polsce najbardziej skomplikowany system podatkowy na świecie. Proponowane rozwiązanie jest krokiem w dobrym kierunku, choć nie rozwiązuje oczywiście wszystkich problemów i patologii naszego systemu podatkowego, który w obecnym kształcie stanowi jedną z fundamentalnych barier dla szybszego rozwoju kraju.  W oddzielnym programowym opracowaniu WEI  Agenda Polska 2030. Polska reforma podatkowa prezentujemy szereg rozwiązań, mogących zapewnić naprawę tej sytuacji. Wśród reform należy wyróżnić wprowadzenie – zamiast PIT – jednolitej daniny, w której zawierałyby się wszystkie składki na rzecz państwa, czy też – w przypadku firm – wprowadzenie niskiego podatku przychodowego. Uproszczenie powinno dotyczyć także podatku VAT oraz innych danin. Proste zasady ustalania wysokości podatków oraz obniżenie realnych obciążeń dla najmniejszych przedsiębiorców przyniosą realne korzyści również dla samorządów, na terenie których powstanie wiele nowych przedsiębiorstw, oferujących miejsca pracy. Przyczyni się to do wzrostu liczby mieszkańców płacących podatki, które władze będą mogły przeznaczyć na rozwój ważnych celów publicznych.

Inne wpisy tego autora